/////
Live

Pożar w rejonie składowiska odpadów w Sosnowcu opanowany

5 minut czytania

Trwający od środowego popołudnia pożar składowiska odpadów przy ul. Radocha w
Sosnowcu został opanowany – poinformował w czwartek rano zastępca komendanta
miejskiego PSP mł. bryg. Marcin Pilarski. Jak podał, strażacy będą pracowali na miejscu jeszcze
wiele godzin.

„Sytuacja jest opanowana. Na obecną chwilę można powiedzieć, że odpady już się nie palą.
Prowadzimy działania polegające na sprawdzaniu, nadzorowaniu, przelewaniu miejsc, które
jeszcze budzą wątpliwości, które jeszcze mogłyby się rozpalić” – powiedział Pilarski po godz. 6.
Rano na antenie Polsat News.

Jak dodał, działania takie będą prowadzone jeszcze „wiele godzin”. Przypomniał, że w
początkowej fazie pożar wyglądał groźnie: po zgłoszeniu ok. godz. 17.20 i przyjeździe
pierwszych jednostek na miejsce okazało się, że jest on bardzo rozległy – obejmował
powierzchnię ok. 7,5 tys. m kw. Paliły się substancje palne oraz plastiki i inne odpady.
„Pożar wyglądał bardzo groźnie: pojemniki z substancją palną rozpalały się bardzo gwałtownie
jeden po drugim. Ponieważ pożar był na bardzo dużej powierzchni, działania trzeba było
prowadzić z kilku miejsc naraz” – relacjonował zastępca komendanta miejskiego Państwowej
Straży Pożarnej w Sosnowcu.

Wyjaśnił, że pożar został opanowany przede wszystkim „przy użyciu bardzo dużej ilości wody”.
Podjęcie takiej próby w ciągu nocy śląski komendant Państwowej Straży Pożarnej
nadbrygadier Jacek Kleszczewski zapowiadał na briefingu w środę późnym wieczorem.
Jak mówił Kleszczewski, strażacy najpierw musieli zapewnić odpowiednią ilość wody, m.in.
zbudować magistralę wodną z przepływającej w bezpośrednim pobliżu rzeki Przemszy. Część
substancji, które płonęły, była składowana na zewnątrz; natomiast spłonęła też część 160-
metrowej hali m.in. z pojazdami – pożar tam został zatrzymany. Strażacy obronili też sąsiednie
budynki.

Straż pracowała przy dużej emisji dymu, dużym promieniowaniu cieplnym, przy użyciu
środków ochrony dróg oddechowych Dopytywany o palące się substancje Kleszczewski
wskazał, że strażacy podejrzewają, że są to materiały ropopochodne, ew. rozpuszczalniki.
Pytany o szkodliwość dymu z pożaru szef śląskiej PSP wyjaśnił, że w bezpośrednim kontakcie
jest on toksyczny, natomiast unosi się on do góry – grupa chemiczna strażaków na bieżąco
analizuje skład powietrza i dotąd nie było bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców.
„Natomiast rozsądnie jest mieć po prostu zamknięte okna” – sugerował.
Jeszcze w środę wieczorem służby kryzysowe wojewody śląskiego zaczęły rozsyłać komunikat,
że w związku z pożarem zaleca się zamknięcie okien i unikanie przebywania na zewnątrz na
obszarze miast: Sosnowiec i Dąbrowa Górnicza oraz na obszarze powiatów będzińskiego,
myszkowskiego i zawierciańskiego.
W środę wieczorem przedstawiciele samorządu Sosnowca akcentowali m.in., że w ostatnich
miesiącach miasto zawiadamiało prokuraturę i służby środowiskowe o nielegalnym
składowisku odpadów znajdującym się na prywatnej działce w rejonie ul. Radocha.

(PAP)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni wpis

Groźny pożar w Sosnowcu. "Prosimy o pozostanie w domach i zamknięcie okien" - apelują prezydent miasta i wojewoda śląski

Następny wpis

Śmierć turysty w Tatrach. Spadł z wysokości około 100 metrów