/////

Justyna Święty-Ersetic, Piotr Lisek, Paweł Fajdek wśród zwycięzców 11 Memoriału Kamili Skolimowskiej

3 minut czytania
ZN

Justyna Święty-Ersetic, Piotr Lisek, Paweł Fajdek, Maria Andrzejczyk i Kamil Zalewski najlepsi wśród polskich reprezentantów w 11 Memoriale Kamili Skolimowskiej.  Dziś na Stadionie Śląskim pojawiły się gwiazdy światowej lekkoatletyki. 

Chorzowski stadion wypełniło prawie 15 tys. kibiców spragnionych sportowych wrażeń. Warto było czekać. Bo emocji nie brakowało. Znakomicie zaprezentowali się polscy reprezentanci, wygrywając własne konkurencje.

Piotr Lisek w niezbyt korzystnych warunkach uzyskał 5,82 m, wyprzedzając Amerykanina Sama Kendricksa (5,72 m) i Francuza Renauda Lavillenie (5, 62 m). – Na pewno te warunki nie były lekkie. Tylko dzięki kibicom padały tak wysokie wyniki – skomentował Lisek.

Na uwagę zasługuje występ Sofii Ennanoui, która co prawda zajęła drugie miejsce w biegu na 1500 metrów, ale ustanowiła swój rekord życiowy, osiągając wynik poniżej 4 minut.

Padły i inne znakomite wyniki. Fenomenalny wynik osiągnął Johannes Vetter. Niemiecki lekkoatleta uzyskał podczas konkursu rzutu oszczepem 97,76 m. To rezultat o zaledwie 72 centymetry gorszy od rewelacyjnego rekordu świata Jana Żeleznego, który w 1996 roku posłał oszczep na odległość 98,48 m. – Rano trochę padało i nie było zbyt ciepło. Podczas zawodów również trochę popadało. Nie wiem… Brak mi słów. Nie wiem, co powiedzieć. W rzucie oszczepem malutkie rzeczy przekładają się na metry. Jeden drobny ruch może sprawić, że wszystko pójdzie naprawdę bardzo dobrze – mówił uradowany Vetter.

Adam Kszczot zajął czwarte, a Marcin Lewandowski piąte miejsce w biegu na 800 metrów podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej. Pomimo braku miejsca na podium, polscy zawodnicy byli po starcie zadowoleni.
– Cieszę się, że wracam na właściwe tory, że zaczynam czuć to bieganie. Jestem zadowolony – powiedział po biegu Adam Kszczot.

– Chciałoby się biegać szybciej, ale nie można mieć wszystkiego. Zrobiłem końską robotę wytrzymałościową w tym roku. Taki był cel, dlatego z tego wyniku bardzo się cieszę – dodał Lewandowski.
Bieg wygrał Kenijczyk Ferguson Cheruiyot z wynikiem 1.45,30. Drugi był Portorykańczyk Wesley Vazquez (1.45,47), a trzeci Brytyjczyk Guy Learmonth (1.45,57). Adam Kszczot uzyskał wynik 1.45,64, a Marcin Lewandowski 1:45,77.

x-news/ikc

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni wpis

Andrzej z porażeniem mózgowym na szczycie Rys. Przyjaciele pomogli spełnić jego marzenie

Następny wpis

Dwa wieczory ze Stachurą [ZDJĘCIA]