Graffiti na wiadukcie kolejowym, ślepa uliczka i izba wytrzeźwień

Grzegorz Skowron
Dodane przez
1 Min. Czytania
Fot. Straż Miejska w Krakowie

Tego dzieła „artyści” nie zaliczą do udanych. Zostali złapani na gorącym uczynku, kiedy farbami w spray malowali graffiti na niedawno wybudowanym wiadukcie kolejowym w centrum Krakowa. Salwowali się ucieczką, ale jeden zabrnął w ślepą uliczkę, drugi został zatrzymany po godzinie. A potem trafili do izby wytrzeźwień – zapłacą więc nie tylko za dewastację budowli.

W ostatnią niedzielę o godz. 1:45 dyżurny Straży Miejskiej przyjął zgłoszenie, że u zbiegu ul. Przemyskiej i Halickiej, dwóch mężczyzn dewastuje ścianę wiaduktu kolejowego, malując po niej farbą w sprayu.

straz miejska graffiti 1

– Wysłane na miejsce 2 patrole najwyraźniej nie umknęły uwadze sprawców, bo gdy tylko radiowozy pojawiły się w ich polu widzenia, zaczęli uciekać – relacjonują strażnicy miejscy. Jeden ze sprawców wbiegł w ślepą uliczkę, dzięki czemu szybko został ujęty. Natomiast drugi z nich – przyznają strażnicy – zdecydowanie lepiej wykorzystał osłonę nocy i zbiegł z miejsca zdarzenia. Daleko jednak nie uciekł – godzinę później operator monitoringu, obserwujący ul. Beera Meiselsa, zauważył mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Powiadomił o tym fakcie służby, a w związku z tym chwilę później drugi ze sprawców również został ujęty.

Obaj „artyści” zostali przewiezieni do izby wytrzeźwień. Sprawę dewastacji wiaduktu przejęła policja.

(AI GEG)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *