///

Mistrz świata swoją ostatnią walkę przegrał… z koronawirusem. Jutro pogrzeb śląskiego sportowca

2 minut czytania
fot. Agencja PiSk

Eugeniusz Mehlich, znakomity  sportowiec i trener, mistrz świata w wyciskaniu sztangi, zmarł 10 listopada w wieku 65 lat. Ta wiadomość bardzo poruszyła lokalne środowisko sportowe.  To był wspaniały człowiek, przyjaciel i zawodnik,  mówią o nim  znajomi i przyjaciele.

Był założyciel Uczniowskiego Klubu Sportowego Eugen Knurów, utytułowanym sportowcem.

Swoje pierwsze sukcesy osiągnął w 1979 r w Wałbrzychu. Na Mistrzostwach Polski siłaczy zajął 3 miejsce.Prawdziwy smak zwycięstwa poznał w grudniu 1999 roku, kiedy to wyciskając sztangę ważącą 180 kg został najsilniejszym „masterem” na świecie w federacji WPC. Na zakończenie kariery w 2015 roku wygrał Mistrzostwa Świata weteranów w Denver.  Trzy lata później zdobył jeszcze Mistrzostwo Europy i rekord Polski w wyciskaniu sztangi w kategorii Weteran.

Wychował całe pokolenia Mistrzów Świata, Europy i Polski.

 „Gdy dostrzegał w kimś zadatki na medalistę mistrzostw Starego Kontynentu lub Mistrzostw Świata, nie unikał dodatkowej pracy i doprowadzał swych podopiecznych do mistrzowskiej formy – wspomina Piotr Skorupa, śląski dziennikarz sportowy (m.in.knurowski „Przegląd Lokalny”).
Brylował zarówno w wyciskaniu sztangi, jak i w trójboju siłowym. Sukcesy osiągał również w kulturystyce. Posiadał certyfikat trenera specjalisty od kulturystyki – budowy ciała i fitness uzyskany w szkoleniu PZKFiTS pod patronatem Międzynarodowej Federacji IFBB.”
We wrześniu 2015 roku został wyróżniony Diamentową Odznaką oraz Medalem 25-lecia PZKFiTS.
„Był człowiekiem niezwykle uczynnym, przyjacielskim, wielkim pasjonatem sportu, wnoszącym znaczny wkład w rozwój trójboju siłowego i wyciskania leżąc”- napisał na swojej stronie Polski Związek Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego.

Pogrzeb Eugeniusza Mehlicha odbędzie się 14 listopada (sobota) o godzinie 10:00 w Kościele M.B. Częstochowskiej w Knurowie. Pochowany zostanie na cmentarzu przy ul. Rakoniewskiego. (BP)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni wpis

Polska pokonała Ukrainę na Stadionie Śląskim. W niedzielę Polacy zmierzą się z Włochami na wyjeździe, ale do Chorzowa jeszcze wrócą

Następny wpis

W trzy lata dookoła świata… autostopem. Podróż życia Piotra i Heleny Rybaków