Iga Świątek gra dziś w finale French Open! „To prawdziwa mistrzyni” [wideo]

Ilustrowany Kurier Codzienny

Czwartkowa (08.06) wygrana i awans do finału jednego z najważniejszych turniejów tenisowych na świecie wywołały ogromne poruszenie w całej Polsce, zwłaszcza w Raszynie, skąd pochodzi Iga Świątek. Finałowy mecz dziś w Paryżu o godz. 15.

- reklama -

– Specjalnie dla Igi planujemy zrobić wielką strefę kibica, w której razem z lokalną społecznością będziemy mogli jej kibicować – zapowiada Katarzyna Klimaszewska, dyrektorka Centrum Sportu Raszyn.

– To nasza sąsiadka. Mieszkamy dwie ulice obok. Zdarza się, że zarywamy noce, żeby obejrzeć mecz Igi. Bardzo się denerwowałem, ale wiedziałem, że wygra – mówi jeden z mieszkańców Raszyna.

Pierwsze kroki w przygodzie z tenisem Iga Świątek stawiała w swojej rodzinnej miejscowości. Dalej zdarza jej się trenować na kortach w Raszynie. – Niesamowite jest to uczucie, że ktoś, kto jest numerem jeden na świecie potrafi być obok nas na kortach, zachowywać się normalnie – mówi Paulina Veit, instruktorka tenisa, korty tenisowe Raszyn.

Sukcesy Igi stały się inspiracją dla wielu młodych mieszkańców Raszyna. – Po zeszłorocznym triumfie Igi na kortach Rolanda Garrosa powołaliśmy sekcję tenisa ziemnego i stołowego. Jesteśmy w trakcie budowy kortów – mówi Marcin Cwyl, prezes Klubu Sportowego Raszyn.

Królowa Paryża

Iga Świątek już dwukrotnie wygrywała French Open. Na kortach Rolanda Garrosa osiągała sukcesy już jako juniorka. W 2018 roku triumfowała w grze podwójnej dziewcząt, podczas juniorskiego French Open.

– Od lat twierdzę, że Iga jest absolutnym fenomenem. Tak, jak ona się porusza po korcie, to żadna inna zawodniczka nawet się nie zbliża do jej poziomu. Jest szybka, zwrotna, ma niesamowite czucie piłki. Z tym się trzeba urodzić, tego się nie da nauczyć. Mamy prawdziwą mistrzynię – chwali Wojciech Fibak.

Jakie nastroje panują w Paryżu przed finałem? – Nie tylko polscy kibice będą trzymać za Polkę kciuki. Iga jest królową Paryża. To ona wygrała tu już dwukrotnie, jest tu uwielbiana – podkreśla Paweł Kuwik, dziennikarz Eurosportu.

– Zrobię wszystko tak samo, jak przed każdym innym meczem. Najważniejsze jest, żeby pamiętać, że to tylko mecz tenisa, niezależnie od tego, co się dzieje dookoła. Finały są nieco bardziej stresujące, ale moje przygotowanie będzie takie samo – zapowiada Iga Świątek. I dodaje: – Zapraszam serdecznie na mecz. Mam nadzieję, że będzie się wam podobało. Dam z siebie wszystko, niezależnie od tego, jak to będzie wyglądało na korcie.

- REKLAMA -
Udostępnij ten artykuł
Leave a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *