A to ciekawe - Page 2

/

Małopolski sanepid odradza organizację wesel w trzech powiatach

Live

Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał specjalny komunikat, w którym odradza organizację przyjęć weselnych na terenie miasta Nowego Sącza oraz powiatów nowosądeckiego, suskiego i wadowickiego, gdzie dynamicznie rozprzestrzenia się koronawirus. Komunikat ten trafił do wiadomości także wszystkich Powiatowych Inspektorów Sanitarnych…

Tarnów: jak Chińczycy na prawo jazdy zdawali…

Uzyskanie międzynarodowego prawa jazdy przez obywateli Chin stanowi nie lada wyczyn. Aby ułatwić im życie, ich kreatywni rodacy – zorganizowali międzynarodową grupę, która pomagała w uzyskaniu tego dokumentu obywatelom Państwa Środka. Po tym jak wszytko wyszło na jaw, „pomocnicy” mogą liczyć na karę pozbawienia wolności do pięciu lat i deportację – informuje tarnowska policja.
 
Mechanizm działania grupy był prosty. Członkowie grupy za pośrednictwem Internetu nawiązywali kontakt z zainteresowanymi uzyskaniem prawa jazdy mieszkańcami dalekiego wschodu, którzy przesyłali im oryginały wymaganych dokumentów, w oparciu o które zakładane były profile przyszłych kierowców. W dalszej kolejności na państwowy egzamin stawiał się świetnie przygotowany dubler – 41-latek lub 36-latka, którzy bez problemów go zaliczali. Następnie dokumenty wraz z uzyskanym dowodem zdanego egzaminu- międzynarodowym prawem jazdy wracały do jego właściciela – zleceniodawcy, któremu nie pozostało już nic innego, jak tylko zapłacić za taką usługę.
 
Proceder trwał co najmniej od początku 2019 roku i został ujawniony dopiero w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnowie, w połowie tego roku. Wtedy też do akcji wkroczyli kryminalni tarnowskiej komendy miejskiej policji, którzy ustalili wszystkich członków grupy przestępczej oraz miejsca, gdzie na egzaminy stawiali się dublerzy.
 
W sprawie zatrzymanych zostało kilka osób na terenie Katowic, Warszawy i Rzeszowa. Trzy osoby usłyszało zarzuty określone w kodeksie karny o udziale w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 kodeksu karnego), a dodatkowo wszyscy usłyszeli zarzuty wyłudzenia poświadczenia nieprawdy poprzez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego oraz posługiwania się nie swoim dokumentem tożsamości (art. 272 i art. 275 § 1 kodeksu karnego).
 
Osoby te częściowo przyznały się do zarzutów i zostały doprowadzeni do tarnowskiej prokuratury, która z kolei wystąpiła do sądu o zastosowanie wobec trzech z nich tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku, stosując wobec 41-latka, 36-latki z Chin oraz 25-letniej Polki trzymiesięczny areszt. Pozostałe osoby objęte policyjnym dozorem będą odpowiadać przed sądem w Tarnowie z tak zwanej „wolnej stopy”.
 
Ponieważ sprawa ma charakter rozwojowy, tarnowscy śledczy nie wykluczają nadal kolejnych zatrzymań.
 
Źródło: materiały policji

Rozpoczęły się podziemne protesty górników. Afera futerkowa przesłoniła śląskie problemy na kopalniach. Premier nie zamierza przyjechać do Katowic

Live
DeKa

Związkowcy zapowiadają eskalację podziemnych protestów w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Kilkudziesięciu górników nie wyjechało po porannej szychcie na powierzchnię. W piątek w Rudzie Śląskiej planowana jest demonstracja.

W Katowicach zebrał się Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno – Strajkowy i jego przedstawiciele podali scenariusz dalszych działań.

Premier nie odpowiedział na ultimatum związków zawodowych. Do dzisiaj związki dały mu czas na to, by przyjechał i włączył się w negocjacje dotyczące programu dla górnictwa i energetyki. Termin minął o północy z niedzieli na poniedziałek. Ale i dzisiaj nie było żadnego sygnału z jego kancelarii. W kopalniach, którym może grozić likwidacja, część górników zdecydowała się podjąć protest na dole i nie wyjechała po porannej zmianie. „Tam jest duża wilgotność, duża temperatura, ale też duże obciążenie psychiczne. Ci ludzie są odizolowani od swoich rodzin. Nie mają kontaktu ze swoimi rodzinami. To ciężka forma protestu, której nie chcemy nadużywać” – tłumaczy lider Sierpnia 80 Bogusław Ziętek.

Dlatego z uwagi na bezpieczeństwo górników, rozmowy powinny zacząć się jak najszybciej, ale niekoniecznie… z premierem – podkreślają związkowcy.

 – Mamy taką nadzieję i mimo wszystko, mimo tej trudnej sytuacji w koalicji rządzącej związanej z futerkami, apelujemy jednak do pana premiera, żeby w nieskończoność nie czekać i nie dopuszczać do dramatów ludzkich w kontekście tych osób, które protestują na dole – podkreśla szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz i dodaje: „Już nie ważne, czy będzie to premier, najważniejsze, by to była upełnomocniona przez niego delegacja rządowa, gotowa do rozmów, gotowa do podpisania porozumienia”.

Podziemny protest górnicy prowadzą w kopalni Halemba, Pokój, Bielszowice i Wujek zagrożonych likwidacją.

Według przedstawicieli Polskiej Grupy Górniczej protestuje w sumie 65 osób, najwięcej, bo aż 49 na Halembie. Związkowcy mówią, że jeszcze dzisiaj wieczorem może to być nawet 100 osób. Według nich liczba protestujących jest płynna i będzie się dynamicznie zmieniać. Tłumaczą, że protest zaczął się spontanicznie, ale oni zajęli się jego koordynacją. Dostarczają jedzenie, leki i kontaktują z rodzinami górników. Jutro w kopalniach przeprowadzą masówki, czyli spotkania informacyjne z załogami.

„Premier nie ulegnie szantażowi górników” – komentuje sytuację wicepremier Jacek Sasin.

W piątek planowana jest duża demonstracja w Rudzie Śląskiej. Z tego miasta mogą zniknąć wszystkie kopalnie. Według zapowiedzi związkowych, będzie to manifestacja całego społeczeństwa Rudy Śląskiej i związków zawodowych z różnych gałęzi przemysłu, nie tylko górniczych.

Związkowcy kwestionują Projekt Polityki Energetycznej Państwa, który zakłada szybsze odejście od węgla i szybszą likwidację kopalń.

Według nich realizacja tych założeń oznaczałaby zamknięcie kopalń węgla kamiennego do 2036-37 r. i katastrofalne skutki społeczno-gospodarcze. Uważają, że transformacja regionu powinna być rozłożona na około 40 lat.

Tydzień temu związkowcy ogłosili pogotowie strajkowe i reaktywowali Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. W jego skład weszły największe działające w regionie związki: Solidarność, OPZZ, Kadra i Sierpień’80.

DeKa

„Premier nie ulegnie szantażowi górników” – mówi wicepremier Jacek Sasin. Górnicy rozpoczęli podziemny protest. Premier na Śląsk się nie wybiera

Live
IKC
Rozpoczął się podziemny protest górników. Na powierzchnię po porannej zmianie nie wyjechali górnicy z kopalni Pokój, Halemba i Bielszowice w Rudzie Śląskiej oraz z kopalni Wujek w Katowicach.
Pracownicy kopalń są oburzeni, bo premier Mateusz Morawiecki, nie pojawił się na Śląsku, a o to apelowali do niego związkowcy. To właśnie te 4 kopalnie zostały wskazane w planie (który został na razie odłożony) do likwidacji.
„Premier nie ulegnie szantażowi górników” – komentuje sytuację wicepremier Jacek Sasin.
Z pomysłu tuż przed jego oficjalną prezentacją wycofał się wicepremier Jacek Sasin. W nocy minął termin jaki związki zawodowe niezadowolone z pomysłów rządu na górnictwo dały premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, posłowi ze Śląska, na włączenie się w negocjacje. Po 15.00 zbiera się Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno Strajkowy i podejmie decyzje w sprawie dalszych działań. Od tygodnia w na Śląsku i w Zagłębiu obowiązuje pogotowie strajkowe.
DeKa

Potężne nocne eksplozje w Ligocie Panewnikach. Płonęły samochody

foto: pixabay

W nocy mieszkańców okolicy ul. Medyków, a także pacjentów Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka obudziły potężne eksplozje. Na parkingu spłonęły dwa samochody. Na miejscu pracowała Państwowa   Straż Pożarna w Katowicach. 

– Nie było żadnych ofiar w ludziach. Sytuacja została opanowana – skomentował kpt. Adam Kryla, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Katowicach.

BP

Śląsk. Chciał pomóc, został okradziony. 74-latek stracił portfel i ponad 2 tys. złotych

x-news

Policja z Bielska-Białej poszukuje złodzieja portfela. Mężczyzna wykorzystał dobre serce 74-latka, który chciał go wspomóc finansowo. Kiedy po wypłaceniu gotówki senior chował kartę bankową, poszukiwany wyrwał mu portfel z ręki i uciekł. W środku było 2300 złotych.

Do kradzieży doszło drugiego września około godziny 18.30 w sklepie przy ulicy Stawowej w Bielsku-Białej. Do starszego pana podszedł nieznany mężczyzna, miał przy sobie różne towary. Zaoferował mu sprzedaż perfum, kamery i kompletu noży.

Twierdził, że sprzedaje te rzeczy, bo potrzebuje gotówki, aby zakupić paliwo na powrót do Węgier. Pokrzywdzony odmówił kupna tych przedmiotów, ale zaoferował pomoc w postaci przekazania niewielkiej kwoty gotówki.

Na opublikowanym przez policję nagraniu z monitoringu widać, jak 74-latek podchodzi do bankomatu, aby wypłacić pieniądze. W momencie kiedy chował kartę do portfela, jego rozmówca najprawdopodobniej dostrzegł gruby plik banknotów w środku. Mężczyzna wyrwał seniorowi portfel i uciekł. Staruszek próbował go jeszcze gonić, ale niewiele mógł zdziałać. W portfelu było 2300 złotych.

– Mężczyzna zapamiętał rysopis złodzieja. Opisał go jako mężczyznę tęgiego, wzrostu około 170 centymetrów, z wyglądu miał mieć 35 do 40 lat i ciemną lub ciemno-rudą brodę – mówi Szybiak.

W chwili zdarzenia ubrany był w jasne spodnie i ciemną koszulkę z krótkim rękawem, z cyframi 69 na ramionach.

Policja publikuje jego wizerunek i prosi o pomoc w ustaleniu jego tożsamości. Wszyscy, którzy mają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia sprawcy przestępstwa, proszeni są o kontakt z bielską policją pod numerami: 47 85 703 00 lub 47 85 712 55.

x-news

Żdżary. Koniec dramatu Bożeny Wołowicz. „To było więzienie, a nie dom” (wideo)

Przez prawie 8 lat życie Bożeny Wołowicz było koszmarem. Stało się tak przez jej sąsiadów, którzy ją nieustannie nękali.
 
– Ci ludzie prześladowali mnie, śledzili, zanieczyszczali posesje – powiedziała. W tej sprawie zapadły już dwa wyroki skazujące stalkerów. Bożenie Wołowicz udało się sprzedać dom, dzięki czemu może się wyprowadzić i rozpocząć nowe życie.
 
Materiał pochodzi z sobotniego (19.09) wydania „Dzień Dobry TVN”.
 
 

Szkoły, szpitale, wesela to najpoważniejsze źródła zakażeń COVID-19. W niedzielę 910 nowych zachorowań

fot. x-news

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w niedzielę o 910 nowych, potwierdzonych przypadkach zakażenia SARS-CoV-2 oraz o śmierci 11 kolejnych osób. To drugi najwyższy przyrost zakażeń w ciągu doby.

Najwięcej osób zachorowało na terenie województwa mazowieckiego (164), następnie: wielkopolskiego (123), małopolskiego (103), opolskiego (84), śląskiego (74), podkarpackiego (62), pomorskiego (55), łódzkiego (54), dolnośląskiego (45), lubelskiego (35), kujawsko-pomorskiego (26), warmińsko-mazurskiego (23), podlaskiego (21), świętokrzyskiego (18), zachodniopomorskiego (13) i lubuskiego (10).

Rekordową liczbę zakażeń odnotowano w sobotę (19.09), gdy potwierdzono 1002 nowe przypadki. Z dnia na dzień – bo aż o 7 tysięcy – wzrosła liczba Polaków przebywających na kwarantannie. Teraz to niemal 119 tysięcy osób. O przyczynach wzrostu zakażeń wypowiedzieli się eksperci – doktor Paweł Grzesiowski i lekarz medycyny podróży Łukasz Durajski.

– Czyli mamy trzy takie poważne źródła nowych zakażeń, szkoły, szpitale i wesela – wyjaśnił dr Grzesiowski.

Doktor tłumaczy, że wzrost liczby zakażeń może wynikać ze zmiany strategii testowania. – Myślę, że ten wzrost liczby wykrytych przypadków to jest też efekt tej strategii czyli testujemy bardziej osoby objawowe – dodał.

Łukasz Durajski zwraca natomiast uwagę na lekceważenie zasad bezpieczeństwo przez Polaków.

x-news

Rower pomaga w Katowicach. Po raz szósty kilometry zamieniamy na wymarzone rowery

fot. UM Katowice

To już VI edycja akcji, w której zamieniamy rowerowe kilometry na wymarzone rowery dla dzieci. W tym roku można je wpisywać na stronie rowerpomaga.pl lub w linku aplikacji Endomondo. 

Za każdy milion kilometrów, który rowerzyści dodadzą do akcji „Rower Pomaga w Katowicach” do organizacji społecznych działających w mieście trafia rower.

Zeszłoroczna akcja okazała się dużym sukcesem. Rowerzyści pokonali ponad 62 milionów kilometrów. Dzięki temu do dzieci z domów dziecka i świetlic środowiskowych trafiły 62 wymarzone rowery, a w sumie przez 5 lat 283.

Aż 1 372 106 kilometrów przejechali katowiccy rowerzyści w ubiegłym roku zdobywając dla miasta tytuł „Rowerowej stolicy Polski”. Katowice w tym roku już kolejny raz wspierają projekt Fundacji Arka i namawiają mieszkańców do rejestrowania przejechanych kilometrów na rowerze. – Naszym obowiązkiem jest wspieranie świetnych pomysłów. Akcja „rower pomaga” pozwala nam promować zdrowy, sportowy tryb życia. Warto podkreślić, że dla wielu uczestników dodatkową motywacją, by przejechać jak najwięcej kilometrów, była chęć pomagania innym – podkreśla prezydent Marcin Krupa.

Tradycyjnie w akcji ekologia łączy się z tematyką społeczną. Organizatorzy namawiają wszystkich rowerzystów, aby wpisywali przejechane na rowerze kilometry na stronie www.rowerpomaga.pl. Od razu zobaczą w specjalnym kalkulatorze o ile ograniczyli emisje CO2, gdyby tę samą odległość pokonali samochodem.

– To niesamowite że niewielkiej organizacji z Bielska-Białej udaje się już 6 rok z rzędu przygotować tak ogromne działanie ekologiczno – społeczne. A w tym roku mamy także międzynarodową edycję akcji, w której jeździmy dla dzieci/sierot wojny na Ukrainie. W akcji Bikehelps.org już bierze udział ponad 7500 tysiąca rowerzystów na całym świecie – podsumowuje Wojciech Owczarz z Fundacji Arka.

BP

Lider rozbił mistrza. Górnik Zabrze rozgromił Legię w Warszawie!

x-news

Górnik Zabrze, lider PKO Ekstraklasy, rozbił w sobotnim (19 września) wyjazdowym meczu 4. kolejki rozgrywek mistrza Polski, Legię, aż 3:1.

Na trafienia Aleksa Sobczyka, Bartosza Nowaka i Jesusa Jimeneza „Wojskowi” byli w stanie odpowiedzieć jedynie trafieniem Bartosza Slisza. Po czterech kolejkach ekstraklasy zabrzanie mają na koncie komplet punktów i przewodzą tabeli rozgrywek. Legia, z dwoma zwycięstwami i dwiema porażkami, przed niedzielnymi spotkaniami jest szósta.

x-news

Ruch na DK 86 w Katowicach przywrócony. Ale to nie koniec utrudnień na wysokości Giszowca

fot. pixabay

Od dziś wraca ruch na Drodze Krajowej nr 86 w Katowicach. Droga Krajowa nr 86 na wysokości Giszowca  została zamknięta po ulewnych deszczach pod koniec czerwca.

Po opadach jezdnia została zdeformowana, dlatego DK86 ze względów bezpieczeństwa  została zamknięta. Ostatnie tygodnie wykonawca wykonywał prace, by jak najszybciej przywrócić ruch na drodze krajowej. W efekcie będzie to możliwe 10 dni wcześniej niż zakładał przyjęty harmonogram.

Wykonawca będzie kontynuował prace w ciągu ul. 73 Pułku Piechoty. – Jeszcze we wrześniu będziemy chcieli przenieść ruch na ul. 73 Pułku Piechoty na nową jezdnię. Będziemy w tym miejscu utrzymywać cały czas po jednym pasie w każdym kierunku jazdy. Natomiast zakres prac wymaga zamknięcia obecnego zjazdu z ul. 73 Pułku Piechoty i Karolinki w kierunku Tychów i Murcek. Dlatego od 19 września dla tych kierowców wprowadzimy objazdy – mówi Adam Owsiany, dyrektor projektu, NDI SA.

Dla kierowców jadących w kierunku Tychów i Murcek od ul. Kolistej oraz ul. 73 Pułku Piechoty i ul. Karolinki na około 5 tygodni zostają wprowadzone objazdy.

Kierowcy jadący od ul. Kolistej, ul. 73 Pułku Piechoty i ul. Karolinki poprowadzeni będą oznakowaniem drogowskazowym na ul. Pszczyńską w kierunku centrum, następnie ul. Murckowską do zjazdu na wysokości Cmentarza Komunalnego, nawrotka na wysokości ul. Porcelanowej i powrót ulicami Murckowską i Pszczyńską w kierunku Tychów i Murcek.

Kierowcy jadący od Mysłowic wzdłuż ul. Mysłowickiej poprowadzeni zostaną drogowskazami na objazd ulicami: Szopienicką, Górniczego Dorobku, Gospodarczą do węzła przy ul. Porcelanowej, następnie ulicami Murckowską i Pszczyńską w kierunku Tychów i Murcek. Będzie to objazd, tak, aby odciążyć dzielnicę Giszowiec. Dla mieszkańców Giszowca pozostawiony będzie wyjazd w kierunku Tychów i Murcek w lewo z ul. Górniczego Stanu.

BP