Ponad dwa kilometry liny, 35 panoramicznych gondoli i osiem minut jazdy. Grupa PKL zaczęła budować kolej gondolową Krynica Express, która połączy centrum uzdrowiska z Czarnym Potokiem, dolną stacją kolei na Jaworzynę Krynicką. Pierwsi pasażerowie mają wsiąść jesienią 2027 r.
Wizualizacje inwestycji pokazano w piątek (23 października) na konferencji prasowej, w której uczestniczył marszałek województwa Łukasz Smółka.
Na narty i rower bez samochodu
Nowa kolej będzie miała 2,15 km długości i 11 podpór. Pasażerowie pojadą w 35 ośmioosobowych gondolach z prędkością do 5 metrów na sekundę, więc podróż z centrum Krynicy do Czarnego Potoku zajmie około 8 minut. Na start kolej przewiezie do 1000 osób na godzinę, a w przyszłości przepustowość ma wzrosnąć.
Gondole zabiorą sprzęt narciarski i rowery, będą też przystosowane dla osób z ograniczeniami ruchowymi. Kolej ma kursować w obu kierunkach przez cały rok. W Czarnym Potoku można będzie przesiąść się do istniejącej gondoli i wjechać na szczyt Jaworzyny Krynickiej.
Cel jest prosty: żeby turysta z deptaka dotarł na stok bez auta i bez szukania miejsca na zatłoczonym parkingu.
43 mln zł i odbiory jesienią 2027
Projekt ma wszystkie wymagane pozwolenia. Prace ruszyły w październiku i będą kontynuowane w 2027 r. Kolej ma zostać uruchomiona na przełomie września i października 2027 r., po odbiorach technicznych i testach.
Inwestycja kosztuje ponad 43 mln zł. To część długofalowego programu inwestycyjnego Polskiego Funduszu Rozwoju, który jest większościowym udziałowcem PKL.
Krynica pęka w szwach
Marszałek przekonuje, że gondola jest potrzebna, bo turystów przybywa szybciej niż miejsc na drogach.
– Turystyka to prawdziwy motor napędowy rozwoju Małopolski. W samym 2025 roku nasz region odwiedziło 29 mln turystów, generując wpływy dla gospodarki na poziomie 25,5 mld zł – mówił Łukasz Smółka. – Dane dla samej Krynicy-Zdroju potwierdzają ten trend: liczba udzielanych tu noclegów wzrosła o 26%, z 1,23 mln w 2018 roku do 1,55 mln w 2025 roku. Tak duże zainteresowanie to spore obciążenie dla dróg i lokalnego transportu, a Krynica Express powstaje właśnie po to, by rozładować ten ruch.
Samorząd liczy też, że nowa kolej połączy różne oblicza Krynicy: spacer po uzdrowisku i Górę Parkową z nartami, rowerem i wypoczynkiem na Jaworzynie.
Za rok o tej porze z deptaka pod Jaworzynę będzie się jechać krócej, niż trwa wypicie wody z pijalni. Pod warunkiem, że terminy się nie przesuną…
Źródło: Biuro Prasowe UMWM


