Potężny wybuch butli z gazem w centrum Rybnika. Poszkodowane małżeństwo w szpitalu

Redakcja Katowice
fot. pixabay

Potężny wybuch gazu obudził w niedzielny poranek mieszkańców Rybnika. O 7.00 rano  w jednym z bloków przy ul. Chrobrego wybuchła 11 kilogramowa butla z gazem. 

- reklama -

Dwie osoby z oparzeniami, starsze małżeństwo, zostały przetransportowane do szpitala. Ogółem do szpitali trafiło pięć osób. Z trzypiętrowego budynku w centrum miasta ewakuowano kilkanaście osób.

- REKLAMA -

Jak poinformował mł. brygadier Bogusław Łabędzki z rybnickiej straży pożarnej, wybuch i pożar gazu nastąpiły w czterokondygnacyjnym budynku przy ul. Chrobrego, wiodącej od rybnickiego dworca kolejowego do miejscowej starówki.

– Wybuchła 11-kilogramowa butla podłączona do kuchenki gazowej; prawdopodobnie doszło do rozszczelnienia instalacji. Powstał pożar, mieszkanie zostało w zasadzie całkowicie zniszczone, powylatywały okna; zostały uszkodzone także szyby w budynku naprzeciw – powiedział strażak.

Do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowany został najciężej oparzony, 63-letni mężczyzna. Ambulansem zabrano 59-letnią kobietę.

Ogółem poszkodowanych zostało pięć osób, z których do szpitala zostały zabrane cztery. Pozostali poszkodowani to sąsiedzi, którzy po wybuchu starali się udzielić pomocy najciężej poszkodowanym – podtruli się dymem. Jedna z tych osób otrzymała pomoc na miejscu.

Z budynku ewakuowano 12 osób, dla których miasto podstawiło autobus komunikacji miejskiej – co najmniej do czasu zakończenia oceny stanu budynku przez nadzór budowlany.

Z mieszkania, w którym doszło do wybuchu, strażacy wynieśli także oparzonego psa. Zaopiekowały się nim osoby z miejscowego przytuliska dla zwierząt, organizując odpowiednią opiekę weterynaryjną.

Do akcji związanej z wybuchem i pożarem gazu skierowano pięć zastępów, 22 strażaków Państwowej Straży Pożarnej.

Sytuacja jest już opanowana, ale na miejscu wciąż pracuje policja i straż pożarna.

- Advertisement -

PAP/BP

Udostępnij ten artykuł
Leave a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *