>
///

Bytom. Kolejny pożar wisi w powietrzu. Właściciel terenu po byłej fabryce „Jopek” nie respektuje prawa

3 minut czytania
WD

Minął już prawie rok po sporym pożarze, jaki wybuchł na terenie byłej fabryki „Jopek” w dzielnicy Sucha Góra w Bytomiu. Lokalni mieszkańcy mają wrażenie, że od tego czasu na tym terenie niewiele się zmieniło. Śmieci nadal są składowane a kolejny pożar wisi w powietrzu. Być może sytuację zmieni decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

– Właściciel otrzymał decyzję dotyczącą zakazu użytkowania powierzchni i hal, gdzie zdeponowane są niezabezpieczone materiały łatwopalne m.in. puszki farb oraz odpady tekstylne. Decyzja została wydana z rygorem natychmiastowej wykonalności – tłumaczy Elżbieta Kwiecińska, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Bytomiu. Co dalej z terenem, na którym zalegają również wraki samochodów czy meble?

– Nie ma dnia, w którym bym nie myślał o tym co może się tu wydarzyć. Właściciel tego terenu nie respektuje prawa, nie wykonuje żadnych nakazów, łącznie z nakazem posprzątania terenu – mówił z dużym dramatyzmem podczas zwołanej dzisiaj konferencji prasowej prezydent miasta, Mariusz Wołosz. Miasto będzie się starać o dofinansowanie na ogarnięcie tego bałaganu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Sam teren zaś trafi na licytację komorniczą.

WD
– Mamy nadzieję, że kupi go inwestor, który o ten teren zadba i wykorzysta zgodnie z prawem. Jest to teren atrakcyjny: dobrze podbudowany i w całości utwardzony, a kilka hal produkcyjnych można wykorzystać pod działalność gospodarczą – wskazuje z nadzieją zastępca prezydenta miasta, Michał Bieda. W jego ocenie za obecny stan rzeczy odpowiedzialne są jeszcze poprzednie władze Bytomia.
Przypomnijmy, że zeszłoroczny pożar w bytomskiej dzielnicy Sucha Góra był bardzo duży a w jego gaszeniu brało udział 27 zastępów straży pożarnej. Koszty akcji oszacowano na około 50 tysięcy złotych. Zdaniem prokuratury, pożar wznieciło przypadkowo dwóch trzynastolatków. – Nasza ocena przyczyny podpalenia jest odmienna od tej, którą ustaliły organy ścigania – podsumował prezydent Mariusz Wołosz, oceniając ustalenia jako „śmieszne” i „kompletnie niewiarygodne”.
WD

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni wpis

Tarnów – Pleśna – Gmina Tarnów – Lisia Góra. Koniec wizji aglomeracji? Wójtowie przeciw prezydentowi. Poszło o autobusy miejskie

Następny wpis

Seria wypadków na tatrzańskich szlakach w tym dwa śmiertelne