Skwery z miejscami do odpoczynku, podziemny zbiornik retencyjny oraz muzeum poświęcone Wiśle – powstaną na Placu Wielkiej Armii Napoleona u podnóża Wawelu. Prace nad nowym zagospodarowaniem placu i jego przebudowa mogą potrwać od 2 do 3 lat.
Modernizacja placu i zmiana jego charakteru mają związek z zaplanowaną budową podziemnego zbiornika retencyjnego, który powstanie pod obecnym parkingiem dla autokarów na głębokości ok. 18 m. Głównym zadaniem zbiornika będzie zatrzymywanie nadmiaru wody deszczowej, zmniejszenie ryzyka cofania ścieków do piwnic i wylewania ich na ulice. Szacowany koszt to 60-80 mln zł netto.
Jak poinformowali we wtorek podczas konferencji prasowej przedstawiciele magistratu, przy okazji tej inwestycji miasto chce, aby betonowy obecnie plac stał się bardziej przyjazny dla spacerowiczów.
– Sytuacje, w których potrzebujemy dużych inwestycji infrastrukturalnych, bywają dużymi wyzwaniami technicznymi. Chcieliśmy, żeby to wyzwanie było szansą na otwarcie tych przestrzeni na nowo i zrobienie czegoś, co będzie zasługiwało na tę lokalizację – powiedział prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. W kwestii finalnego planu zagospodarowania placu odbędzie się drugi etap konsultacji społecznych. Potrwa on od 21 kwietnia do 15 maja.
Według Miejskiej Ogrodniczki Katarzyny Opałki, podczas dotychczasowych konsultacji społecznych w tej sprawie mieszkańcy wskazywali przede wszystkim na potrzebę zazielenienia tego miejsca. Zgodnie z projektem zaprezentowanym na briefingu, na placu powstaną skwery z drzewami, ławkami, oczkami wodnymi i miejscami do rekreacji. Będzie też miejsce dla uprawiania sportów miejskich i zabawy dla dzieci. Część placu bliżej Wawelu pozostanie pusta, tam będą mogły odbywać się dotychczasowe wydarzenia, jak np. kino letnie.
– Mamy szansę stworzyć tę przestrzeń na nowo. Chcielibyśmy przywrócić ją mieszkańcom, bo teraz korzysta z niej niewiele osób, przede wszystkim wykorzystać jej gigantyczny potencjał – podkreśliła Opałka, dodając, że projekt rewitalizacji placu był inspirowany krakowskim odcinkiem Wisły. – Wiemy, że bez Wisły nie byłoby naszego miasta, to ona kształtowała sposób, w jaki przez wieki to miasto się rozwijało. Chcielibyśmy, żeby ta przestrzeń stała się bardziej zwrócona w stronę rzeki – dodała.
W dawnej siedzibie Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego powstanie oddział Muzeum Krakowa – Muzeum Rzek Krakowskich. Planowana instytucja ma ukazać znaczenie Wisły i jej dopływów dla miasta, a także opowiedzieć o tradycjach, codziennych doświadczeniach i legendach związanych z krakowskimi rzekami.
– Chcemy, żeby to nie było tylko muzeum, w którym pokażemy różne eksponaty, ale żeby to było miejsce, w którym spotyka się społeczność odtwarzająca stare tradycje flisackie na rzece – zapowiedział dr Michał Niezabitowski.
W kwestii ostatecznej nazwy nowego oddziału Muzeum Krakowa zostanie zorganizowana ankieta dla mieszkańców. Do wyboru zaproponowano kilka wariantów, m.in. „Muzeum Rzek Krakowskich”, „Muzeum Rzeki”, „Muzeum Rzeki w Mieście”, „Muzeum Nurt” oraz „Przystań Muzeum”.(PAP)

