Ważne zwycięstwo Cracovii w meczu z Pogonią

Grzegorz Skowron
Fot. Tomasz Jamrozik/IKC

Wydawało się, że piłkarze Cracovii i Pogoni Szczecin nie wyjdą w sobotę na murawę stadionu przy ulicy Kałuży. Przestało lać w Krakowie i mecz nie został odwołany. Cracovia długo prowadziła, ale potem Pogoń doprowadziła do wyrównania. Tuż przed końcowym gwizdkiem Pasy zdobyły zwycięską bramkę. Cracovia – Pogoń Szczecin – 2:1.

- reklama -

Pierwsza bramka dla pasów padła w pierwszej połowie. Po znakomitej akcji prawie do pustej bramki gości piłkę skierował Mikkel Maigaard, Cracovia miała jeszcze w pierwszej i drugiej połowie kolejne okazje do podwyższenia wyniku, ale ataki Pasów były nieskuteczne. Za to próby Pogoni doprowadzenia do wyrównania zakończyły się powodzeniem w 73. minucie, kiedy celnym trafieniem do bramki gospodarzy popisał się Léo Borges. I gdy wydawało się, że wynik już się nie zmieni, w 90. minucie gola na wagę zwycięstwa zdobył Virgil Ghita. Sędzie doliczył jeszcze pięć minut do regulaminowego czasu gry, ale Cracovia już nie dała sobie wyrwać wygranej. A jeszcze na minutę przed końcem czerwona kartkę (za drugą żółtą) zobaczyć piłkarz Pogoni.

- REKLAMA -
P1023563
Fot. Tomasz Jamrozik/IKC

To skromne, ale bardzo ważne zwycięstwo krakowskiej drużyny. Dzięki niemu po zakończeniu tej kolejki Pasy przesuną się co najmniej na czwarte miejsce w tabeli ekstraklasy. Zajmą miejsce pokonanej w sobotę Pogoni. Cracovia może być wyżej, ale to zależy od wyników rywali z czołówki – Legii Warszawa i Piasta Gliwice. Ten ostatni zagra w niedzielę z Puszczą Niepołomice.

- Advertisement -

Meczowi Cracovia – Pogoń towarzyszył skandal. Kiedy zapadła decyzja, że piłkarze jednak wyjdą na boisko, równocześnie zdecydowano o zamknięciu trybun dla kibiców. Mimo tego na stadion weszło kilka tysięcy fanów Pasów.

(AI GEG)

Po meczu Cracovia – Pogoń (2:1) powiedzieli

Robert Kolendowicz (trener Pogoni Szczecin): „W zasadzie to powinien skomentować dwa spotkania, bo mój zespół zagrał dwa różne mecze – w pierwszej połowie fatalny, a drugiej niezły, albo dobry. Niestety ta druga połowa nie przyniosła nam punktów. Szkoda, bo straciliśmy gola w samej końcówce po stałym fragmencie, na który tak bardzo uczulaliśmy zespół w ubiegłym tygodniu. Jeśli my, jako Pogoń chcemy mierzyć wysoko, nie możemy grać tak dwóch różnych połów, tak jak to miało miejsce dzisiaj. Przed przerwą byliśmy bardzo słabi z piłką przy nodze, nie radziliśmy sobie z pressingiem. Druga połowa, po małych korektach w szatni, była zdecydowanie lepsza. To była Pogoń, jaką chcę oglądać, dominująca, choć nie do końca skuteczna. Trochę kontrowersji było przy bramce dla Cracovii, bo wychodziliśmy z kontrą, a wcześniej było niefortunne zderzenie Fredrika Ulvestada z zawodnikiem Cracovii. Z tego był rzut wolny dla Cracovii i gol. A sytuacja mogła potoczyć się w drugą stronę”.

Dawid Kroczek (trener Cracovii): „Zacznę od podziękowań i gratulacji dla zawodników i sztabu za postawę oraz zachowanie koncentracji i czujności wokół tego, co się działo dookoła, oraz za wiarę w zwycięstwo i zdobycie bramki w ostatniej minucie meczu. Naprawdę to są bardzo fajne chwile, które wzmacniają nasza drużynę, pokazują jej potencjał i na co nas stać. Jestem zadowolony z tego, jaką drużynę widzieliśmy po dwutygodniowej przerwie i porażce z Radomiakiem. Duży szacunek dla chłopaków za wykonaną pracę. Trzeba docenić to, co dzisiaj zrobili. Pierwsza połowa była bardzo intensywna. Stworzyliśmy dużo sytuacji bramkowych, byliśmy bardzo często pod polem karnym Pogoni. Powinniśmy jednak zagwarantować sobie większy komfort na drugą połowę, strzelając kolejnego gola. Trochę zabrakło dokładności. Na początku drugiej połowy Pogoń zepchnęła nas do niskiej obrony i musieliśmy sporo wycierpieć. Pogoń przejęła inicjatywę i tworzyła zagrożenie. Miała z tego rzuty rożne, z czego jeden zakończył się bramką. Bardzo się cieszę, że w końcówce przechyliliśmy ten mecz na swoją stronę i zdobyliśmy bramkę, także po stałym fragmencie gry”.

(PAP)

Fot. Tomasz Jamrozik/IKC

Udostępnij ten artykuł
Leave a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *