Za nami trzeci, najdłuższy etap tegorocznego Tour de Pologne, który wygrał Richard Antonio Carapaz i grupy Ineos. Ekwadorski kolarz, zwycięzca ubiegłoroczne Giro D’Italia, nie dał szans pozostałym zawodnikom i po długim finiszu triumfował W Bielsku-Białej.
To właśnie on wystartuje jutro w koszulce lidera. Jako drugi linię mety minął Diego Ulissi z UAE Team Emirates, trzeci na mecie zameldował się Luka Mezgec z Mitchelton-Scott
Wszystko zaczęło się w Wadowicach, rodzinnym mieście wielkiego Polaka, Jana Pawła II, któremu tegoroczny wyścig jest poświęcony. Już kilka kilometrów po starcie zawiązała się ucieczka, w której znaleźli się dwaj Polacy Patryk Stosz (Reprezentacja Polski) i Kamil Gradek (CCC Team). Towarzyszyli im Holender Taco van der Hoorn (Jumbo-Visma) i Francuz Quentin Jauregui (AG2R), który wkrótce odpadł z uciekającej grupy. Pozostała trójka jechała na czele przez 160 km rozdzielając między siebie punkty na siedmiu górskich premiach. W efekcie liderem klasyfikacji górskiej po trzecim etapie został Kamil Grodek.
NZ