Connect with us
Reklama

Kraj/Świat

Polski Ład. Większa kwota wolna od podatku, 12 tys. na drugie dziecko, pomoc przy kupnie mieszkania. Co jeszcze obiecał dziś rząd?

Opublikowane

on

Zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, dodatek 12 tys. zł na drugie dziecko, emerytura do 2500 zł bez podatku, zapewnienie do 100 tys. zł wkładu własnego na mieszkanie – to niektóre z elementów Polskiego Ładu, które przedstawił w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zapowiedział również konsultacje i objazdy po kraju.

Wśród najważniejszych założeń premier wymienił: przeznaczenie 7 proc. PKB na służbę zdrowia w ciągu 6 lat, zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, podniesienie progu podatkowego z 85 tys. do 120 tys. zł, dodatek 12 tys. zł na drugie dziecko, emeryturę do 2500 zł bez podatku, zapewnienie przez państwo do 100 tys. zł wkładu własnego na kredyt mieszkaniowy, pozwolenie na budowę domów do 70 m kw na podstawie zgłoszenia, umorzenie kredytów mieszkaniowych do 150 tys. zł w zależności od liczby dzieci w rodzinie, inwestycje warte w ciągu 5-7 lat ok. 650 mld zł, zakończenie do 2030-2031 r. całej siatki dróg ekspresowych i autostrad, zrównanie dopłat dla rolników do średniej unijnej, inwestycje w obszarze klimatu i odbudowę Pałacu Saskiego.

Premier wymienił pięć filarów Polskiego Ładu, w tym: służbę zdrowia, sprawiedliwy system podatkowy, emeryturę bez podatku, mieszkalnictwo i wielki program inwestycyjny.

„Pierwszy filar Polskiego Ładu to służba zdrowia i tutaj oprzemy się na nowych źródłach finansowania z nowej składki liniowej bez możliwości jej odpisania od podatku, która wpłynie do NFZ wyłącznie po to, żeby poprawić jakość służby zdrowia. Filar drugi to bardziej sprawiedliwy system podatkowy, gdzie 18 milionów ludzi skorzysta na tym systemie i będzie mogło jeszcze bardziej opierać na nim swoje pragnienia, marzenia o lepszej pracy, wyższych zarobkach. Filar trzeci to emerytura do 2500 złotych bez podatku, to lepsze życie dla naszych seniorów. Punkt czwarty to tematyka mieszkaniowa. To bolączka, z którą nie poradził sobie rządy do tej pory i którą my będziemy mieli odwagę w bardzo śmiały sposób zaadresować. Punkt piąty to wielki program inwestycyjny” – wyliczał Morawiecki.

Szef rządu podkreślał, że ma świadomość głębokich podziałów na scenie politycznej i głębokich podziałów społecznych, jednak – jak mówił – po raz pierwszy Polska ma od setek lat szansę, żeby przeciętna polska rodzina za kilkanaście lat żyła na poziomie bogatych państw Europy Zachodniej i Południowej.

W dalszej części swojego wystąpienia premier rozwijał wszystkie pięć filarów Polskiego Ładu.

W kontekście służby zdrowia Morawiecki przypominał rosnąc wydatki na służbę zdrowia, w tym wzrost o 40 proc. tych wydatków w ciągu 5 lat, do 5,3 proc. PKB w obecnym roku.

„Nasze podstawowe zobowiązanie to w ciągu sześciu lat podnieść wydatki na zdrowie Polaków do poziomu 7 procent PKB Polski, a już w ciągu najbliższych dwóch lat osiągnąć pułap 6 procent” – zapowiedział.

Wśród priorytetowych działań w tym obszarze wymieniał: Fundusz Modernizacji Szpitali, finansowanie wysokospecjalistycznych przychodni, wszystkich szpitali powiatowych, zniesienie limitów do specjalistów, skrócenie kolejek, dalszą cyfryzację służby zdrowia, podniesienie jakości służby zdrowia.

W kontekście sprawiedliwego systemu podatkowego szef rządu podkreślał, że Polska ma największy wzrost płac (na poziomie 32 proc.) spośród 37 krajów OECD i przypominał obniżenie PIT z 18 do 17 proc., podniesienie kosztów uzyskania przychodu, 0 proc. PIT dla młodych do 26. roku życia, obniżenie CIT-u dla małych i średnich przedsiębiorstw.

„Wdrażamy rozwiązania, które postawią nas, i to w wartościach bezwzględnych, powyżej niektórych bardzo bogatych krajów zachodnich – to kwota wolna od podatku w wysokości 30 tysięcy złotych” – mówił premier, dodając, że będzie to nawet w wartościach bezwzględnych wyższa kwota niż we Francji, Hiszpanii, Włoszech i podobna do Danii.

„To prawdziwa rewolucja podatkowa dla 18 milionów Polaków; to spowoduje, że dla osoby, która dzisiaj zarabia na poziomie wynagrodzenia minimalnego 1650 złotych netto zostanie w portfelu tej osoby” – dodawał Morawiecki.

Szef rządu podkreślał także rolę wzmocnienia i budowy klasy średniej. „Drugi element naszej konstrukcji to wzmocnienie budowy klasy średniej, bo o ile pierwszy ma na celu wyciągnięcie jak największej ludzi w kierunku klasy średniej, o tyle ten drugi ma wzmocnić klasę średnią. To podniesienie progu podatkowego, który nie był podnoszony od 12 lat – z 85 tysięcy do 120 tysięcy złotych” – mówił premier, podkreślając, że skorzystają na tym osoby zarabiające między 6 a 10 tys. zł brutto.

Premier zaznaczył, że program budowy klasy średniej ma wzmocnić polską rodzinę. Wśród działań dla rodziny wymienił Rodzinny Kapitał Opiekuńczy.

„To 12 tysięcy złotych dla każdej rodziny dla 2, 3 i kolejnego dziecka, do wykorzystania elastycznego między 12 a 26 miesiącem życia dziecka” – zapowiedział Morawiecki.

W trzecim filarze – polityki senioralnej – premier przypomniał zapowiedź wprowadzenia emerytury do 2500 zł bez podatku. Podkreślił, że dla 2/3 emerytów oznaczać to będzie oszczędność 2000 zł netto. Zapowiedział również, że osoby w wieku emerytalnym, które będą w stanie i będą chcieli pracować, wówczas będą mogli pracować bez podatku, co – jak mówił – przyczyni się do zwiększenia, nawet dwukrotnie ich kapitału emerytalnego.

W czwartym obszarze – programu mieszkaniowego – przypomniał, że w 2020 r. oddano do użytku rekordową liczbę 220 tys. mieszkań, a w ciągu 5 lat rządów PiS-u łącznie 1 mln mieszkań, co – jak dodał – daje ćwierć mln więcej, niż w 5-latach rządów PO. Szef rządu ocenił, że dotychczasowy program mieszkaniowy rządu PiS nie wyszedł tak, jak chcieli politycy Zjednoczonej Prawicy.

Jako pierwszy filar programu mieszkaniowego wymienił budowę domów do 70 m kw w podstawie, z poddaszem do 90 m kw wyłącznie na podstawie zgłoszenia, bez książek budowy, kierowników budowy. Premier poinformował, że w miejscach, gdzie gminy mają uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego od decyzji do rozpoczęcia budowy powinien minąć 1 miesiąc, a przy braku planu, poprzez zachęty w stosunku do gmin, do 2 miesięcy.

„To ma być rewolucja wolnościowa. To nie będzie w smak niektórym deweloperom, ale my nie jesteśmy po to, żeby zaspokajać deweloperów, tylko potrzeby polskich rodzin” – mówił Morawiecki.

