Obyczaje kulinarne. Zupa cytrynowa, zwana angielską

2 minut czytania

Angielska kuchnia, wiadomo, paskudna jest. Mierzi mnie nade wszystko ta ich osobliwa predylekcja ku dodawaniu do mięs, pieczonych czy duszonych- sosów z mięty, co skutecznie zabija smak głównej potrawy.

Jakież było moje zdumienie, gdy w Głubczycach na Opolszczyźnie, gdzie zamieszkuje wiele rodzin przesiedleńców zza Buga poczęstowano mnie zupą cytrynową, a gospodarze mówili, że to „angielka”. Zupa angielska.

Nie wiem, dalibóg, skąd im się to wzięło, bo przecież o obecności mięty na talerzu ani słowa. Przekonywano mnie za to, że jest ona najlepszym południowym posiłkiem w postny poniedziałek. No to spróbujmy, bo rzecz ciekawa, ale i mało skomplikowana.

Dwie marchwie, tyleż cebul i jedna pietruszka i por – to wszystko czego potrzebować będziemy dla uzyskania „smaku” tej zupy. Dodamy do wywaru kilka ziaren pieprzu i owoców jałowca.

Teraz pora na „perłowe krupy”, czyli kaszę perłową, którą wymieszamy z masłem, najlepiej tym klarowanym. Dodajemy wtedy ów smak jarzynowy, zagotowujemy. Nim podamy na stół zaprawiamy szklanką śmietany, znowu podgotowujemy i wlewamy do wazy, gdzie już na tę zupę czekają pokrajane w talarki cytryny.

Na własną odpowiedzialność udoskonaliłem ten pochodzący z Kresów przepis, który zabużanie przywieźli do nowej ojczyzny. Kiedy zupa lekko się gotuje na małym ogniu, dodaję dwa żółtka, co powoduje całkowicie sympatyczny smak, powiedziałbym że lekko rozleniwiony, cokolwiek by to nie miało znaczyć. No i lubczyk, garść lubczyku, podkreślając zapach i smak zupy cytrynowej, zwanej nie wiadomo po co angielską.

Co ja będę dużo mówił: pytałem znajomych Anglików czy znają ten przysmak. Wszyscy jak jeden mąż i niejedna żona zaprzeczyli.

Doszedłem do wniosku, że to to samo co nieznany Japończykom śledź po japońsku albo Żydom karp po żydowsku…

Zygmunt Szych

1 Comment

  1. Opis zupy to po prostu unikalna ciekawostka. Interesujący jest natomiast wstęp. Zastanawia mnie na jak wiele doświadczeń z kuchnią angielską miał autor aby pozostawić tezę ze kuchnia ta (oczywiście!) jest paskudna? W jak wielu angielskich restauracjach miał okazję się stołować, jak wielu dań spróbował? Skąd przekonanie (mylne zresztą) że w angielskiej kuchni sos miętowy jest dodawany do KAŻDEGO mięsa pieczonego czy duszonego. Mogę przytoczyć mnóstwo przykładów potraw brytyjskich zarówno klasycznych jak również współczesnych, które nie tylko nie są podawane z sosem miętowym ale są po prostu pyszne. (W 2019 roku w Wielkiej Brytanii było ponad 150 restauracji nagrodzonych gwiazdkami Michelin).
    Ignorancja jest niezwykle irytująca. Ja, na przykład, jeśli się na czymś nie znam to o tym nie piszę / rozmawiam.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.