Kraków. Inicjatorzy referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego: zakończyło się liczenie podpisów pod wnioskiem

Ilustrowany Kurier Codzienny
4 Min. Czytania
Fot. Agencja Informacyjna GEG

Zakończyło się liczenie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta Krakowa – poinformowali w poniedziałek inicjatorzy akcji. Ich zdaniem wymagana liczba podpisów została zebrana.

„Dziś zakończyło się liczenie podpisów pod wnioskiem o referendum w Krakowie. Wymagana liczba ważnych podpisów 58 355 została przekroczona. Wystarczyło zweryfikować niespełna 80 000 podpisów” – podali inicjatorzy referendum na Facebooku.

Dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie Barbara Golanko powiedziała w poniedziałek PAP, że „zakończył się proces wprowadzania danych do systemu weryfikującego poprawność udzielonego poparcia pod inicjatywą referendalną”. – Obecnie przygotowywane są zbiorcze zestawienia kategorii poszczególnych rodzajów błędów oraz będzie przeprowadzona ich analiza – dodała.

Golanko podkreśliła, że KBW nie udziela szerszych informacji, a komisarz wyborczy ogłosi decyzję, która pojawi się na stronie internetowej krakowskiego KBW.

Zdaniem inicjatorów referendum postanowienie komisarza wyborczego o zarządzeniu referendum może zostać wydane po świętach wielkanocnych. Inicjatorzy szacują, że referendum odbędzie się 17, 24 lub 31 maja.

Komitet referendalny, określający się grupą mieszkańców, przy wsparciu polityków opozycji, miał od 27 stycznia 60 dni na zbiórkę podpisów, ale zakończył ją po 43 dniach, zbierając niemal 134 000 podpisów.

Wniosek referendalny dotyczy nie tylko odwołania prezydenta miasta, ale i całej Rady Miasta Krakowa.

– Nie sądziliśmy, że to skończy się tak spektakularnym sukcesem – powiedział na konferencji prasowej 11 marca, przed złożeniem w KBW kart z podpisami, jeden z organizatorów zbiórki, przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman. Jak ocenił, Kraków oczekuje szybkich zmian i dlatego podpisy udało zebrać się tak szybko.

Grupa osób, rozpoczynając 27 stycznia zbiórkę podpisów poparcia pod wnioskiem ws. organizacji referendum, podkreślała, że nie jest to akcja polityczna. Szybko do zbiórki przyłączyli się jednak politycy opozycji – PiS, Konfederacja, środowisko Łukasza Gibały.

Jeśli komisarz wyborczy zarządzi referendum, to powinno się ono odbyć w terminie do 50 dni od daty publikacji postanowienia o przeprowadzeniu referendum w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego.

Aby referendum było ważne, frekwencja musi wynosić nie mniej niż 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze odwoływanego organu. W przypadku prezydenta liczba ta wynosi 158 555 wyborców (w głosowaniu 21 kwietnia 2024 r. w II turze wyborów prezydenta Krakowa wzięło udział 264 257 osób, które oddały głosy na kartach ważnych). W przypadku Rady Miasta Krakowa liczba ta wynosi 179 792 wyborców (w głosowaniu 7 kwietnia 2024 r. w wyborach Rady Miasta Krakowa wzięło udział 299 652 osób, które oddały głosy na kartach ważnych).

W przypadku zarządzenia referendum odbędzie się ono, co do zasady, w tych samych stałych obwodach głosowania, co w ostatnich wyborach prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Stałych obwodów głosowania było 412. Poza tym, w zależności od potrzeb, wyznaczone zostaną obwody dodatkowe, np. w szpitalach, domach opieki, aresztach śledczych.

Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania i wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele.

Zdaniem Miszalskiego próba jego odwołania jest dla jego krytyków rodzajem „dogrywki” do ostatnich wyborów samorządowych. W styczniu odpierając zarzuty przeciwników mówił on m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach „blisko mieszkańców” oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych.

21 kwietnia 2024 r. Miszalski w II turze wyborów uzyskał ponad 51 proc. poparcia i wygrał z radnym, przedsiębiorcą, aktywistą i byłym posłem PO Łukaszem Gibałą, którego poparło prawie 49 proc. głosujących.

Większość w Radzie Miasta Krakowa ma KO wraz z Nową Lewicą.(PAP)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *