A to ciekawe

/

Małopolski sanepid odradza organizację wesel w trzech powiatach

Dziś

Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał specjalny komunikat, w którym odradza organizację przyjęć weselnych na terenie miasta Nowego Sącza oraz powiatów nowosądeckiego, suskiego i wadowickiego, gdzie dynamicznie rozprzestrzenia się koronawirus. Komunikat ten trafił do wiadomości także wszystkich Powiatowych Inspektorów Sanitarnych…

/

Sprawa zamordowanej Iwony Cygan ze Szczucina wraca niespodziewanie „tylnymi drzwiami”. Za sprawą kontrowersyjnego tekstu dziennikarza Onetu

„Prawda to największa wartość niezależnego dziennikarstwa. Dlatego nie przestaję jej szukać.” Autorem tej sentencji jest dziennikarz Onetu Mateusz Baczyński, który przed tygodniem opublikował głośny tekst pt. „Historia kłamstwa. Jak szukano zabójców Iwony Cygan”. Przypomnijmy, że 17-letnia dziewczyna zamordowana została we wsi…

Renty i emerytury. Od 1 marca świadczenia wzrosną o 4,24 proc.

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zgodnie ze wskaźnikiem waloryzacji ogłoszonym przez GUS od 1 marca świadczenia wzrosną o 4,24 proc., najniższe wyniosą 1250,88 zł.

Od marca najniższa emerytura i renta wzrośnie o 50,88 zł i wyniesie 1250,88 zł. Z kolei renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy od marca wyniesie 938,16 zł (obecnie 900 zł), renta rodzinna – 1250,88 zł, a świadczenie przedemerytalne – 1262,34 zł.

Obecnie minimalna emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna wynoszą 1200 zł brutto. Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy to 900 zł brutto.

Emerytury i renty podlegają corocznie waloryzacji od 1 marca. Polega ona na pomnożeniu kwoty świadczenia i podstawy jego wymiaru przez wskaźnik waloryzacji. Jest to średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym, zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku. (PAP)

Finalista Top Chef – Marcin Czubak otwiera w Katowicach nowy lokal. Pomimo pandemii nie traci nadziei

„Gdzieś tam z tyłu głowy wiem, że mały przylądek w Afryce wciąż na mnie czeka. Może dlatego łatwiej jest mi podejmować niebezpieczne decyzje” mówi z uśmiechem  Marcin Czubak – katowiczanin,  finalista telewizyjnego show TOP Chef.  To postać niezwykle barwna i z pewnością niebanalna. Przez dwa lata był prywatnym kucharzem prezydenta Gabonu i jego rodziny.

Katowicki szef restauracji Bistro Oficyna nie boi się nowych wyzwań. Dlatego mimo trudności, zwłaszcza teraz, w fatalnym dla gastronomii czasie działa pełną parą, często nieszablonowo, snując coraz to nowe plany, spełniając marzenia.

A fantazji i odwagi Czubace (jak nazywają go przyjaciele)  nie brakuje. Wiele lat temu jako młody chłopak wyjechał za granicę, gdzie przez 7 lat uczył się i pracował w szkockich hotelach. Reprezentował ten kraj podczas zawodów Escoffier organizowanych przez Cordon Blue w Londynie.

Powrócił jednak na Śląsk. W swoim rodzinnym mieście postanowił rozwinąć skrzydła, których nie jest mu w stanie podciąć nawet koronawirus.

Kiedy wybuchła pandemia  zaczął wypiekać chleby.  Smakowite bochny podbiły serca klientów, ale w głowie pojawiają się nowe pomysły. Pod koniec marca wraz ze wspólnikami otwiera kolejny lokal. To Rotiseria – nowy koncept gastronomiczny w Katowicach, w odnowionym budynku Starego Dworca.

Więcej  o życiu restauratora w pandemii, o śląskim obiedzie na afrykańskiej ziemi, a także o planach na nadchodzący czas opowiada w rozmowie dla ikc.pl. (BP)

Hulajnogi elektryczne. Nowe przepisy

Sejm na czwartkowym posiedzeniu poparł nowelizację ustawy Prawo o ruchu drogowym, która reguluje m.in. status prawny hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego. Regulacja zakłada m.in. wprowadzenie dolnej granicy wieku dla osób korzystających z e-hulajnóg.

Zgodnie z przyjętą nowelizacją kierujący hulajnogą elektryczną będzie mógł korzystać głównie z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów – z prędkością dopuszczalną 20 km/h. Osoby, które nie ukończyły 18 lat, będą musiały mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dzieci w wieku do 10 lat będą mogły jeździć hulajnogą elektryczną jedynie w strefie zamieszkania, pod opieką osoby dorosłej.

Według nowych przepisów kierujący hulajnogą elektryczną będzie musiał korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów z prędkością dopuszczalną 20 km/h. W przypadku, gdy brakuje drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów, kierujący hulajnogą elektryczną będzie mógł korzystać z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h, jednak i tam nie będzie mógł przekroczyć 20 km/h.

Hulajnogą elektryczną będzie można wyjątkowo poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych, gdy chodnik jest usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów.

Trzeba będzie jednak jechać tam z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszemu oraz nie utrudniać ruchu pieszemu.

Do kierowania hulajnogą elektryczną przez osoby w wieku od 10 lat do 18 lat wymagane będzie posiadanie karty rowerowej lub prawa jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dla osób, które ukończyły 18 lat, dokument taki nie będzie wymagany. Natomiast dzieci w wieku do 10 lat będą mogły jeździć hulajnogą elektryczną jedynie w strefie zamieszkania, pod opieką osoby dorosłej.

Podobne przepisy przewidziano dla kierujących urządzeniami transportu osobistego. Użytkownicy tych pojazdów będą mogli się poruszać wyłącznie po drogach dla rowerów i chodnikach.

Z kolei w przypadku urządzeń wspomagających ruch, jak np. rolki, wrotki, deskorolka nie będą potrzebne żadne uprawnienia. Nie będzie też ograniczeń wiekowych.

Nowela przewiduje również kary za poruszanie się hulajnogą elektryczną, UTO lub urządzeniem wspomagającym ruch chodnikiem lub drogą dla pieszych – z prędkością większą niż prędkość zbliżona do prędkości pieszego lub za nieustępowanie pierwszeństwa pieszemu.

Najwyższy mandat – w wysokości od 300 do 500 zł – będzie można dostać za kierowanie na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu pojazdem innym niż mechaniczny przez osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka. (PAP)

W Katowicach pojawią się nowe budki lęgowe dla ptaków. Można się po nie zgłaszać do katowickiego Urzędu Miasta

fot. UM Katowice

Katowice przekażą mieszkańcom dziewięćdziesiąt budek lęgowych dla małych dziuplaków. Ornitolodzy od dawna zachęcają, by m.in za pomocą budek lęgowych pomagać ptakom gnieżdżącym się w dziuplach, czyli tzw. dziuplakom: sikorkom, mazurkom i innym.

Budki zostały wykonane przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną podczas warsztatu terapii zajęciowej Stowarzyszenia SPES.

– Pomysł zakupu budek lęgowych to jedna z szeregu inicjatyw podejmowanych przez miasto w trosce o środowisko naturalne. Dbamy o zieleń, rewitalizując parki czy siejąc łąki. Pomagaliśmy już jeżom, jako miasto hodujemy pszczoły, teraz przyszedł czas na ptaki – mówi Marcin Krupa prezydent Katowic. – Bez wątpienia wartością dodaną tej akcji jest zaangażowanie w nią mieszkańców, a co więcej – wsparcie podopiecznych Stowarzyszenia na Rzecz Niepełnosprawnych SPES – dodaje prezydent.

W jaki sposób budki lęgowe pomaga ptakom gnieżdżącym się w dziuplach?

– Ubywa ich naturalnych siedlisk, w tym starszych drzew, z licznymi dziuplami. W ten sposób próbujemy im choć trochę zrekompensować straty spowodowane wycinkami – wyjaśnia Marcin Karetta z Górnośląskiego Koła Ornitologicznego. – Deficyt miejsc do gniazdowania skutkuje tym, że ptaków jest coraz mniej, ubożeje też ich różnorodność, czyli skład gatunkowy. – A przecież lubimy słuchać śpiewu ptaków. Ptaki są też bardzo pożyteczne z naszego, ludzkiego punktu widzenia, bo m.in. zjadają masę owadów, które są szkodnikami lub po prostu nas stresują, jak np. krwiopijne samice komarów – dodaje Karetta.

Ornitolog przypomina, że Katowice są zaskakująco bogate w ptaki, które chętnie zasiedlają m.in. zapadliska pogórnicze, a także starsze drzewostany, w tym buczyny. Możemy się pochwalić m.in. lęgami bociana czarnego, żurawia, trzmielojada, a także niedawno odkrytego w murckowskich lasach puszczyka uralskiego.

Akcja „WieszaMy budki dla dziuplaków” jest częścią projektu KATOobywatel, który służy budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. – W ramach projektu uruchomiliśmy dotąd m.in. dwie aplikacje Naprawmyto.pl i wCOP drzewo, zaprosiliśmy mieszkańców do wspólnego siania łąk, sprzątania dzielnic czy adoptowania donic. Teraz oddajemy w ich ręce budki lęgowe, z dołączoną instrukcją obsługi, żeby mogli sami je zawiesić, pomóc ptakom i cieszyć się ich sąsiedztwem – mówi Wioleta Niziołek- Żądło, koordynator projektów społecznych w Urzędzie Miasta w Katowicach.

Inicjatywa narodziła się w wydziale promocji Urzędu Miasta Katowice, który kupił budki lęgowe przygotowane podczas warsztatów organizowanych przez Stowarzyszenie na Rzecz Niepełnosprawnych SPES. Stworzyły je osoby z niepełnosprawnością intelektualną w ramach rehabilitacji w warsztacie terapii zajęciowej. Od jakiegoś czasu warsztaty specjalizują się w budkach dla ptaków.

– To jest dobrze rozumiana integracja, bo uczestnicy spotykają się z klientami, oferując im dobry produkt, nie raz w roku podczas kiermaszu, ale w ciągłej sprzedaży. Dodatkowo pomagamy chronić przyrodę, a chroniąc ptaki, chronimy też ludzi – mówi Monika Pinkowska, koordynator medialny Stowarzyszenia SPES. – Nasi stolarze uczą się potrzebnych umiejętności zawodowych, a część z nich jest już na poziomie instruktorskim. Zależało nam, żeby ta rehabilitacja była jak najbardziej zbliżona do pracy, dawała satysfakcję od chwili przywiezienia deski z tartaku do momentu sprzedaży. Powstają gotowe produkty ale też budki do samodzielnego montażu, np. z myślą o dzieciach – dodaje. Dochód ze sprzedaży jest przeznaczany w całości na rehabilitację osób z niepełnosprawnością intelektualną, uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej.

Pierwsza budka w ramach akcji trafiła już do Miejskiego Przedszkola nr 3 przy ul. Barbary w Katowicach. Po pozostałe można się zgłaszać, wysyłając maila na adres: katoobywatel@katowice.eu. W mailu należy wskazać planowaną lokalizację budki. Zgłoszenia będą przyjmowane do wyczerpania zapasów. Takie budki są bezpieczne dla jaj i piskląt pod warunkiem, że zostaną dobrze powieszone. Do każdej z nich dołączona będzie więc instrukcja jak zrobić to prawidłowo. Budki należy też jesienią wyczyścić, by nie stały się siedliskiem pasożytów.  (BP)

Zaskakujący finał nocnej interwencji katowickich policjantów. Sprawa dotyczyła 3-letniego chłopca

fot. Śląska Policja

Nocna interwencja katowickich policjantów, którzy pojawili  się w mieszkaniu, gdzie trwała awantura przybrała nieoczekiwany obrót. To miała być kolejna typowa akcja dotycząca głośnych sąsiadów. Jak się okazało, żadna interwencja nie jest taka sama, a jej zakończenie przerosło oczekiwania samych policjantów.

Dyżurny katowickiej komendy odebrał telefon w sprawie głośno zachowujących się sąsiadów, którzy zakłócali ciszę nocną.  Na miejsce skierowani zostali policjanci z IV komisariatu, którzy w mieszkaniu zastali  24-letnią kobietę i jej 29-letniego partnera. Oboje byli nietrzeźwi.

Okazało się, że w mieszkaniu jest jeszcze 3-letni syn kobiety oraz 2 psy. Na miejsce, pomimo nocnej pory, przyjechali pracownicy schroniska dla zwierząt. W związku z tym, że matka chłopca została zatrzymana w policyjnym areszcie a jej partner umieszczony w izbie wytrzeźwień, policjanci musieli zapewnić odpowiednią opiekę dla chłopca.

Ze względu na brak innych pełnoletnich członków rodziny, którzy mogliby zaopiekować się chłopcem, podjęto decyzję o umieszczeniu 3-latka w placówce opiekuńczej. Okazało się jednak, że w mieszkaniu nie ma dla niego żadnej ciepłej odzieży, zabawek ani środków higienicznych. Dziecko posiadało jedynie letnie ubranka. Sytuacja dziecka była motorem napędowym do dalszych działań.

Sierższt. Dawid Boryń, który był jednym z interweniujących policjantów, postanowił zorganizować wśród policjantów z komisariatu zbiórkę odzieży oraz zabawek, które miały zostać przekazane chłopcu. Odzew, z jakim spotkał się jego apel, przerósł wszelkie oczekiwania. Już po kilku dniach akcja swoim zasięgiem objęła nie tylko pozostałe katowickie komisariaty, ale również katowicki oddział prewencji i jednostki Policji z ościennych miast.

W ubiegłym tygodniu sierższt. Dawid Boryń wspólnie z sierż. Agnieszką Bocian zawieźli już część zebranych zabawek oraz ubrań do placówki, w której aktualnie przebywa chłopiec. Z zebranych rzeczy będzie mógł korzystać nie tylko on. W sprawie matki, która nietrzeźwa sprawowała opiekę nad synem, czynności, prowadzą policjanci z IV komisariatu. W dniu interwencja 24-latka i jej partner zostali poddani badaniu trzeźwości, które wskazało, że miała 1,66 promila alkoholu w organizmie, a 29-letni mężczyzna 1,52 promila. (BP)

Po latach 500 zł długu zamieniło się w 112 tysięcy złotych zaległości. Bytomski sąd wydał nakaz zapłaty

fot. pixabay

„Na moim stole leżą dokumenty. Zawarto umowę pożyczki na kwotę 500 złotych. Odsetki wynosiły 1440 proc. rocznie! Dziś zaległość wynosi 112 tysięcy złotych. W tej sprawie wystąpiłem już do Prokuratura Generalnego o rozważenie skargi nadzwyczajnej” – napisał minister Michał Wójcik.

Minister w KPRM Michał Wójcik przekazał, że trafiły do niego dokumenty dotyczące umowy zawartej 21 marca 2006 roku. Była to umowa zlecenia z firmą o pośrednictwo finansowe, a wynagrodzenie miało wynosić 500 złotych wraz z odsetkami w wysokości 20 złotych za każdy dzień spóźnienia płatności. Wierzyciel skierował sprawę do sądu i 28 sierpnia tego samego roku Sąd Rejonowy w Bytomiu wydał nakaz zapłaty, który uprawomocnił się 16 września, bo nie został zaskarżony.

„Obecnie toczy się w tej sprawie trzecie postępowanie egzekucyjne, poprzednie dwa zakończyły się częściowym wyegzekwowaniem zadłużenia ze względu na dalszą bezskuteczność egzekucji”.

Minister Wójcik przekazał, że wyegzekwowano 51 tys. 903 zł 11 groszy ze 111 tys. 546 zł 82 gr, z których 500 złotych to należność główna, 4119 zł to koszty postępowań egzekucyjnych, a resztę stanowią odsetki.

