Wojewódzki Sąd Administracyjny stanął po stronie zdrowia i życia mieszkańców Krakowa oraz osób przyjeżdżających do naszego miasta – skomentował prezydent miasta Aleksander Miszalski środowy wyrok w sprawie strefy czystego transportu (SCT).
WSA w środę częściowo przychylił się do skargi wojewody małopolskiego na uchwałę Rady Miasta Krakowa o SCT. Wojewoda ocenił m.in., że uchwała narusza zasady równości i proporcjonalności wobec prawa. Miał wątpliwości również co do zasadności objęcia strefą ponad 60 proc. powierzchni gminy.
W środę sąd uznał za niewłaściwe różnicowanie uprawnień do wjazdu do SCT na podstawie meldunku, ten bowiem ma charakter administracyjny i nie może być traktowany jako miarodajny wyznacznik faktycznego związku z miastem. Uchyleniu uległ też zapis, który przewidywał możliwość zwolnienia od wymogów SCT w celu skorzystania z opieki zdrowotnej tylko w placówkach finansowanych z pieniędzy publicznych z pominięciem placówek prywatnych.
Co istotne – zauważył magistrat w komunikacie po wyroku – sąd nie podważył zasad funkcjonowania SCT i jej granic. Sąd też ocenił że Rada Miasta Krakowa nie przekroczyła uprawnień, ustanawiając SCT. – To oznacza, że nie zanegowano też prawa Krakowa do dbałości o zdrowie i życie mieszkańców i osób przyjezdnych – podał urząd miasta.(PAP)

