Connect with us
Reklama

Katowice

Więźniarki z Katowic wykonały kilkadziesiąt pięknych kolorowych czapek dla dzieci z onkologii

Opublikowane

on

W katowickim areszcie odbyła się niezwykła edycja jednego ze sztandarowych programów resocjalizacyjnych. W ramach tegorocznych działań pod hasłem: „Bajkowy Kłębuszek”, skazane kobiety zrobiły na szydełku ponad 80 kolorowych czapek przypominających postacie z bajek. Funkcjonariusze przekazali je do chorzowskiej Fundacji ISKIERKA, skąd trafią do małych podopiecznych oddziałów onkologii.

Tradycja

Każdego roku w katowickim areszcie śledczym odbywają się spotkania mikołajkowe dla skazanych i ich dzieci. Poprzedzają je przygotowania do przedstawień, gier i zabaw, których animatorami są wychowawczynie z katowickiego aresztu. Tygodnie przygotowań i pracy wychowawczej ze skazanymi poprzedzają finałowe rodzinne spotkania.

W tym roku z uwagi na sytuację epidemiologiczną organizacja takiego spotkania nie jest możliwa. Dlatego, kiedy jedna ze skazanych pochwaliła się wychowawczyni umiejętnościami wykonywania robótek ręcznych i swoją współpracą w przeszłości z kilkoma fundacjami, w głowie wychowawczyni ppor. Anny Więcek-Wąglorz zrodził się pomysł na twórcze wykorzystanie tego potencjału. Jednocześnie wychowawczyni nawiązała kontakt z działającą w naszym regionie Fundacją ISKIERKA, wspierającą dzieci z chorobami onkologicznymi. Tam spotkała się z wielką przychylnością dla pomysłu przekazania kolorowych czapek wykonanych w ramach zajęć resocjalizacyjnych przez skazane kobiety dla małych podopiecznych Fundacji.

Program

Program zaczął się kameralnie – do pracy przystąpiły trzy skazane biegle dziergające i szydełkujące. Ich zaangażowanie, poświęcenie i nieskrywana radość z pracy przyciągnęła inne osadzone, które dopiero przy tej okazji zaczęły uczyć się szydełkowania. W efekcie powstało ponad 80 zjawiskowych czapek stworzonych ostatecznie przez 7 skazanych kobiet.

 – Osadzone, gdy poznały cel ich pracy, poświęcały się jej w każdej wolnej chwili. Każda z nich wiedziała, że stworzy coś, co wywoła uśmiech na twarzy dziecka. Coś, co będzie i zauważone, i docenione. A uśmiech dzielnego, odważnego dziecka jest czymś dodającym skrzydeł, wiary w siebie i chęci do działań – mówi wychowawczyni i pomysłodawczyni projektu, ppor. Anna Więcek-Wąglorz.

Skazane

Uczestniczki programu, skazane, zapytane o to, czym dla nich jest udział w programie, mówią niemal jednym głosem:

„Dla mnie było to danie choćby namiastki szczęścia dzieciom, które czekają razem z rodzicami na powrót do domu. Dzięki wychowawczyni, która dała nam taką szansę i zainspirowała nas, że możemy pomóc ” – mówi jedna ze skazanych.

„Możemy sprawić, że te dzieci się uśmiechną, że na chwilkę zapomną o tych swoich ciężkich chwilach. Zwłaszcza, że te czapeczki to są postacie z bajek, które dzieci oglądają i kochają. Uświadomiłam sobie, że pomaganie dzieciom, to też pomaganie rodzicom, bo gdy dzieci są uśmiechnięte, to też jest szczęście tego rodzica, który patrzy na dziecko” – dodaje inna skazana.

„To całkowicie oderwało nas od tego, co mamy na zewnątrz, a cieszyłyśmy się tym, że im więcej jest tych czapeczek, tym więcej jest radości i uśmiechu. My sobie wyobrażamy jak te dzieci będą wyglądały w tych czapeczkach, jak się będą cieszyć. Dla nas to też jest taka terapia” – podkreśla kolejna osadzona.

Fundacja

 – Czapki trafiły już do fundacji i sukcesywnie będą przekazywane podopiecznym na oddziałach, oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa w obecnej sytuacji. Sam pomysł i akcja bardzo nam się podobają. To praktyczny i bardzo symboliczny prezent, szczególnie dla dzieci, które podczas leczenia tracą czasowo włosy. Wtedy atrakcyjne czapki są dobrą alternatywą, a te które powstały w ramach akcji są naprawdę świetne! Bardzo dziękujemy w imieniu dzieci oraz ich rodziców! – komentuje inicjatywę Prezes Fundacji ISKIERKA Jolanta Czernicka-Siwecka.

 – Poprzez pomoc innym w osadzonych zachodzi zmiana, mają poczucie swoistego odkupienia za winy. Świadomość czynienia dobra wyrażanego aktywnością twórczą przenosi ich wrażliwość na zupełnie inny poziom”- mówi z kolei mł. chor. Katarzyna D’Antoni, wychowawczyni AŚ Katowice. To nie jedyny taki projekt w tym roku w katowickim areszcie. Kilka miesięcy temu funkcjonariusze AŚ Katowice przekazali drewniane zabawki edukacyjne wykonane przez skazanych mężczyzn, dla dzieci – ofiar przemocy domowej. (BP)

zdj. J.Siedlecka

zdj. J.Siedlecka

 

Czytaj dalej