Weekend z Tarnow.in: Obyczaje kulinarne. Czosnek i miód: cóż za osobliwe zestawienie!

Tak, tak, nie rozpieszcza nas zanadto kwiecień i dlatego słusznym ze wszech miar jest powrót do starego porzekadła o kwietniu co to przeplata: trochę zimy, nieco lata. Póki co, mamy raczej trochę zimy, a to pogoda nie tylko stresogenna, ale i łatwa do przeziębień. Dlatego nie tylko do porzekadła warto wrócić, ale i dawnej kuchni, kiedy to przygotowywano na taką niepewną porę niezwykłego melanżu: czosnku z miodem z dodatkiem cytryny i oleju lnianego. Ludzie, na wsiach zwłaszcza, mieli daleko do apteki w jakimś małym miasteczku, a i wydatek na medyka i leki bywał spory, więc radzono sobie takimi, domowymi specyfikami.

Wykonanie jest dziecinnie proste: kilka cytryn obieramy i skrajamy na plastry. Dodajemy drobno posiekane ząbki czosnku, zalewamy całość olejem lnianym, dodajemy miód ( najlepszy będzie ten spadziowy). Teraz wystarczy poczekać, aż w słoju nam się to wszystko „pouciera”. A żeby ten proces przyspieszyć, wypadałoby takim słojem potrząsać kilka razy dziennie.

Wiosna, cóż, wbrew temu, że za oknami siąpił mokry, ciężki śnieg – przyspieszyła, co najlepiej widać po wcześniejszym niż zwykle zakwitnięciu mniszka lekarskiego, popularnie zwanego mleczem. Normalnie jego żółte kobierce widzimy dopiero w połowie maja, tym razem zastać go można było w połowie kapryśnego kwietnia. A więc w żadnym wypadku nie można mówić o „nawrocie” zimy! To prostu, częsta dla kwietnia typowa anomalia pogodowa.

A skoro już tego mniszka mamy pod dostatkiem, warto go nazbierać i dodać do tego oleju, czosnku, cytryn i miodu. Nie tylko nam pięknie zabarwi taką zalewę – a można się nią delektować nie tylko przecież w ową kapryśną pogodę, ale przy wszelkich niedomaganiach- ale i poprawi smak i doda medycznych właściwości. Nie bez powodu mlecz, czyli mniszek, zwany jest lekarskim.

Jeżeli ktoś ma sporo cierpliwości i ciągnie go za miasto, polecam zbierać żółte kwiaty i zrobić z nich delikatne wino, zalewając je wodą z dodatkiem cukru i kilku cytryn. Świetnie komponuje się z ciężkimi smażonymi potrawami z grilla. A że sezon grillowy tuż, tuż, a mniszka pod dostatkiem…

Napisz komentarz

Your email address will not be published.

Start typing and press Enter to search