Kraków: drugi Kongres o bezpieczeństwie. „Nie chcemy straszyć, ale budować świadomość”

Ilustrowany Kurier Codzienny
10 Min. Czytania
Fot. Artur Gawle

W Krakowie odbędzie się II Ogólnopolski Kongres i Forum Samorządowe Obrony Cywilnej „Bezpieczna Polska i Obywatele. Nowy system Obrony Cywilnej”.

– Tylko razem możemy przygotować się na najgorsze scenariusze – podkreśla Kazimierz Barczyk, pomysłodawca II Ogólnopolskiego Kongresu i Forum Samorządowego Obrony Cywilnej „Bezpieczna Polska i Obywatele. Nowy system Obrony Cywilnej”.

– Polska jest bezpieczna?

– W tej chwili – tak. Zawsze jednak możemy uczynić więcej, by stać się jeszcze bezpieczniejszym miejscem do życia.

– A więc „Si vis pacem, para bellum”?

– Aby myśleć o pokoju, bezpiecznym państwie – jak już mawiali starożytni myśliciele – trzeba pamiętać o wojnie, przygotowywać się do niej i być na nią gotowym.

– Co to oznacza?

– Zbrojenia, powiększanie armii, wyposażanie jej w najnowocześniejszy sprzęt, zawieranie sojuszy, ale przede wszystkim przygotowywanie się do obrony – najbliższych, rodziny, domu, naszych miast i wsi, a także Małopolski i Polski.

– Armia już do tego nie wystarczy?

Wszystkie współczesne konflikty zbrojne dowodzą, szczególnie ten za naszą wschodnią granicą, że w tej chwili linia frontu jest wszędzie. Oczywiście najbardziej krwawe walki, często decydujące o losach bitew oraz wojen, toczą się na pierwszej linii, jednak tzw. zaplecze również jest areną krwawych zmagań. Pociski, bomby, drony, rakiety spadają wszędzie, nie oszczędzają nikogo, ani niczego. Rosjanie bombardują budynki mieszkalne, szkoły, przedszkola, zakłady, elektrownie, ujęcia wody pitnej… Chodzi im o to, aby sterroryzować ludność, osłabić jej morale, zniechęcić do obrony. Dlatego tak istotne jest, by być odpowiednio przygotowanym na tego typu wyzwania. Wiedzieć jak się zachować, by nie ulec np. panice.

– Trudno jej nie ulec, gdy nad głowami krążą np. wrogie drony, a z nieba sypią się bomby i rakiety.

– To prawda. Dlatego też trzeba mieć nie tylko świadomość tego, co nam grozi, ale także jak zachować się w przypadku alarmu lotniczego, wiedzieć gdzie jest najbliższy schron, umieć udzielić pierwszej pomocy.

– To nie takie skomplikowane.

– Pod gradem pocisków sytuacja się diametralnie zmienia… Najprostsze działania niekiedy graniczą z heroizmem. Od razu też przypomnę, że wachlarz sytuacji z jakimi mogą spotkać się cywile podczas konfliktu zbrojnego, jest bardzo szeroki – od klasycznej wojny kinetycznej, przez groźne i „niewidoczne” cyberataki, dezinformację, presję migracyjną – czyli tzw. wojnę hybrydową – aż po terroryzm czy sztucznie wywołane klęski żywiołowe. I na taką formę destabilizacji państwa muszą być przygotowani cywile. Dlatego też mieszkańcy danego terenu muszą wiedzieć, nie tylko jak się zachować, ale także kto za co odpowiada. Wszystko po to, aby nie doszło do chaosu. Tylko w ten sposób uda nam się przygotować potężną i zarazem pewną II linię obrony, którą będzie terytorium całego kraju. Przynajmniej tak to wynika z doświadczeń płynących z Ukrainy.

– Kto zatem stanowi o sile państwa? Armia czy cywile?

– Każdy z nas. Żołnierz w okopach i cywil na „tyłach”. Dlatego właśnie w Krakowie, pod honorowym patronatem Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera i ministra obrony narodowej, organizujemy już II Ogólnopolski Kongres i Forum Samorządowe Obrony Cywilnej „Bezpieczna Polska i Obywatele. Nowy system Obrony Cywilnej”. To podczas tego arcyważnego spotkania chcemy określić jakie wyzwania – w gwałtownie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej i technologicznej – stoją przed nami, aby wspólnymi siłami budować odporność państwa na nowe zagrożenia. Sprzęt, nawet najlepszy i najnowocześniejszy, na razie sam jeszcze nie walczy, nie wygrywa wojen.

– Aby zapewnić bezpieczeństwo na tyłach uchwalono Ustawę o Ochronie Ludności i Obronie Cywilnej. Czy się sprawdza?

