Tegoroczny Orszak Trzech Króli w Krakowie miał wyjątkowo silny historyczny, polski akcent. Tuż po mszy świętej sprawowanej w katedrze wawelskiej spod wzgórza wawelskiego wyruszył czerwony orszak z królem Kacprem na czele. Towarzyszyli mu jednak nie tylko tradycyjni Trzej Królowie – w orszaku pojawiły się dwie wyjątkowe, historyczne postaci: Bolesław Chrobry oraz Zygmunt Stary.
Obecność tych dwóch królów Polski nie była przypadkowa – w 2025 roku obchodzono bowiem dwie ważne rocznice:
- 1000-lecie koronacji Bolesława Chrobrego na pierwszego króla Polski (1025),
- 500-lecie hołdu pruskiego, którego Zygmunt Stary przyjął w 1525 roku.
Do czerwonego orszaku na Placu Wszystkich Świętych dołączył także prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, który w imieniu mieszkańców miasta złożył dar przy żłóbku.
Trzy kolory spotykają się na Rynku Głównym
W samo południe na krakowskim Rynku Głównym doszło do tradycyjnego spotkania trzech orszaków:
- czerwony – wschodni (z Wawelu)
- zielony – azjatycki (start z kościoła św. Stanisława Kostki na Dębnikach)
- niebieski – afrykański (start z Placu Jana Matejki)
Centralnym punktem duchowym Orszaku była modlitwa Anioł Pański pod przewodnictwem metropolity krakowskiego kardynała Grzegorza Rysia, który modlił się w intencji miasta Krakowa oraz papieża Leona XIV.
Wspólne kolędowanie i cel charytatywny
Orszak zakończył się pięknym, wspólnym kolędowaniem z udziałem m.in.:
Magdaleny Steczkowskiej, kard. Grzegorza Rysia oraz prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
Jak co roku Orszak miał także konkretny, charytatywny wymiar. Wolontariusze Dzieła Pomocy św. Ojca Pio rozprowadzali korony, śpiewniki, kredę i kadzidło. Zebrane datki zostaną przeznaczone na utrzymanie 12 mieszkań wspomaganych dla osób doświadczających kryzysu bezdomności.
Fot. Tomasz Jamrozik/IKC











