„Od pogardy, od nienawiści” – słowa zaczerpnięte z „Modlitwy o wschodzie słońca” Natana Tenenbauma są hasłem nowego sezonu Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. W premierowych spektaklach twórcy będą stawiać pytania o empatię, duchowość i solidarność.
Hasło i program sezonu ogłosił w czwartek podczas konferencji prasowej dyrektor instytucji Krzysztof Głuchowski. Nawiązując do wybranego motta, ocenił, że przesłanie dobrze znanej „Modlitwy o wschodzenie słońca” wykonywanej m.in. przez Jacka Kaczmarskiego pozostaje dziś w dużej mierze niezrealizowane.
– Mam wrażenie, że jesteśmy w czasach, w których nikt tego nie przestrzega, nikt się nie zastanawia nad tym, co się dzieje. Nagle przebija się na pierwszy właśnie ta pogarda, nienawiść. Zapominamy o zwykłej ludzkiej przyzwoitości – powiedział Głuchowski, wskazując m.in. na stosunek części społeczeństwa do Ukraińców.
Dodał, że modlitwa o przestrzeganie przed pogardą i nienawiścią oznacza jednocześnie nadzieję, że możliwa jest inna, empatyczna i solidarna postawa. – Jesteśmy trochę wyrzutem sumienia, ale ten teatr zawsze taki był, po to jest – dodał szef sceny.
W nadchodzącym sezonie na scenie Teatru Słowackiego twórcy będą stawiać pytania m.in. o to, są skąd bierze się nienawiść i pogarda wobec innych ludzi, o strach przed tym, co nieznane, a także o duchowość, empatię i solidarność we współczesnym polskim społeczeństwie.
Na Dużej Scenie publiczność zobaczy w nowym sezonie kolejny spektakl Agaty Dudy-Gracz poświęcony Stanisławowi Wyspiańskiemu. Po takich sztukach, jak „Na kolana, panie Wyspiański!” i „Proszę Państwa, Wyspiański umiera” reżyserka będzie przyglądać się młodzieńczym latom artysty i krakowskiemu społeczeństwu drugiej połowy XIX wieku w przedstawieniu pt. „Kraków narodowej sztuce czyli tryumf miernoty”.
Według zapowiedzi teatru, spektakl zostanie podzielony na immersyjną pierwszą część, podczas której publiczność będzie mogła spotkać postaci, które zainspirowały Wyspiańskiego do stworzenia „Wesela”, a także drugą, klasyczną część poświęconą teatralnym upiorom. Premiera sztuki, mającej być snem o teatrze, Polsce i miłości, została zaplanowana na 23 października br.
Drugą premierą na Dużej Scenie będzie spektakl pt. „Jezus Niechrystus” w reżyserii Borysa Lankosza, inspirowany książką Piotra Augustyniaka o tym samym tytule. Punktem wyjścia dla przedstawienia jest pytanie, co by się stało, gdyby Jezus żył współcześnie, a bohaterami przedstawienia są zbuntowany chłopak z polskiej prowincji, słynna wiolonczelistka, która staje się symbolem klimatycznego protestu, profesor Sorbony, biblijny Jezus i autor eseju Piotr Augustyniak. Premiera odbędzie się 19 lutego 2027 r.
Tematy związane z duchowością podejmie także w listopadzie na scenie MOS Mateusz Pakuła w kolejnej farsie pt. „Jeszcze dziś będziesz ze mną w…”. Po podróży do piekła w spektaklu „Latający Potwór Spaghetti” w Teatrze Łaźnia Nowa reżyser na akcję spektaklu wybierze niebo. Jak zapowiedziała scena, dowcipną fantazję na temat spotkania księdza i zakonnic połączy z refleksją na temat religijności.
Teatr Słowackiego wyprodukuje także adaptacje słynnych filmów i powieści, w tym zaplanowaną na marzec „Melancholię” Larsa von Triera w reżyserii Piotra Mateusza Wacha oraz – wspólnie z Teatrem im. Jana Kochanowskiego w Opolu – „Przeminęło z wiatrem” Jakuba Roszkowskiego, które będzie miało premierę w maju. Zespół Teatru Słowackiego zagra też w reżyserowanej przez francuskiego twórcę Christophera Raucka sztuce „Godziny” – koprodukowanej z teatrem Nanterre-Amandiers. Krakowska premiera odbędzie się w kolejnym sezonie artystycznym.
W obecnym sezonie Teatr Słowackiego będzie miał nową również propozycję dla młodego widza – spektakl pt. „Układ scalony” Pawła Chomczyka, czyli bajkę naukową, która od października będzie wystawiana w Małopolskim Centrum Nauki Cogiteon w Krakowie.
Podczas konferencji prasowej dyrektor sceny Krzysztof Głuchowski powiedział, że zaplanowany sezon będzie ostatnim pod jego kierownictwem. W ten sposób odniósł się do informacji o zamiarze ogłoszenia konkursu na stanowisko dyrektora Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, którą opublikował Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. W ogłoszeniu urząd podał, że planuje rozstrzygnąć konkurs do maja 2027 roku. Końcem sierpnia 2027 roku skończy się trzecia, trwająca 3 lata, kadencja Głuchowskiego.
Szef sceny poinformował, że nie będzie startował w tym konkursie, który – w jego ocenie – został zorganizowany, żeby odsunąć go od kierowania teatrem.
– Jeżeli się podejmuje uchwałę i nie przeprowadza z dyrektorem rozmowy, nie robi audytu, nie sprawdza, co zrobił, na jakim jest etapie, a dyrektor jest w trakcie największych prac, przemian, w trakcie największego remontu – no to rozumiem, że to jest wotum nieufności, to znaczy, że nie chce się z nim dalej pracować – skomentował Krzysztof Głuchowski.
Krzysztof Głuchowski od 2016 r. kieruje Teatrem Słowackiego. Początkowo jego kontrakt trwał trzy lata, następny został przedłużony na kolejnych pięć sezonów. W 2024 r. Urząd Marszałkowski powołał Krzysztofa Głuchowskiego na trzy sezony artystyczne. Podpisana wówczas umowa zakończyła spór między urzędem, który jeszcze w 2022 r. wszczął procedurę odwołania Głuchowskiego ze stanowiska, oraz zespołem teatralnym, który domagał się przedłużenia kadencji dyrektora.(PAP)

