Sędzia wybrana przez obecny Sejm odsuwa prezesa Trybunału Konstytucyjnego, policja pilnuje budynku, a o godz. 1 w nocy do środka wchodzi prezydent – przez grupę sędziów stojących w drzwiach. Noc z piątku na sobotę (30/31 października) w TK obie strony opisują zupełnie inaczej. Na X padły słowa „zamach stanu” i „przywracanie rządów prawa”.
– Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa – napisał w oświadczeniu opublikowanym nad ranem prezydent Karol Nawrocki.
Premier Donald Tusk swoje zdanie wyłożył już w piątek wieczorem.
– Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma – napisał na X.
Zarządzenie, policja i strona internetowa
Zaczęło się w piątek ok. godz. 18. Na stronie TK pojawiło się zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Podpisała je sędzia Anna Korwin-Piotrowska – najstarsza stażem wśród sędziów wybranych przez obecną większość sejmową. Powołała się na ustawę z 2016 r. i przejęła kierowanie Trybunałem.
– Mamy stan wyższej konieczności konstytucyjnej. Przywrócimy Trybunał obywatelom – mówiła wieczorem w TVP Info.
Odpowiedź przyszła z oficjalnego konta Trybunału na X.
– Nastąpiło bezprawne przejęcie strony internetowej Trybunału Konstytucyjnego. Prezesem TK jest nadal Bogdan Święczkowski, a wiceprezesem Bartłomiej Sochański. Pani Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Wszystkie osoby uczestniczące w niniejszych działaniach popełniają przestępstwo zamachu stanu – czytamy we wpisie.
Siedmioro sędziów wybranych przez obecny Sejm weszło do budynku w asyście funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Według rzeczniczki TK Weroniki Ścibor strażnicy Trybunału dostali polecenie, by spakować rzeczy i wyjść. Pod gmach przyjechała policja. Komenda Stołeczna podaje, że prowadziła „działania zabezpieczające”, ale do budynku nie weszła. Tego samego dnia prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do TK pięć wniosków o uchylenie immunitetu: cztery dotyczą Święczkowskiego, jeden – Sochańskiego.
Pod bramą: łańcuch, kordon i politycy
Wieczorem pod Trybunałem zebrali się politycy PiS i Konfederacji oraz ich zwolennicy. Prezes Święczkowski przekroczył uszkodzone ogrodzenie, ale zatrzymał go kordon policji. Policja zatrzymała trzy osoby.
– Nie można stać obojętnie obok zła, które dzieje się w Trybunale Konstytucyjnym – napisał Mateusz Morawiecki.
– Nadal jesteśmy pod Trybunałem Konstytucyjnym. Nie ma zgody na dalsze bestialskie łamanie prawa przez rząd Tuska! – pisał tuż przed północą Sławomir Mentzen.
Z drugiej strony szef MSWiA Marcin Kierwiński dziękował mundurowym.
– Policja pod TK od wielu godzin działała profesjonalnie i spokojnie. Nie eskaluje, dba o bezpieczeństwo i porządek publiczny – napisał.
Prezydent w drzwiach. Dwie wersje
Karol Nawrocki był w drodze do Senegalu. – W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam – napisał w piątek o godz. 18.12.
Po powrocie spotkał się w Pałacu z Bogdanem Święczkowskim i pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. Przed godz. 1 w nocy pojechał do Trybunału razem z Kapińskim i wiceprezesem Sochańskim. W drzwiach stali sędziowie wybrani przez obecny Sejm.
Na nagraniu opublikowanym przez Onet słychać, jak prezydent mówi do nich: – Nie jesteście sędziami Trybunału Konstytucyjnego i przejmujecie ten budynek nielegalnie. Szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki mówi tam o „zamachu stanu”.
Co działo się w drzwiach? Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz twierdzi, że próbowano zablokować wejście głowie państwa i naruszono nietykalność. Sędzia Maciej Berek opisuje to odwrotnie.
– Nadchodzący energicznie Prezydent nie tylko nie zatrzymał się przed stojącą przed drzwiami Sędzią. Używając najdelikatniejszych słów – Prezydent z impetem wpadł na Sędzię A. Korwin-Piotrowską i zaczął przepychać się przez grupę pozostałych Sędziów. Podkreślam – nikt Prezydenta nie szarpał, ani nikt z Prezydentem się nie szarpał – napisał na X.
Dodał, że po wejściu do budynku prezydent „nie był zainteresowany żadną rozmową”. Minister Żurek mówił w TVN24, że wcześniej rozmawiano m.in. z Sochańskim, ale kompromisu nie było.
Rano: oświadczenie i konsultacje
Ok. godz. 5 prezydent, Bogucki i Sochański wyszli z Trybunału. W oświadczeniu Nawrocki napisał, że sędzia Kapiński także „nie uznaje za legalne działań podejmowanych przez osoby uzurpujące sobie władzę w TK”.
– Wzywam do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu Trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd – napisał Nawrocki. Na sobotę zwołał pilne konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych, powołując się na „zagrożenie bezpieczeństwa wewnętrznego”.
Rząd nie zamierza się cofać. Szef MSZ Radosław Sikorski przekonywał w nocy na X zagranicznych odbiorców, że chodzi o przywrócenie praworządności w instytucji upolitycznionej przez poprzednią władzę.
W proteście z funkcji ambasadorów zrezygnowali Paweł Soloch (Rumunia) i Jakub Kumoch (Chiny). Ambasador USA Tom Rose ocenił na X, że sytuacja jest „rzeczywiście bardzo poważna”, a ostatnią rzeczą, jakiej Polska potrzebuje, jest konfrontacja.
Przypomnijmy
Przypomnijmy, że spór o Trybunał trwa od 2015 r. Obecna koalicja nie uznaje części sędziów wybranych za rządów PiS ani pozycji prezesa Święczkowskiego. Prezydent i opozycja nie uznają z kolei sędziów wybranych przez obecny Sejm.
Co dalej? Na poniedziałek (3 listopada) sędzia Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, m.in. w sprawie budżetu Trybunału na 2027 r. Wtedy wyjaśnienia ma złożyć Święczkowski. Czy do niego dojdzie i kto będzie mu przewodniczył – na razie nie wiadomo.

