66. Konkurs Lipnickich Palm za nami. Rekord wciąż nie pobity [zdjęcia]

Ilustrowany Kurier Codzienny
4 Min. Czytania
Fot. Artur Gawle

W Niedzielę Palmową malowniczy rynek w Lipnicy Murowanej po raz 66. rozkwitł kolorami i tradycją. Dziś odbył się kolejny Konkurs Lipnickich Palm i Rękodzieła Artystycznego im. Józefa Piotrowskiego, który przyciągnął tłumy mieszkańców, turystów i pielgrzymów z całej Polski.

Tradycja, która żyje od pokoleń

Konkurs, zainicjowany w 1958 roku przez poetę i społecznika Józefa Piotrowskiego, od dekad jest jednym z najważniejszych wydarzeń w regionie. To nie tylko rywalizacja o tytuł najwyższej palmy, ale także pielęgnowanie wielowiekowych zwyczajów chrześcijańskich i rzemiosła. Uczestnicy, często całe rodziny, przez wiele tygodni przygotowują swoje dzieła, używając wyłącznie naturalnych materiałów: wikliny, bibułowych kwiatów, bazi i zimozielonych roślin. W tym roku zgłoszono dziesiątki palm w pięciu kategoriach: dziecięce (do 3 m), niskie (3-7 m), średnie (7-14 m), wysokie (14-22 m) oraz najwyższe (powyżej 22 m).

Zwycięzcy wśród gigantów

Największe emocje wzbudziła kategoria palm najwyższych, w której rywalizowano o miano najlepszej konstrukcji. Zwycięzcą i zdobywcą GRAND PRIX został Daniel Drąg z rodziną z Lipnicy Dolnej, którego palma osiągnęła imponującą wysokość 28,59 metra. Tuż za nim, na pierwszym miejscu, uplasował się Andrzej Goryl z rodziną z Lipnicy Górnej z palmą mierzącą 28,16 metra. Drugie miejsce przypadło Rodzinie Mechów z Lipnicy Murowanej, której dzieło osiągnęło 25,02 metra.

W kategorii palm wysokich zwyciężył Mateusz Leszczyński z rodziną. Grand prix zapewniła im palma o wysokości 21,98 m. Pierwszej miejsce przyznano Kacprowi Zatorskiemu z Kamionnej, a drugie – Dorocie, Markowi i Olkowi Piś z Lipnicy Murowanej.

Grand prix w kategorii palm średnich zdobyli Iwona i Mateusz Machał z Lipnicy Murowanej. Przyznano też trzy równorzędne I miejsca dla Natalii i Sebastiana Oświęcimka z Lipnicy Dolnej, Bartłomieja Machała z Lipnicy Murowanej oraz Marcina Wrzyszcza z Rajbrotu. Drugie miejsce zajęli ex aequo Grupa Kwiaty Lipy z Lipnicy Murowanej, Samodzielny Publiczny Gminny Zakład Opieki Zdrowotnej z Lipnicy Murowanej, Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza z Rajbrotu oraz Paweł Michałek z Rajbrotu.

Wśród twórców najmniejszych palm najwyższe wyróżnienie zdobyła klasa Ia ze szkoły podstawowej w Rajbrocie. Pierwszej miejsce przyznano natomiast Julii Zatorskiej z Kamionnej. Osiem równorzędnych drugich miejsc powędrowało do: Natalii Machał z Lipnicy Murowanej Katarzyny i Krzysztofa Zatorskich z Kamionnej, Urzędu Gminy z Lipnicy Murowanej, Przedszkola Samorządowego z Rajbrotu, Publicznej Szkoły Podstawowej z Lipnicy Murowanej, Amelii Gomułki z Bytomska, Jana Leszczyńskiego z Lipnicy Dolnej oraz Prywatnego Żłobka z Lipnicy Dolnej.

Stawianie palm, ważących czasem kilkaset kilogramów, to prawdziwy pokaz siły i współpracy. Tradycyjnie, bez użycia maszyn, za pomocą lin, wideł i ludzkich rąk, konstrukcje wznoszono na rynku, budząc podziw publiczności. Jury, oceniając nie tylko wysokość, ale także smukłość, ułożenie pręci i zdobienia, miało trudne zadanie, bo każda palma była małym dziełem sztuki.

Kiermasz, muzyka i wspólnota

Konkurs to jednak nie tylko palmy. Jak co roku, rynek wypełnił się straganami kiermaszu rękodzieła, na których można było podziwiać lokalne wyroby artystyczne – od haftowanych serwet po tradycyjne wędliny i wypieki. Świąteczną atmosferę podgrzewały występy regionalnych zespołów.

Dzień rozpoczął się o 7:30 od mierzenia i oceny palm. O 8:00 ruszyły występy artystyczne, a o 10:30 Wójt Gminy Lipnica Murowana oficjalnie otworzył wydarzenie. Kulminacją poranka było uroczyste poświęcenie palm o 10:50 oraz msza święta o 11:00 w kościele pw. św. Andrzeja Apostoła, która przypomniała o duchowym wymiarze tego dnia.

Rekord wciąż niepokonany

Choć tegoroczne palmy osiągnęły zawrotne wysokości, legendarny rekord Andrzeja Goryla z 2019 roku – 37 metrów i 78 centymetrów – pozostaje niepobity. Jednak determinacja uczestników, którzy co roku przesuwają granice kreatywności, daje nadzieję, że nowe rekordy są tylko kwestią czasu.

Fot. Artur Gawle

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *