Fot. commons.wikimedia.org

30 lat temu zmarł „ostatni hippis naszych czasów” – Rysiek Riedel

Wokalista Dżemu i współautor wielu niezapomnianych utworów Rysiek Riedel zmarł 30 lat temu – 30 lipca 1994 r. W Polsce jego „Wehikuł czasu” zagrała legendarna Metallica. Prestiżowy magazyn Rolling Stone nazwał go po śmierci „ostatnim hippisem naszych czasów”.

Podczas WorldWired Tour Metallica w każdym z odwiedzanych krajów grała jeden z tamtejszych kultowych utworów. W 2018 r. w Krakowie wybrała „Wehikuł czasu”. Publiczność znała cały tekst na pamięć i zaśpiewała wspólnie z amerykańskim zespołem.

- Reklama -

Pamięć o Riedlu jest wciąż żywa w Tychach, gdzie przeprowadził się wraz z rodziną jako nastolatek, a następnie spędził większość swojego życia i został pochowany. Uhonorowano go tam pomnikiem oraz muralem. Do baru „Pod Jesionami” – w którym bywał i o którym nagrał utwór „Jesiony” – przyjeżdżają jego fani. Można tam zobaczyć wiele pamiątek z związanych z Riedlem, a nawet zrobić sobie zdjęcie z jego drewnianą rzeźbą przy jednym ze stolików. Po śmierci przy jego grobie fani organizowali czuwania. Siedzieli przy zapalonych zniczach, grali na gitarach i śpiewali. Do dziś przywożą znicze i kwiaty.

W Tychach Riedel związał się z zespołem Dżem. Muzycy poznali się w 1973 r. w Zakładowym Domu Kultury „Górnik”, gdzie 17-letni wówczas wokalista zachwycił członków świeżo upieczonego zespołu swoim głosem.

Dżem przez kilka pierwszych lat grał przede wszystkim covery i rzadko koncertował. Przełomowe okazały się występy podczas Przeglądu Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie na początku lat 80., którego zespół był odkryciem.

Pierwszy album Dżem wydał w 1985 r. Była to „Cegła”, na której znalazły się m.in. jedne z największych hitów zespołu: „Czerwony jak cegła” oraz „Whisky”. Syn Riedla – Sebastian – wspominał, że po premierze ludzie pukali do drzwi ich mieszkania i prosili o autografy.

Riedel pisał teksty i śpiewał utwory o zabarwieniu autobiograficznym. W nakręconym dla TVP dokumencie jego mama – Krystyna – wspominała, że syn jako młody chłopiec zapytał ją o to, kiedy była szczęśliwa. Odpowiedziała: „W życiu piękne są tylko chwile, a najpiękniejsza była ta, kiedy ty się urodziłeś”. Wiele lat później powstał jeden z najpopularniejszych utworów Dżemu „Naiwne pytania”, którego refren brzmi: „W życiu piękne są tylko chwile”.

Riedel oprócz niepodrabialnego wokalu był kojarzony także z wyjątkowym stylem. Nosił kowbojski kapelusz oraz buty, kolorowe chusty. Zdecydowanie wyróżniał się na szarych osiedlach PRL-u. Na scenie był niezwykle ekspresyjny. Śpiewał „całym sobą”, a do garderoby wracał przemoczony i zmęczony. Po śmierci prestiżowy amerykański magazyn Rolling Stone napisał, że był „ostatnim hippisem naszych czasów”.

Ciemna strona biografii Riedla jest związana z narkotykami, które zaczął zażywać pod koniec lat 70. Brał przede wszystkim kompot, nazywany również polską heroiną. Sam publicznie ostrzegał przed zażywaniem narkotyków.

- Reklama -

„Chciałbym ostrzec wszystkich przed jakimikolwiek używkami. Te zabawki raczej źle się kończą. Wszystkim odradzam zabawy w te rzeczy. Młodzież powinna być piękna i zdrowa” – powiedział Riedel w jednym z wywiadów.

Pogarszający się stan jego zdrowia sprawiał, że konieczne było przekładanie i odwoływanie koncertów. Pod naciskiem bliskich i zespołu odbywał kuracje odwykowe. Bezskutecznie.

W 1993 r. Riedel ostatni raz zagrał podczas Międzynarodowego Festiwalu Rawa Blues w Katowicach, który przez lata odwiedzał z zespołem. Jak tylko pojawił się na scenie, publiczność zaczęła skandować: „Zaśpiewaj! Zaśpiewaj! Zaśpiewaj!”. Odpowiedział: „Zawsze, dla was zawsze będę śpiewał. Do końca”.

Wokalista – wyniszczony narkotykami – chorował coraz ciężej. Został tymczasowo usunięty z zespołu. Ostatecznie trafił do szpitala w Chorzowie. W tym samym mieście urodził się 7 września 1956 r. i zmarł 30 lipca 1994 r. Bezpośrednią przyczyną śmierci była niewydolność serca.

Dżem nie rozpadł się mimo śmierci lidera. Do dziś grają w nim jego założyciele, czyli bracia Adam i Benedykt Otręba. Przez lata zmieniali się wokaliści, ale w 2024 r. mikrofon przejął syn Riedla.

21 września Sebastian Riedel z Orkiestrą Kameralną Miasta Tychy AUKSO w katowickim Spodku zagra specjalny koncert z okazji 30. rocznicy śmierci swojego ojca – „Rysiek Riedel. Wehikuł Czasu”. Na scenie gościnnie pojawią się muzycy Dżemu, a także Anita Lipnicka, Maciej Maleńczuk, Adam Nowak i Józef Skrzek.(PAP)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *