Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że unieważnia przetarg na przygotowanie Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego drogi ekspresowej S7 z Krakowa do Myślenic. Ten dokument miał wskazać przebieg trasy szybkiego ruchu budzącej powszechne protesty. Przetarg został unieważniony, bo jego zwycięzca wycofał się z podpisania umowy.
– Unieważniliśmy przetarg na opracowanie Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego drogi ekspresowej S7 z Krakowa do Myślenic. Wykonawca, który złożył najkorzystniejszą ofertę – Transprojekt Gdański – zrezygnował z podpisania umowy – poinformował Kacper Michna z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
W tym tygodniu Transprojekt Gdański poinformował GDDKiA, że „ze względu na błędne przeliczenie kosztów w złożonej przez siebie ofercie rezygnuje z podpisania umowy na przygotowanie Studium”. Wykonawca traci wadium złożone w postępowaniu. Kwota 180 tysięcy zł trafi do budżetu państwa. Kontrakt, który nie został podpisany, wart był 26,6 mln złotych. Wykonawca miałby 6 lat na wywiązanie się z umowy.
– Przygotowujemy się do ogłoszenia kolejnego przetargu – zapowiada Kacper Michna. Zadaniem wykonawcy będzie opracowanie projektu przebiegu nowej trasy i uzyskanie dla niego decyzji środowiskowej. – Planujemy ogłoszenie tego postępowania jeszcze w tym roku – zapewnia przedstawiciel GDDKiA. To jednak oznacza, że przygotowania do wskazania przebiegu trasy szybkiego ruchu z Krakowa do Myślenic nie zostaną podjęte przez kilka miesięcy.
(AI GEG)