Pohukuje, syczy, prycha i… szczeka puchacz, największa sowa Europy. Właśnie zaczęły się jej gody

3 minut czytania

Przy odrobinie szczęścia, wędrując w rejonie stawów, alei parkowych ze starymi dębami lub lipami, w pobliżu dawnych dworów usłyszymy dziwne dźwięki. Niosą się one od paru już dni daleko po uśpionej okolicy. Prócz charakterystycznego pohukiwania to także osobliwe prychanie, syczenie a nawet… szczekanie! Zaczęły się właśnie gody puchacza, największej ( rozpiętość skrzydeł nawet do 17 cm!)europejskiej sowy.

Nie wiadomo, ile ich żyje w naszym regionie: przed kilkoma laty głośna była historia młodych puchaczy, które dawały o sobie znać z głębokiej dziupli na starej lipie w alei w pobliżu klasztoru redemptorystów w Tuchowie. Ptaki przywoływały-na próżno- swoich rodziców. Prawdopodobnie para dorosłych zginęła, rozjechana przez samochody, kiedy usiłowały podnieść z asfaltowej szosy padlinę w postaci kota lub psa, które dostały się pod koła samochodów w miasteczku nad Białą. Pisklęta zginęłyby niechybnie, gdyby nie interwencja pana Jacka Kańki, miejscowego weterynarza, które je, mocno wygłodzone, przygarnął do siebie.

Puchacze zamieszkiwały też starodrzew w parku wokół pałacu w Machowej. Wyniosły się jednak, kiedy były właściciel zmienił zupełnie otoczenie,budując min. szerokie asfaltowe aleje i lądowisko dla helikopterów. Mnie udało się raz tylko usłyszeć puchacza, pohukującego na starym dębie, na skraju lasu w przysiółku Pogórskiej Woli, zwanym Wielki Polem. W całej Małopolsce, wg „Atlasu ptaków lęgowych Małopolski”, żyje około 3o-40 par tych niezwykłych, niesamowitych ptaków.

Miejsce na gniazdo, które czasami znajduje się w niecodziennym miejscu. np.w zmurszałym pniu drzewa, a nawet… zabudowaniach gospodarczych!- wybierze samiec. Wysiadywanie trwa aż 35 dni, a młode opuszczają rodziców dopiero po 5 tygodniach i szukać będą po okolicy własnego miejsca do życia.

Rodzice są bardzo troskliwymi opiekunami i w obronie swojej dziatwy potrafią zaatakować nawet człowieka. Ale kiedy w okolicy jest kiepsko z pokarmem, instynkt nakazuje im zabić jedno lub dwa pisklęta , by dwa przynajmniej pozostały przy życiu.

Ta największa sowa Europy znana jest z długowieczności jak na ptaki. Żyje kilkadziesiąt lat, a w niewoli dożywa nawet do 70-ciu!

Zygmunt Szych

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni wpis

Jonatanów wielu, Konferencja tylko jedna…

Następny wpis

Podejrzenie koronawirusa. „Policjanci okrążyli nas, trzymali 5,5 godziny w samochodzie” (wideo)