– Ustawa ta jest kluczowym dokumentem dla naszego wspólnego bezpieczeństwa. Nowe regulacje wprowadzają wiele potrzebnych i ważnych rozwiązań, służących przygotowaniu obywateli na każdą sytuację. Wszystko po to, aby stworzyć spójny system solidnej i solidarnej ochrony ludności. Przepisy te są bardzo szeroko zakreślone, odnoszą się zarówno do zagrożeń naturalnych, jak i tych, będących dziełem człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem konfliktów zbrojnych. Sama jednak ustawa nie wystarczy, gdyż jest jedynie ze swej natury zbiorem przepisów, zasad czy zaleceń. To dokument, którego skuteczność w ostatecznym rozrachunku zależy – jak już niegdyś wspominałem – od ludzi, ich umiejętności, wiedzy, doświadczenia, a także zaangażowania. Dlatego w sytuacjach ekstremalnych – czy to konfliktów zbrojnych, czy naturalnych kataklizmów – każdy musi znać swoje miejsce oraz rolę, jaką ma do wypełnienia. Dotyczy to zarówno władz państwowych i samorządowych, instytucji publicznych, różnego rodzaju służb, także ludności. Wspomnę tylko, że od niedawna małopolskie samorządy „zbroją” się m.in. w sprzęt zakupiony ze środków wchodzących w skład Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. W tym roku zostanie na to przeznaczone 415 milionów złotych.

– Armia, obrona cywilna… To wszystko generuje ogromne koszty…

– Od zakończenia straszliwej II wojny światowej minęło 80 lat. Tych ran wciąż nie zagoiliśmy… Przypomnę więc, że podczas okrutnej niemieckiej i sowieckiej okupacji śmierć spotkała około 6 milionów polskich obywateli. Gigantyczne straty poniosła również polska gospodarka – przyjmuje się, że do podobnych zniszczeń doszło tylko podczas Potopu Szwedzkiego. Czas względnego spokoju, który nastał po II wojnie światowej w naszej części Europy, skończył się krwawym atakiem Rosji na Ukrainę w 2022 roku. I od tego momentu Rosja, bez względu na koszty, systematycznie niszczy Ukrainę. Obrazy zbrodni wojennych, których dopuszczają się Rosjanie, są przerażające, pokazując jednocześnie prawdziwe oblicze jej armii. Morderstwa, gwałty, rabunek mienia, taktyka spalonej ziemi – nie są czymś odosobnionym, dziełem zwyrodnialców, ale jest to systemowe, zaplanowane działanie. Od razu nasuwają się obrazy tego, co działo się podczas II wojny światowej i po niej. Dlatego też, aby nie powtórzyła się ta sytuacja, trzeba być przygotowanym na najgorsze scenariusze.

– I o tych scenariuszach będzie kongres „Bezpieczna Polska i Obywatele”?

– Tak. Rosja przecież nie ukrywa, że następnym jej celem – po pokonaniu Ukrainy – będą państwa bałtyckie oraz niezależna i niepodległa Polska. I zapewniam, że w przypadku takiej agresji nikt nie może czuć się bezpieczny.

– Czy Polacy też tak to widzą?

– Wydaje się, że tak. Z badań opinii publicznej wynika, że za najważniejszą sprawę uznajemy bezpieczeństwo Polski i Polaków. Dlatego tak powszechne jest poparcie dla wydatkowania olbrzymich środków – prawie 5% PKB – na budowę nowoczesnej armii oraz obrony cywilnej. To najwyższy wskaźnik w Europie.

– Krakowski kongres zgromadzi ponad 2000 uczestników.

– To największe i najbardziej opiniotwórcze spotkanie środowisk proobronnych w Polsce. Wśród uczestników i prelegentów są przedstawiciele rządu, parlamentu, samorządu – wójtowie, burmistrzowie, starostowie, prezydenci – wojska, służb mundurowych i cywilnych ekspertów. Dwudniowe spotkanie, które rozpocznie się 25 maja, odbędzie się w Centrum Kongresowym ICE w Krakowie. To nie tylko okazja do wysłuchania gorących dyskusji, uczestnictwa w kilkudziesięciu ważkich panelach i warsztatach, ale także wizyty studyjne w krakowskich firmach komunalnych. Będziemy dyskutować o zarządzaniu kryzysowym w gospodarce komunalnej, transporcie, zaopatrzeniu w wodę, jak i samorządowej ochronie zdrowia oraz cyberbezpieczeństwie. To są te elementy infrastruktury krytycznej, czego dowodzi wojna w Ukrainie, które są atakowane w pierwszej kolejności. I dlatego potrzebna jest harmonijna współpraca służb państwowych, cywilnych i samorządów.

– Przebudziliśmy się już ze snu o bezpiecznej Europie?

– Sporo europejskich państw, w tym Polska, tak. Jednak nie wszyscy chcą dostrzec niebezpieczeństwo płynące ze wschodu, niektórzy wciąż trwają, może nie we śnie, ale w pewnego rodzaju letargu. Dlatego też o tym niebezpieczeństwie przypominamy, organizując w Krakowie II Ogólnopolski Kongres i Forum Samorządowe Obrony Cywilnej „Bezpieczna Polska i Obywatele. Nowy system Obrony Cywilnej”. Mam nadzieję, że dzięki temu w każdym miejscu Polski i Małopolski uda się stworzyć spójny, sprawny, harmonijny i jednocześnie bardzo nowoczesny system ochrony ludności i obrony cywilnej.

– Bezpieczeństwo Polski i Polaków…

– Nie ma ceny. Musimy więc reagować, budując odpowiedni potencjał obronny, adekwatnie do zagrożeń jakie niesie współczesność. Chodzi przecież o to, aby znowu nie trzeba było walczyć o niepodległość.

Organizatorem II Ogólnopolskiego Kongresu i Forum Samorządowego „Bezpieczna Polska i Obywatele. Nowy System Obrony Cywilnej w Polsce” jest Federacja Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP oraz Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski, a współorganizatorem Stowarzyszenie „Bądź gotów!”.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *