W poniedziałek w Warszawie rozpocznie się zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski przed pierwszymi czterema meczami Ligi Narodów. Biało-czerwoni po raz pierwszy wystąpią na drugim poziomie tych rozgrywek i będą walczyć o powrót do kontynentalnej elity.
Polscy piłkarze opuścili Dywizję A jesienią 2024 jeszcze pod wodzą trenera Michała Probierza. Pół roku później doszło do zmiany szkoleniowca i o powrót na najwyższy szczebel zespół narodowy będzie już walczył z Janem Urbanem w roli szkoleniowca.
Urban przyznał, że potraktuje rozgrywki bardzo poważnie. – Musimy tak zrobić, to przecież jest również ścieżka awansu na mistrzostwa Europy, jeśli nie uda się tradycyjną drogą – zauważył.
W piątek selekcjoner podał nazwiska 26 piłkarzy powołanych na długie, bo 15-dniowe zgrupowanie, w czasie którego czekają Polaków cztery spotkania: na inaugurację w piątek z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie, trzy dni później ze Szwecją w Sztokholmie, 2 października – ponownie na PGE Narodowym – z Rumunią, a po kolejnych trzech dniach czeka ich rewanż na wyjeździe z Bośniakami w Zenicy.
Już po ogłoszeniu nominacji okazało się, że poważnej kontuzji na treningu nabawił się bramkarz Juventusu Turyn Kamil Grabara i czeka go długa, kilkumiesięczna przerwa.
W niedzielę z kolei o absencji na zgrupowaniu poinformował napastnik tureckiej Kasimpasy Adrian Benedyczak, który w piątkowym meczu ligowym – choć grał do 88. minuty – doznał złamania lewej kości łódeczkowatej.
Wśród powołanych są zawodnicy od lat tworzący szkielet kadry, jak 38-letni kapitan Robert Lewandowski, który po raz pierwszy stawi się na zgrupowaniu jako gracz Chicago Fire, jak i grupa nowicjuszy, do której należy m.in. młody Wiktor Nowak, zbierający na początku sezonu świetne recenzje w Slavii Praga.
Piłkarze mają zjechać do Warszawy w poniedziałek do godz. 18, w tym dniu nie zaplanowano żadnych zajęć czy aktywności medialnych. (PAP)

