Zaledwie kilkanaście sekund potrzebował Paweł Jóźwiak by wygrać z Marcinem Najmanem na gali Wotore 6. Prezes Fight Exclusive Night udanie zadebiutował w świecie sportów walki.
Na ten pojedynek czekało sporo kibiców freak fightów w Polsce. Na gali Wotore 6 w co-main evencie zmierzyli się Marcin Najman i Paweł Jóźwiak. Bohater z Częstochowy wracał do walki po kilku miesiącach przerwy. Ostatni raz mierzył się z 60-letnim Miśkiem z Nadarzyna na gali MMA-VIP w marcu 2022 roku. Sędzia przerwał pojedynek na korzyść El Testosterona w drugiej rundzie. Dla Pawła Jóźwiaka było to pierwsze wyjście do ringu. Prezes federacji FEN wcześniej zawodowo trenował rugby, ale ze sportami walki miał niewiele do czynienia.
Przed pojedynkiem eksperci stawiali na Marcina Najmana, który swoje w sporcie już widział i raczej powinien sobie poradzić z nieopierzonym Jóźwiakiem. Ze względu na konflikt interesów panowie nie mogli się zmierzyć w federacji Prime Show MMA, w której działa Jóźwiak. Padło więc na Wotore. Walka odbyła się na oryginalnym ringu w starej fabryce papieru pod Warszawą, a fighterzy mierzyli się ze sobą w samych bandażach na dłoniach.
Walka nie trwała długo. Paweł Jóźwiak wyczuł dobry moment gdy Najman opuścił ręce i ulokował tam prawy sierpowy, który mocno zachwiał rywalem. W parterze dokończył dzieła zniszczenia i sędzia zmuszony był przerwać walkę. Jóźwiak z przytupem zameldował się w świecie freak fightów.
Co dalej z Najmanem? Kariery nie kończy gdyż już zapowiedział…. rewanż z Jóźwiakiem. Karuzela kręci się więc dalej. Paweł Jóźwiak po walce wyzwał innego włodarza – Boxdela.
W walce wieczoru Wotore 6 Denis Labryga zwyciężył z Piotrem Więcławskim.
Posłuchajcie co miał do powiedzenia po walce zwycięski Paweł Jóźwiak w rozmowie z dziennikarzem IKC Karolem Garncarzem.
fot. screenshot