Jako drugi filar programu mieszkaniowego wymienił wsparcie dla osób, które mają zdolność kredytową, ale nie posiadają wkładu własnego. „Państwo polskie zagwarantuje wkład własny do wysokości 40 procent, i na dziś mamy już uzgodnione do wysokości 100 tysięcy złotych” – zapowiedział premier.

„Chcemy doprowadzić do tego, aby w tych rodzinach, w których pojawi się drugie i kolejne dziecko, żeby tam następowała pewna kwota umorzenia tego kredytu, który został zaciągniemy i będzie to program, który pozwoli do poziomu co najmniej 150 tysięcy złotych takie umorzenie przeprowadzić” – dodał szef rządu i podkreślił, że wysokość umorzenia będzie zależała od liczby dzieci.

Morawiecki zapowiedział, że program mieszkaniowy ma doprowadzić do przekroczenia budowy 300 tys. mieszkań za kilka lat.

W piątym filarze – inwestycji – szef rządu podkreślał, że będzie on finansowany zarówno ze środków unijnych (770 mld zł), jak i środków własnych.

„Tworzymy Fundusz Polskich Inwestycji wielkości kilkudziesięciu miliardów złotych rocznie. Fundusz, który w Polskim Ładzie, będzie można to bardzo dokładnie przeanalizować, składa się na około 650 miliardów złotych w najbliższych 5-7 latach” – mówił premier.

Morawiecki zaznaczył, że większa kwota na inwestycje będzie pochodzić ze źródeł krajowych, a nie europejskich, jednak podkreślał dużą rolę środków z budżetu UE. W obszarze inwestycji premier wymieniał sześć obszarów.

Szef rządu zapowiedział budowę 2,5 tys. km nowych dróg i autostrad w ciągu 7 lat, zakończenie do 2030-2031 r. całej siatki dróg ekspresowych i autostrad. Zapewnił, że na ten cel zostanie przeznaczone 220 mld zł.

Wśród kolejnych inwestycji wymienił przebudowę i modernizację 50 tys. km dróg krajowych, 15 tys. km linii kolejowych, inwestycje dotyczące portów przeładunkowych, transportu nisko i zeroemisyjnego, budowę świetlic na terenach wiejskich, modernizację 3000 boisk, rozwój ośrodków kultury, edukacji, przebudowę instytucji państwowych, a także rozwój cyfryzacji, doprowadzenie sieci szerokopasmowej do milionów domów, inwestycje na terenach wiejskich, w tym budowę tysięcy kilometrów dróg wodno-kanalizacyjnych tam, gdzie ich brakuje. Szef rządu wśród priorytetów wymienił także finansowanie czystej energii, w tym rozwój fotowoltaiki, budowę nowych ciepłowni w 120 mniejszych i większych miastach.

Jako kolejne zobowiązanie wymienił doprowadzenie w ciągu 2-3 lat do tego, aby polscy rolnicy otrzymywali dopłaty do 1 ha na poziomie średniej unijnej oraz podniesienie dopłat do paliwa rolniczego, promocję eksportu produktów rolnych.

„Te cele, która tutaj nakreślam są celami, które mają wzmocnić polską rodzinę na rożnych etapach jej życia, a to przede wszystkim dlatego, że wierzymy, że wartości, które tam są przechowywane, promowane, wzmacniane jak uczenie dzieci wartości pracy, czym jest gospodarność, patriotyzm, to wartości godne najwyższego szacunku i to rodzice mają prawo wychowywać dzieci według swojej wiary, swoich przekonań, bez nachalnego wciskania się z jakąkolwiek ideologią, światopoglądem do domu rodzinnego” – podkreślił szef rządu.

Zapowiedział również, że Polski Ład to dziesiątek gotowych ustaw, które wkrótce będą uruchamiane.

Materiał przygotowany we współpracy z

Kraj/Świat

Polska zremisowała 1:1 z Hiszpanią w „meczu o wszystko”. Biało-Czerwoni wciąż z szansami na wyjście z grupy!

Opublikowane

on

Dodane przez

Piłkarska reprezentacja Polski wciąż z szansami na wyjście z grupy na Euro 2020! Po porażce ze Słowacją w pierwszym meczu, Biało-Czerwoni musieli co najmniej zremisować z Hiszpanami, by podtrzymać nadzieję na awans. Udało się!

W sobotnim (19 czerwca) „spotkaniu o wszystko” podopieczni trenera Paulo Sousy uzyskali wynik 1:1. „La Furia Roja” prowadziła od 25. minuty po golu Alvaro Moraty, tak krytykowanego po bezbramkowym starciu ze Szwedami. Polacy mogli wyrównać jeszcze przed przerwą, ale piłka po uderzeniu Karola Świderskiego z dystansu odbiła się od słupka, a próbujący dobijać Robert Lewandowski został zatrzymany przez bramkarza Hiszpanów. Biało-Czerwoni trafili na 1:1 w 54. minucie. „Lewy” wykorzystał dośrodkowanie Kamila Jóźwiaka i precyzyjną główką pokonał Unaia Simona. Cztery minuty później Hiszpanie mieli doskonałą okazję do ponownego objęcia prowadzenia. Po faulu Jakuba Modera na Gerardzie Moreno sędzia – po sprawdzeniu VAR – podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł sam poszkodowany, ale trafił w słupek! W ostatniej kolejce fazy grupowej Polacy zagrają ze Szwedami, a Hiszpanie – ze Słowakami.

Fot. x-news

Czytaj dalej

Kraj/Świat

Wrocław: tysiące gitarzystów zagrało wspólnie utwór „Hey Joe” Jimiego Hendrixa

Opublikowane

on

Tysiące gitarzystów – zgromadzonych zarówno na wrocławskiej Pergoli, jak i online – zagrało wspólnie w sobotę utwór „Hey Joe” Jimiego Hendrixa. Tym razem nie udało się pobić Gitarowego Rekordu Świata. Organizatorzy zachęcali do udziału w jubileuszowej 20. edycji imprezy za rok.

Próba ustanowienia gitarowego rekordu odbyła się we Wrocławiu już po raz 19. W ubiegłym roku z powodu pandemii impreza w całości odbyła się w internecie. Utwór „Hey Joe” zagrało wówczas razem – w domach, w ogrodach, na balkonach – 7998 miłośników gitarowych dźwięków z całego świata. Z kolei w 2019 roku na wrocławskim Rynku zagrało wspólnie 7423 gitarzystów.

Tym razem wydarzenie odbyło się w formule hybrydowej – na wrocławskiej Pergoli w kompleksie Hali Stulecia oraz w sieci.

Gitarowe święto rozpoczęło się o godz. 12. Aby zagrać we Wrocławiu w Największej Gitarowej Orkiestrze Świata należało się wcześniej zarejestrować przez internet. Wystarczyło mieć ze sobą gitarę lub inny instrument strunowy i znać pięć akordów potrzebnych do zagrania utworu „Hey Joe”. Ci, którzy nie mogli pojawić się we Wrocławiu, mogli dołączać do imprezy online. Jak poinformowali organizatorzy, do wspólnego grania przyłączyli się gitarzyści z całej Polski i świata – od Koszalina i Legnicy, przez Londyn, po Kanadę i Australię.

W sobotę na scenie wystąpili m.in. Jan Borysewicz, Łukasz Łyczkowski, Grzegorz Skawiński, Piotr Bukartyk, Wojciech Pilichowski, Adam Palma, Krzesimir Dębski, Natalia Lubrano, Gary Moore Tribute Band, a także gitarzysta Raya Charlesa Kenny Carr i muzyk zespołu Dżem Jerzy Styczyński. Online zaśpiewali natomiast Grzegorz i Patrycja Markowscy.

Próba ustanowienia Gitarowego Rekordu Świata odbyła się po godzinie 16. Gitarzystom nie udało się jednak pobić wyniku z poprzednich dwóch lat. „Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy – mimo innego niż zawsze terminu i miejsca – wzięli udział w Rekordzie, zarówno we Wrocławiu, jak i w sieci. To była wspaniała próba generalna przed pobiciem Rekordu za rok, gdy 1 maja wrócimy na Rynek i zagramy po raz dwudziesty” – mówił Leszek Cichoński, pomysłodawca imprezy. Do udziału w jubileuszowym, 20. Gitarowym Rekordzie zachęcał także ze sceny prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

Transmisję z wydarzenia można było oglądać m.in. przez stronę www.heyjoe.pl oraz na Facebooku Rekordu i kanale YouTube. Organizatorzy zachęcali do wysyłania zdjęć i filmów ze wspólnego grania na adres: gitarowy.foto@gmail.com oraz dzielenia się nimi w mediach społecznościowych. Podobnie jak w ubiegłym roku powstanie z nich wielka galeria, którą będzie można obejrzeć w internecie. (PAP)

Czytaj dalej

Kraj/Świat

Będą zmiany w przeglądzie rejestracyjnym auta. Ceny w górę?

Opublikowane

on

Ministerstwo infrastruktury chce skończyć z fikcyjnym sprawdzaniem samochodów. Zmian ma być więcej, a wejście nowych przepisów w życie jest już przesądzone.

Znamy już zapisy projektu prawa o ruchu drogowym, nad którym pracuje ministerstwo infrastruktury. Zawarto w nim kilka poważnych zmian dotyczących koniecznych (zazwyczaj co roku) badań technicznych pojazdów. Resort chce ukrócić praktykę, że diagnosta wbija do dowodu rejestracyjnego pieczątkę, podczas gdy nawet nie widział auta, a usługę wykonuje „po znajomości”. W myśl nowych przepisów samochód musi zostać obfotografowany. Pracownik stacji kontroli pojazdów będzie zobowiązany do wykonania pięciu zdjęć:

z przodu,

z tyłu,

z dwóch przekątnych,

w środku z widocznymi zegarami auta.

Fotografie mają być przechowywane i ma to być dowód na to, że pojazd został sprawdzony. I to nie jedyna zmiana, bo resort chce, aby badania były wykonywane dokładniej. Zwłaszcza w kwestii sprawdzania świateł i czystości spalin. Czy i jak pracują stacje ma zapewnić z kolei większa nad nimi kontrola. Każdy z takich punktów będzie sprawdzany raz w roku.

Zapowiadane są także poważne zmiany dla właścicieli pojazdów. Dziś sytuacja wygląda tak, że jeżeli ktoś spóźni się na przegląd, nie ma z tym żadnego problemu. Po zmianach lepiej będzie się trzymać wyznaczonych, przez pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym, dat. Nie będzie można się już spóźnić, bo wówczas za przegląd będzie trzeba zapłacić więcej. Kontrola samochodu osobowego (bez instalacji LPG) w terminie to koszt 98 zł, a po nim cena wzrośnie dwukrotnie.

Jak na razie resort nie planuje zmian podstawowych cen, ale to możliwe. Marcin Barankiewicz, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, apeluje o podniesienie stawek, bo obecne obowiązują od 2004 roku. Zdaniem praktyków z tej branży przegląd powinien kosztować przynajmniej 130 złotych.

Kiedy niedawno o tę sprawę zapytał poseł Krzysztof Śmiszek, to wiceminister infrastruktury, Rafał Weber, odpisał parlamentarzyście oględnie: „Prace legislacyjne nad aktami wykonawczymi z zakresu badań technicznych pojazdów, w tym regulującymi wysokość opłat za badania techniczne pojazdów, będą mogły zostać podjęte po prawidłowym wdrożeniu dyrektywy do polskiego porządku prawnego.” – czytamy w odpowiedzi na interpelację. Wspomniana dyrektywa, to unijna inicjatywa, ze względu na którą resort pracuje obecnie nad zmianami.

News4Media/ fot. iStock

Czytaj dalej

Polub nas na FB

Advertisement

Popularne