Bezbrakowym remisem zakończył się mecz Ruchu Chorzów z Puszczą Niepołomice. Nie było goli, za mnóstwo kartek, w tym jedna czerwona. A Żubry znowu wylądowały w strefie spadkowej.
Po meczu piłkarskiej ekstraklasy Ruch Chorzów – Puszcza Niepołomice (0:0) powiedzieli:
Tomasz Tułacz (trener Puszczy): „Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z wagi tego meczu. Widać było, że zawodnicy też czuli odpowiedzialność. W pierwszej połowie spotkanie było +zamknięte+, bez sytuacji. W drugiej Ruch trochę nacisnął, stworzył dwie trzy sytuacje bramkowe. My odpowiedzieliśmy dwoma strzałami w poprzeczkę. Remis chyba nie zadowala żadnej z drużyn, przy czym my traktujemy ten punkt jako zdobyty. Patrzymy do góry, są kolejne mecze, czekamy cierpliwie na to pierwsze zwycięstwo na wiosnę. Dziękuję bardzo kibicom z Niepołomic. Czapki z głów przed nimi. Jeżdżą za nami, dają nam wsparcie.
– Brakuje nam doświadczenia. Zespoły dłużej grające w ekstraklasie, o podobnych celach jak my, potrafią takie mecze przepchnąć. Jesteśmy totalnym beniaminkiem. Mamy ogromną satysfakcję jako społeczeństwo Niepołomic z bycia w ekstraklasie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko. Idziemy przez tę ligę z podniesioną głową. Na dziś nie jesteśmy tam, gdzie chcemy. Ale wierzę głęboko, że zrobimy tyle, ile będziemy mogli, aby w ekstraklasie pozostać i napsuć krwi jeszcze niejednemu przeciwnikowi”.
Janusz Niedźwiedź (trener Ruchu): ”Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu zbyt nerwowa. Za wolno rozgrywaliśmy piłkę, za dużo było niepokoju. Za szybko zaczęliśmy myśleć, że to mecz ostatniej szansy. A tak naprawdę cały czas piłka jest w grze, są szanse. Trzeba po prostu zacząć punktować. To lekcja, żeby grać swój futbol, kreować sytuacje, a tabelę odłożyć na bok. W drugiej połowie mieliśmy sporą przewagę, ale zabrakło nam konkretów. Kluczowym momentem była sytuacja Roberta Dadoka. Bo to był mecz, w którym ten, kto zdobyłby bramkę, wygrałby. Zostało siedem spotkań. Emocje z każdą kolejką będą jeszcze bardziej rosły. Zrobimy wszystko, by zawodnicy czuli pewność na boisku i grali tak, jak chcemy”.
– Głupie kartki dla naszych zawodników mnie bolą i chwały nam nie przynoszą. Szczególnie za dyskusję z sędzią. To nic nie pomaga, wybija z rytmu, powoduje, że ktoś pauzuje. Sytuacja była i jest trudna, ale nie beznadziejna i nie jest bez wyjścia. Jeśli zespół wróci do tego grania, które prezentował w pierwszych siedmiu meczach (rundy) wierzę, że jesteśmy w stanie wygrać nie jeden, nie dwa, ale nawet kilka meczów z rzędu, nawet z bardzo trudnymi przeciwnikami”.
Autor: Piotr Girczys (PAP)
Ruch Chorzów – Puszcza Niepołomice 0:0
Żółta kartka – Ruch Chorzów: Juliusz Letniowski, Daniel Szczepan, Miłosz Kozak, Przemysław Szur, Patryk Stępiński. Puszcza Niepołomice: Bartłomiej Poczobut, Oliwier Zych. Czerwona kartka – Ruch Chorzów: Robert Dadok (90+7-faul).
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 16 352.
Ruch Chorzów: Dante Stipica – Robert Dadok, Patryk Stępiński (88. Przemysław Szur), Szymon Szymański, Josema – Patryk Sikora, Juliusz Letniowski (58. Filip Starzyński), Adam Vlkanova (58. Miłosz Kozak), Tomasz Wójtowicz (84. Łukasz Moneta) – Soma Novothny, Daniel Szczepan (84. Michał Feliks).
Puszcza Niepołomice: Oliwier Zych – Piotr Mroziński (46. Ioan-Calin Revenco), Artur Craciun, Roman Jakuba, Michał Koj – Hubert Tomalski, Jakub Serafin (75. Jakub Bartosz), Wojciech Hajda (65. Michał Walski), Bartłomiej Poczobut (58. Konrad Stępień), Lee Jin-hyun (65. Jordan Majchrzak) – Kamil Zapolnik.
(PAP)