Kraków. Zatrzymani dwaj dilerzy z ponad 100 kg narkotyków za ok. 3,5 mln zł

Ilustrowany Kurier Codzienny
2 Min. Czytania
Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Krakowscy policjanci zatrzymali dwóch dilerów i zabezpieczyli łącznie prawie 100 kilogramów narkotyków o szacunkowej czarnorynkowej wartości ok. 3,5 mln zł – przekazał w czwartek Mateusz Lenartowicz z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Zatrzymani przestępcy mają 25 i 27 lat. Pierwszy z nich odpowie za przemyt zakazanych substancji, udział w zorganizowanej grupie przestępczej i za posiadanie m.in. 60 kg marihuany, ponad 3,5 kg mefedronu oraz 60 gramów kokainy. Grozi za to nawet 20 lat więzienia. Decyzją sądu mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.

Jego 27-letni znajomy jest podejrzany o posiadanie znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, za co grozi do 10 lat więzienia. Ma policyjny dozór, poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju.

Dilerzy zostali zatrzymani w ostatnich dniach grudnia podczas akcji krakowskich policjantów zwalczających przestępczość narkotykową.

Jeden z ich magazynów z narkotykami znajdował się na jednym z nowohuckich osiedli. Na gorącym uczynku został zatrzymany tam 25-latek podczas wnoszenia pakunku do samochodu. W zabezpieczonych pudełkach były środki odurzające i substancje psychotropowe.

Funkcjonariusze znaleźli znaczne ilości narkotyków również w kolejnych wytypowanych miejscach. Łącznie policjanci zabezpieczyli wtedy prawie 60 kg marihuany, ponad 3,5 kg mefedronu, niemal 280 gramów haszyszu i ponad 60 gramów kokainy.

Tego samego dnia – relacjonował Lenartowicz – śledczy weszli również do mieszkania w krakowskim Podgórzu, gdzie zatrzymali 27-letniego mężczyznę. W jego mieszkaniu znaleziono i zabezpieczono m.in. ponad 200 gramów marihuany, prawie 300 gramów haszyszu i ponad 130 gramów mefedronu, a także ponad 120 tys. zł, telefony komórkowe i specjalistyczne młynki.

Na początku stycznia policjanci prowadzący śledztwo zabezpieczyli kolejne ponad 30 kg marihuany należące do zatrzymanych dilerów. (PAP)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *