//

Legendarna Luxtorpeda mknie po torach jak za dawnych lat! Wszystko za sprawą znakomitej cyfrowej animacji śląskiego grafika

3 minut czytania
fot. R. Grec

Luksusowa Luxtorpeda mknęła z zawrotną prędkością 115 km/h, pokonując trasę Kraków – Zakopane w dwie godziny osiemnaście minut. Aż trudno uwierzyć, że był rok 1936, ponieważ do dziś nie udało się pobić rekordu sprzed  85 lat. 

W latach 30. ubiegłego wieku wyprodukowano w Polsce pięć spalinowych wagonów motorowych SAx 90 oznaczonych numerami od 081 do 85. W okresie międzywojnia otoczone były podobnym mitem jak współczesne Pendolino. Niestety zachowało się  niewiele materiałów, na których można ją zobaczyć. Wszystkie polskie egzemplarze zostały zniszczone w czasie wojny i tuż po niej.

Kolejową legendę dwudziestolecia międzywojennego postanowił odtworzyć w znakomitej cyfrowej rekonstrukcji tyski grafik komputerowy – Radek Grec.

– Pomysł wziął się z mojego zainteresowania rzeczami i obiektami, które już nie istnieją, a które chciałbym zobaczyć na własne oczy. Do tego lubię historię techniki, a jako, że mam spory sentyment do kolejnictwa, to wybór padł na Luxtorpedę. Byłem ciekaw, jak prezentowałaby się w ruchu na dzisiejszych szlakach i postanowiłem ją odtworzyć – mówił w wywiadzie dla Rynku Kolejowego autor filmu.

Polskie Luxtorpedy miały zdecydowanie luksusowy charakter.  Świadczyły o tym nie tylko wysokie ceny biletów, nowoczesny kształt wagonów, ale i wyposażenie wyłącznie w miejsca pierwszej klasy. W dodatku  obsługiwały jedynie  połączenia z  modnym wówczas Zakopanem.

Dlatego podróżowali nimi tylko bogaci pasażerowie, których stać było na drogie bilety. Luxtorpeda owiana jest legendą do dziś.  Wagony napędzane silnikami spalinowymi produkowane były w polskiej fabryce lokomotyw w Chrzanowie.

Autor filmu –  Radek Grec zawodowo zajmuje się tworzeniem materiałów filmowych, animacją i wizualizacją 3D – ze szczególnym naciskiem na rekonstrukcje cyfrowe. Do realizacji filmu z Luxtorpedą w roli głównej potrzebnych było kilka programów: do modelowania i animacji, do efektów i postprodukcji oraz do montażu. Prace nam nim trwały aż 4 miesiące. (BP)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.