„Skarga nadzwyczajna powinna zostać złożona do 3 kwietnia 2021 roku” – przekazał Wójcik. Przy okazji minister przypomniał, że w Sejmie procedowane jest wydłużenie czasu składania skarg nadzwyczajnych. (PAP)

Porwali 30-latka z Jaworzna dla okupu. Są już w rękach policji

fot. Policja Śląska

Policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach zatrzymali 4 osoby zamieszane w sprawę porwania dla okupu 30-letniego mieszkańca Jaworzna. Mężczyzna został uprowadzony przez dwie osoby – 25-letnią kobietę i jej 28-letniego znajomego. Sprawcy zażądali od niego kwoty 25 tys. zł, a potem kolejnych 60 tys. zł.

Następnie mężczyzna wymuszenie długu zlecił dwóm innym mężczyznom, m.in. Rosjaninowi. Mężczyźni przygotowywali się już do kolejnego napadu, ale ich plany udaremnili kryminalni. Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani przez sąd. Grozi im do 15 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło 23-24 grudnia ubiegłego roku. 30-latek został podstępem zwabiony na parking samochodowy jednego z jaworznickich marketów, gdzie przyjechała znana mu osobiście 25-latka. Jak się okazało, kobieta nie pojawiła się na spotkaniu sama… Towarzyszył jej 28-letni znajomy, który grożąc 30-latkowi przedmiotem przypominającym broń, kazał mu wsiąść do swojego samochodu. Następnie sprawcy zażądali od niego 25 tysięcy złotych.

Po wymuszeniu przekazanie pieniędzy sprawcy uprowadzili 30-latka i pojechali z nim do Krakowa. Tam wybrał on z bankomatu 5 tysięcy złotych i również przekazał przestępcom. Ostatecznie duet powołując się na znajomości u Czeczenów oraz w towarzystwie jednego z nich zażądał kolejnej sumy pieniędzy w kwocie 60 tysięcy złotych. Dopiero następnego dnia rano porywacze wypuścili mężczyznę i pozostawili go w Krakowie. Dali mu również kilka dni czasu na zorganizowanie brakującej gotówki.

Jak ustalili śledczy, po tym zdarzeniu mieszkaniec Żor chcąc uregulować swoje zobowiązania „sprzedał” temat wymuszenia długu dwóm innym mężczyznom, w tym obywatelowi Rosji. 30-latek i 26-latek przygotowywali się już do ponownego uprowadzenia mieszkańca Jaworzna, jednak ich plany udaremnili policjanci.

Najpierw śledczy zatrzymali 25-latkę i jej kompana z Żor w miejscowościach, w których zamieszkują. W zatrzymaniu mężczyzny wzięli udział policyjni kontrterroryści z Katowic. Następnie kryminalni wkroczyli do mieszkań w Rzeszowie i Krakowie, aby zatrzymać pozostałych dwóch mężczyzn. Jeden z nich próbował uciec przed policjantami, zeskakując z dachu kamienicy. Bezskutecznie, ponieważ stróże prawa byli przygotowani na taką ewentualność i udaremnili próbę ucieczki mężczyzny.

Cała czwórka została tymczasowo aresztowana przez sąd na 3 miesiące. Wszystkim grozi 15 lat więzienia. Śledczy odzyskali także część pieniędzy odebranych pokrzywdzonemu. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Katowicach. (BP)

Zakaz noszenia na twarzy szalików, kominów, chust i przyłbic. Można będzie nosić jedynie maseczki

fot. PAP

Zakazujemy używania w sferach publicznych noszenia na twarzy szalików, kominów, bandan, chust i przyłbic; dopuszczone są wszystkie rodzaje maseczek, a rekomendowane maseczki chirurgiczne – przekazał w środę rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Poinformował, że dopuszczone są wszystkie rodzaje maseczek, ale rekomendowane są maseczki chirurgiczne.

Przyłbice wciąż mogą być stosowane, ale dodatkowo, oprócz maseczki. Zmiany wejdą w życie z dniem 27 lutego.

Konsultant krajowy w zakresie epidemiologii prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz dodała, że te maseczki, „które są w tej chwili dostępne – tak zwane jednorazowe – też są maseczkami, których można używać”.

Zaznaczyła, że kluczowe jest to, by mieć maseczkę, która prawidłowo zasłania twarz. „Trzymajmy się tego, ponieważ to jest gwarancja tego, że ta maseczka działa w sposób prawidłowy” – powiedziała Paradowska-Stankiewicz. (PAP)

Kolejne nowe kierunki w siatce połączeń Katowice Airport. Ucieszą się miłośnicy słonecznej Italii

fot. Katowice Airport

W sezonie letnim w siatce połączeń regularnych Katowice Airport pojawią się dwa nowe włoskie kierunki, to jest Forli i Perugia. Loty na obydwu trasach oferowane będą przez nową na pyrzowickim lotnisku grecką linię lotniczą  Lumiwings. 

Inauguracyjny lot do Forli zaplanowano na 29 marca br. Trasa będzie obsługiwana dwa razy w tygodniu – w każdy poniedziałek oraz piątek – do 29 października br. włącznie. Z kolei 4 czerwca br. grecki przewoźnik planuje obsłużyć swój pierwszy rejs z Katowice Airport do Perugii. Połączenie będzie obsługiwane dwa razy w tygodniu – w poniedziałki i piątki – do 29 października br.

  – Przed pandemią koronawirusa, która ma bezprecedensowy wpływ na ruch lotniczy na całym świecie, pasażerowie podróżujący z Katowice Airport chętnie wybierali trasy z Pyrzowic do Włoch. O popularności tego rynku świadczą statystyki. W 2019 roku obsłużyliśmy 220 tys. osób w ramach połączeń regularnych do tego kraju. Był to trzeci najchętniej wybierany kierunek w segmencie przewozów rozkładowych, ustępujący popularnością jedynie Wielkiej Brytanii i Niemcom. Jestem przekonany, że gdy tylko pandemia koronawirusa zacznie wygasać, ruch do Włoch zacznie się odbudowywać” – mówi Artur Tomasik, prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA, firmy zarządzającej Katowice Airport.

Pomimo licznych obostrzeń i restrykcji mających na celu prewencję rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa włoskie kierunki były jednymi z najczęściej wybieranych również w minionym 2020 roku. Wówczas w Katowice Airport w ramach siatki połączeń regularnych z i do Włoch obsłużono prawie 75 tys. podróżnych – podobnie jak w 2019 roku, przełożyło się to na trzeci najlepszy rezultat w segmencie przewozów regularnych.

Linie lotnicze Lumiwings zostały założone w 2015 roku w Atenach. W 2021 roku linie rozpoczęły oferowanie regularnych połączeń z lotniska Forli do portów we Włoszech i Europie Wschodniej. Założyciele i cały zespół, z wieloletnim doświadczeniem w lotnictwie, wierzą w najwyższą jakość w zakresie bezpieczeństwa i obsługi pasażerów, jak również w prostą ofertę taryfową i w miarę możliwości eliminację ukrytych lub nieuzasadnionych dodatkowych opłat. (BP)

Katowice w pierwszej piątce polskich miast atrakcyjnych dla inwestorów

fot. UM Katowice

Miasto Katowice i GZM to jeden z pięciu najważniejszych ośrodków w Polsce, w których prężnie rozwija się sektor nowoczesnych usług dla biznesu. Jak wynika z raportu „Sektor nowoczesnych usług biznesowych w Katowicach” odpowiada on za 3,0 – 3,5% PKB Polski. W przeciągu ostatnich 4 lat zaobserwowano wzrost zatrudnienia w centrach usług w Katowicach i GZM na poziomie prawie 70%. Główną kategorią usług świadczonych w wymienionych ośrodkach są usługi IT. Prognozy ekspertów przewidują, że sektor w Katowicach będzie się dalej dynamicznie rozwijać.

 – Zaprezentowane w raporcie analizy potwierdzają wysoki potencjał inwestycyjny Katowic, będących centralnym miastem ponad 2-milionowej Metropolii.  Z ogromną satysfakcją obserwujemy, że niezależnie od pandemii tempo wzrostu w sektorze utrzymuje się na wysokim poziomie. Zwłaszcza teraz, kiedy globalna gospodarka znalazła się w trudnej sytuacji ważne jest tworzenie atrakcyjnych miejsc pracy, które wpłyną na decyzje młodych ludzi o związaniu swojej przyszłości z naszym miastem, a tym samym pozytywnie wpłyną na dalszy rozwój sektora i wzmocnienie marki Katowic na rynku nowych technologii – mówi Marcin Krupa, Prezydent Katowic.

Pomimo wybuchu pandemii inwestycje w Polsce nie zatrzymały się. Zagraniczni inwestorzy, otwierający w Polsce kolejne centra usług zwiększają przychody do budżetu i tworzą nowe miejsca pracy, wspierając gospodarkę wychodzącą z lockdownu. Od 2016 roku do teraz w Katowicach powstało 30 nowych centrów usług. Czynnikiem przemawiającym za lokalizacją centrów w Polsce jest korzystna lokalizacja, dogodna strefa czasowa pozwalająca obsługiwać inne regiony oraz potencjał rynku, m. in. pod względem rynku pracy i wielkości zasobów wykształconych pracowników w stosunku do innych gospodarek regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Wszystkimi tymi cechami mogą pochwalić się Katowice.

Katowice oczami branży i w świetle statystyk

– Raport „Sektor nowoczesnych usług biznesowych w Katowicach” to zestawienie subiektywnego i obiektywnego rankingu, opracowanego na podstawie wyników badania ABSL 2020 w oparciu o odpowiedzi kadry zarządzającej centrów nowoczesnych usług biznesowych w Polsce oraz na podstawie analiz statystycznych. Katowice i GZM zostały wysoko ocenione – to tylko pokazuje, że władze miasta obserwują trendy i odpowiadają na potrzeby inwestorów.” – podkreśla Wojciech Popławski, Wiceprezes ABSL.

W rankingu obiektywnym, Katowice i GZM zajmują wysokie pozycje w zakresie: dostępności puli talentów, dostępności do komunikacji drogowej i kolejowej, dostępności do lotnisk oraz współpracy z lokalnymi uniwersytetami i w konsekwencji pod względem ogólnej oceny miejsca prowadzenia działalności.  Z informacji uzyskanych na podstawie ankiety ABSL przeprowadzonej w listopadzie 2020 roku wynika, że w ramach umów podpisanych między centrami usług i lokalnymi szkołami wyższymi, realizowana współpraca dotyczy: staży dla studentów, wsparcia procesu rekrutacji studentów i absolwentów, rozwoju kompetencji przydatnych z punktu widzenia potrzeb centrów oraz kształtu programów edukacyjnych.

– Warto również zwrócić uwagę na koszt wynajęcia powierzchni biurowej; w tym względzie menadżerowie uplasowali Katowice i GZM na pozycji pierwszej. Pozycję drugą Katowice i GZM zajęły pod względem subiektywnej oceny współpracy z lokalnymi uniwersytetami, trzecią – w kategorii poziom płac. W powyższych kategoriach, zgodnie z wynikami subiektywnego rankingu menedżerów, Katowice i GZM mają przewagi komparatywne względem innych miast – dodaje Paweł Panczyj, Dyrektor ds. Strategii i Rozwoju, ABSL.

W obrębie Metropolii, zdecydowanym liderem są Katowice. Świadczy o tym zarówno liczba centrów, zatrudnienie i dostęp do wykwalifikowanej kadry pracowniczej. W pespektywie długookresowej wzrost intensywności współpracy miast w obrębie GZM prowadzić będzie do dalszej poprawy atrakcyjności lokalizacyjnej i inwestycyjnej. (BP)

1 2 3 76