Referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta Krakowa odbędzie się 24 maja. Komisarz wyborczy w Krakowie wydał we wtorek postanowienie w tej sprawie. Referendum dotyczyć będzie także odwołania całej Rady Miasta Krakowa.
Inicjatorem referendum w Krakowie jest grupa mieszkańców. Ogłaszając w styczniu informację o zbiórce podpisów pod wnioskiem o organizację referendum jego inicjatorzy podkreślali, że nie są grupą polityczną. W akcję zbierania podpisów włączyli się politycy opozycji – PiS i Konfederacja, a także środowisko byłego posła PO, radnego i przedsiębiorcy Łukasza Gibały – głównego rywala Miszalskiego w wyborach prezydenta miasta w 2024 r.
Do organizacji referendum w Krakowie potrzebnych było co najmniej 58 355 ważnych podpisów pod wnioskiem o referendum, czyli 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Krakowa.
Aby referendum było ważne musi wziąć w nim udział co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze. W przypadku Rady Miasta Krakowa liczba ta wynosi 179 792.
Referendum odbędzie się w ponad 400 stałych obwodach na terenie całego Krakowa. Poza tym, w zależności od potrzeb, wyznaczone zostaną obwody dodatkowe, np. w szpitalach, domach opieki, aresztach śledczych.
Miszalski został prezydentem Krakowa w wyniku II tury wyborów w kwietniu 2024. Uzyskał 133 703 głosy. Jego kontrkandydat otrzymał 128 269 głosy.
Większość w Radzie Miasta Krakowa ma KO wraz z Nową Lewicą. Kluby opozycyjne to PiS i Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały.
Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania i wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele.
Prezydent miasta odpierając zarzuty przeciwników mówi m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach „blisko mieszkańców” oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych.
W lutym Miszalski ogłosił „wielką korektę”. Polega ona m.in. na zapowiedzi zmian funkcjonowania SCT, wycofaniu się z opłat dla mieszkańców za parkowanie w centrum miasta w niedziele. Pod koniec marca prezydent Krakowa poinformował, że w ramach oszczędności likwiduje premie dla członków zarządów spółek miejskich i obniża wynagrodzenie dla członków rad nadzorczych tych spółek. Zapowiedział także zmiany kadrowe w urzędzie miasta i redukcję etatów.
W przeszłości w Krakowie była już inicjatywa referendum odwołującego włodarza miasta – w 2016 r. przeciwnicy chcieli odwołać z urzędu Jacka Majchrowskiego. Do głosowania nie doszło, ponieważ inicjatorowi akcji – Łukaszowi Gibale i jego zwolennikom – nie udało zebrać się wystarczającej liczby podpisów pod wnioskiem o organizację referendum. (PAP)

