Connect with us
Reklama

Kraj/Świat

W czwartek zaćmienie Słońca. Jak podziwiać zjawisko i nie uszkodzić wzroku?

Opublikowane

on

W czwartek na niebie rozegra się spektakularne przedstawienie z udziałem Słońca. Przed dwie godziny jego położenie będzie pokrywać się z Księżycem, co z punktu widzenia Ziemian utworzy efekt zaćmienia. Zjawisko można podziwiać, jednak konieczne jest użycie przedmiotów, które ochronią wzrok.

Zaćmienie pierścieniowe, ale nie w Polsce

W czwartek położenie Księżyca pokryje się z miejscem, w którym mieszkańcy Ziemi widzą ze swojej perspektywy Słońce. Kiedy te dwa astronomiczne obiekty znajdą się w jednej linii, dojdzie do zaćmienia. Jego efekt będzie zależny od położenia geograficznego. Mieszkańcy m.in. Grenlandii i Rosji będą mieli możliwość podziwiania zjawiska w całej jego krasie, bo z ich położenia widoczne będzie tzw. „zaćmienie obrączkowe” – Księżyc zasłoni praktycznie całą tarczę Słońca, a ludzkie oko dostrzeże jedynie poświatę przypominającą pierścień. W Polsce będziemy mieli do czynienia jedynie z częściowym zaćmieniem – mamy możliwość podglądać niebiański spektakl nieco z boku.

„W niektórych miejscach widzowie nie zobaczą tego pierścienia wokół Księżyca. Zamiast tego doświadczą częściowego zaćmienia Słońca. Dzieje się tak, gdy Słońce, Księżyc i Ziemia nie są dokładnie ustawione w jednej linii. Słońce wydaje się mieć ciemny cień tylko na części swojej powierzchni.” – czytamy na stronie NASA.

W Polsce najwięcej, bo 15 proc. tarczy Słońca, będzie zakryte na północy kraju. W Warszawie będzie to ok. 9 proc., natomiast w Bieszczadach efekt będzie najsłabszy, choć nadal widoczny. Księżyc zasłoni tam jedynie 4 proc. powierzchni. Nie ma znaczenia, czy będziemy stać na wzniesieniu. Zjawisko będzie widzialne w takim samym stopniu z każdego miejsca, w którym widoczna jest tarcza słoneczna. Agencja kosmiczna NASA przygotowała wizualizację zjawiska, która wyjaśnia, jak będzie ono przebiegać w różnych miejscach na kuli ziemskiej. 

Wiele zależy od pogody

Zjawisko będzie widoczne w całej Polsce. Najlepszy efekt ukaże się jednak w północnej części kraju. Synoptycy IMGW przewidują, że w czwartek w Polsce może pojawić się zachmurzenie oraz opady. Jeżeli pogoda przeszkodzi w oglądaniu zjawiska na gołym niebie, można skorzystać z transmisji „na żywo”, którą NASA planuje uruchomić w czwartek ok. godz. 5 rano na stronie internetowej nasa.gov/live. Obserwatorzy z Polski powinni spoglądać w stronę nieba już od godz. 11:45, jednak kluczowy moment spektaklu nastąpi przed samym południem.

NASA ostrzega

Powszechnie powielany jest mit, że klisza aparatu analogowego i płyta CD chronią wzrok przed promieniowaniem słonecznym. Używanie tych przedmiotów, jak i zwykłych okularów przeciwsłonecznych, to wielki błąd, który może kosztować nas nawet utratę wzroku. Doskonale wiedzą o tym fotografowie, którzy spotkali się z uszkodzeniem matrycy. Ludzkie oko jest jeszcze bardziej wrażliwie, dlatego potrzebuje szczególnej ochrony.

„Nigdy nie jest bezpiecznie patrzenie bezpośrednio na promienie słoneczne, nawet jeśli jest częściowo lub w większości zasłonięte. Podczas oglądania częściowego lub pierścieniowego zaćmienia Słońca, musisz nosić okulary do tego przeznaczone przez cały czas trwania wydarzenia. Okulary do oglądania słońca lub zaćmienia nie są zwykłymi okularami przeciwsłonecznymi; zwykłe okulary przeciwsłoneczne nie są bezpieczne.” – wyjaśniają eksperci agencji kosmicznej.

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, poprosiliśmy komentarz Tomasza Drelę z Centrum Nauki Kopernik.

„Domowe sposoby, takie jak klisza czy płyta CD nie są bezpiecznie, ponieważ materiały z których są wykonane, przepuszczają promienie UV. Polecamy zakup specjalnych okularów dostępnych w sklepach z lornetkami i teleskopami.” – wyjaśnił nam ekspert.

News4Media, iStoc

Kraj/Świat

Warzywa drożeją w zastraszającym tempie. Niektóre nawet 600 procent!

Opublikowane

on

Polacy łapią się za głowę podczas zakupów na targowisku. Warzywa powinny być już w atrakcyjnych cenach. Tymczasem wartość zakupów potrafi zwalić z nóg. Niektóre produkty są nawet pięciokrotnie droższe niż w ubiegłym roku. Skąd tak uderzające podwyżki?

Średnio dwa razy drożej

Same podwyżki już nikogo nie dziwią. Z tym zjawiskiem spotykamy się co roku. I nie byłoby tu nic szokującego, gdyby nie skala drożyzny, z jaką mamy do czynienia w tym sezonie. Sprawdziliśmy, jak zmieniła się wartość poszczególnych warzyw w stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym:

Według danych portalu wieścirolnicze.pl, spośród przykładowych, wybranych przez nas warzyw, jedynie ogórek gruntowy utrzymał swoją cenę 4 zł/kg. Dwukrotnie podrożał kalafior, którego jeszcze rok temu mogliśmy kupić od 2 zł. Dziś jego główka kosztuje ok. 4 zł. Podobnie wygląda sytuacja z pomidorami. W połowie czerwca 2020 r. ich kilogram kosztował ok. 3 zł. Dziś ta cena oscyluje w granicach 6 zł. Kolejną, dwukrotną podwyżką możemy być zaskoczeni, kiedy na targ wybierzemy się po bób. Jego cena za kilogram, w ciągu ostatniego roku, wzrosła z ok. 16 na 35 zł.

To jeszcze nie koniec

Dwa razy droższe warzywa to jeszcze nie tegoroczny rekord. Najbardziej spektakularne podwyżki dotyczą jednych z najpopularniejszych roślin. Cena pietruszki wzrosła czterokrotnie, bo za kilogram korzenia w 2020 r. płaciliśmy średnio ok. 3 zł. Dziś zapłacimy za nią ok. 12 zł. Podobny stosunek ceny do ubiegłorocznej ma też biała kapusta, która jest obecnie ok. 3 razy droższa. W 2020 r. kosztowała średnio 1,20 zł, dziś zapłacimy za nią ok. 4,50 zł/kg. Największym szokiem może okazać się jednak czerwona kapusta. W porównaniu z notowaniami sprzed roku, zapłacimy za nią nawet 6 razy więcej. W połowie czerwca 2020 dostępna była już za ok. 0,80 zł/kg. Dziś standardowa jest cena wynosi ok. 5 zł/kg.

Skąd biorą się tak drastyczne podwyżki?

W jednej z publikacji portalu Strefa Agro czytamy, że wpływ na to może mieć wiele czynników, m.in.: sytuacja pandemiczna, która skłoniła część klientów do rezygnacji z zakupów na targowiskach; wysokie opłaty za stoiska oraz obecność sklepów wielkopowierzchniowych, które mogą pozwolić sobie na zamawianie ogromnych ilości warzyw, a zatem i proponować atrakcyjne ceny. Nie bez znaczenia jest też pogoda, która nie sprzyja wzrostowi roślin.

„Zimne noce nie pomagają roślinom nadgonić wiosenne opóźnienia w wegetacji. Przekłada się to na wysokie ceny ubiegłorocznych warzyw. (…) Opóźnienia w wegetacji sięgają na ogół dwóch tygodni; w przypadku niektórych warzyw – nawet miesiąca. Stąd też wyższe i rosnące ceny krajowych ubiegłorocznych warzyw.” – wyjaśniał na początku czerwca ekspert rynku hurtowego w Broniszach Maciej Kmera na łamach portalu sadyogrody.pl.

Sprzedawcy czują się pokrzywdzeni

Osoby nieświadome, jak wiele czynników wpływa na przyrost cen, mogą odpowiedzialność za to zjawisko przypisywać samym sprzedawcom. Ci jednak czują się pokrzywdzeni i próbują wyjaśniać:

„Jest nam bardzo ciężko. Płacimy horrendalne czynsze miesięczne i dzienne. Do tego opłaty za prąd, za każde pójście do toalety, za strefę parkowania, a jeśli coś wystaje poza stragan, to za to też trzeba dopłacić. W skali miesiąca mamy większe opłaty niż niektóre sklepy.” – tłumaczy Strefie Agro pani Iwona, która handluje warzywami na jednym z wielkopolskich targowisk.

News4Media, fot.: iStock

Czytaj dalej

Kraj/Świat

Rząd: minimalne wynagrodzenie za pracę w 2022 r. – 3 tys. zł; stawka za godzinę – 19,60 zł

Opublikowane

on

Rada Ministrów przyjęła propozycję dot. minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2022 r. w kwocie 3 tys. zł; minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wyniesie 19,60 zł – poinformowało we wtorek Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii.

Jak przekazał resort rozwoju, pracy i technologii w komunikacie, zgodnie z propozycją rządu projektowana kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę wzrosłaby o 200 zł w stosunku do kwoty obowiązującej w tym roku (2 800 zł), tj. o 7,1 proc.

„Minimalna stawka godzinowa dla pracujących na określonych umowach cywilnoprawnych wzrastałaby w stosunku do kwoty obowiązującej w bieżącym roku (18,30 zł) o 1,30 zł” – czytamy.

Dodano, że propozycje te minister rozwoju, pracy i technologii z upoważnienia Rady Ministrów przekaże do negocjacji Radzie Dialogu Społecznego (RDS). Proponowane kwoty będą przedmiotem negocjacji z partnerami społecznymi. „Negocjacje powinny zakończyć się w ciągu 30 dni od dnia otrzymania propozycji” – wskazano.

Jeśli w tym terminie RDS nie uzgodni wysokości płacy minimalnej, decyzje w tym zakresie podejmie rząd. „Ustalone przez Radę Ministrów kwoty nie mogą być niższe niż zaproponowane Radzie Dialogu Społecznego do negocjacji” – stwierdzono.

Wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę określana jest corocznie. Do 15 czerwca Rada Ministrów przedstawia RDS swoją propozycję wysokości płacy minimalnej w roku następnym.

Przedstawiciele pracowników, pracodawców i rządu na rozmowy i wypracowanie wspólnego stanowiska mają 30 dni. Ustalona w tym gronie wysokość minimalnego wynagrodzenia jest następnie do 15 września ogłaszana w Monitorze Polskim jako obwieszczenie Prezesa Rady Ministrów. Jeżeli RDS nie uzgodni minimalnego wynagrodzenia w terminie, rząd ustala je w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, a to do 15 września jest ogłaszane w Dzienniku Ustaw.

W ubiegłym roku ze względu na epidemię koronawirusa, terminy dotyczące prac nad ustaleniem wysokości płacy minimalnej zostały zmodyfikowane. Tzw. ustawą covidową rząd wydłużył czas na przedstawienie swojej propozycji płacy minimalnej do 31 lipca. Z kolei Rada Dialogu Społecznego miała na negocjacje 10 dni. Ostatecznie wysokość minimalnego wynagrodzenia określił rząd. Ostatni raz minimalną płacę udało się uzgodnić z RDS w 2010 r. (PAP)

Czytaj dalej

Kraj/Świat

Latem rekonstrukcja rządu. Kaczyński odejdzie?

Opublikowane

on

Na kongresie PiS mają zostać ogłoszone zmiany w rządzie. Ze stanowiska wicepremiera ma zrezygnować prezes partii.

Kongres jest zaplanowany na 3 lipca i według informacji „Rzeczpospolitej” będzie o nim głośno. Ma tam zostać przedstawiony plan rekonstrukcji rządu. Wszystkie zmiany nie są jeszcze znane, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że odejdzie Jarosław Kaczyński. Prezes PiS jest obecnie wicepremierem wykonującym zadania Przewodniczącego Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. Stanowisko objął jesienią ubiegłego roku.

Scenariusz mówiący o rezygnacji Kaczyńskiego ze stanowiska jest prawdopodobny, bo gdy szef partii wchodził do rządu sugerował, że jego obecność w nim ma „charakter przejściowy”. Na razie jednak Kaczyński nie odchodzi i zamierza mocno zaangażować się w promocję „Polskiego Ładu” czyli pakietu społeczno – gospodarczych reform Zjednoczonej Prawicy. Od najbliższej niedzieli prezes PiS ma się spotykać z politykami tej partii i rozmawiać o dalszych planach.

Nie jest to jedyna zmiana rozważana przez PiS. W gabinecie Mateusza Morawieckiego ma być także więcej kobiet. Obecnie jest tylko jedna na czele resortu. To Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej. Według nieoficjalnych informacji do rządu ma wrócić Jadwiga Emilewicz. To była minister rozwoju, wicepremier w okresie gdy należała do Porozumienia Jarosława Gowina. Obecnie jest posłem bezpartyjnym należącym do klubu PiS. Od czasu odejścia z partii nie szczędzi Gowinowi krytyki, tak jak w najnowszym wywiadzie dla tygodnika „Wprost”: „Opór Jarosława Gowina ws. kandydatki na Rzecznika Praw Obywatelskich jest niezrozumiały. Nie wykluczam, że pozostali posłowie Porozumienia zagłosują inaczej niż lider”.

News4Media

Czytaj dalej

Polub nas na FB

Advertisement

Popularne