Ekstraklasa piłkarska. Cracovia – Lechia 0:2

Ilustrowany Kurier Codzienny
4 Min. Czytania
Fot. ilustracyjne IKC

Cracovia przystąpiła do tego meczu osłabiona brakiem trzech kluczowych piłkarzy: Otara Kakabadze, Virgila Ghity i Filipa Rózgi. Z kolei w Lechii nie mógł wystąpić kontuzjowany napastnik Tomas Bobcek. Zastąpił go pochodzący z Krakowa Kamil Głogowski.

Cracovia mogła objąć prowadzenie w 12. minucie. Ajdin Hasic otrzymał świetne podanie od Benjamina Kallmana, ale jego strzał zablokował Bujar Pllana. Gospodarze potem wykonywali rzut rożny, do piłki doszedł Mauro Perkovic, ale nie trafił w bramkę strzelając z kilku metrów.

Lechia przed przerwą nie wypracowała sobie żadnej okazji bramkowej, za to tuż po wznowieniu gry objęła prowadzenie. Camilo Mena podał z prawego skrzydła, piłkę jeszcze podbił Mauro Perkovic, a zamykający akcję z lewej strony Maksym Chłań z bliska skierował ją do bramki. To był czwarty gol ukraińskiego skrzydłowego w tym sezonie.

Mimo straty gola Cracovia nie podkręciła tempa. Jej ataki były schematyczne. Dopiero w 69. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Fabian Bzdyl oddał groźny strzał z 16 metrów, ale minimalnie chybił. W 83. minucie bliski wyrównania był Kallman, który posłał piłkę tuż obok słupka.

Chwilę później Bzdyl sfaulował w polu karnym Kacpra Sezonienkę i arbiter podyktował „jedenastkę”. Jej pewnym wykonawcą okazał się Ukrainiec Iwan Żelizko.

Lechia wygrała drugi kolejny mecz i z dorobkiem 33 punktów awansowała na 14. miejsce w tabeli. Z kolei Cracovia poniosła drugą z rzędu porażkę na własnym stadionie.

Cracovia Kraków – Lechia Gdańsk 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Maksym Chłań (49), 0:2 Iwan Żelizko (87-karny).

Żółta kartka – Cracovia Kraków: Ajdin Hasic.

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom). Widzów: 11 303.

Cracovia Kraków: Henrich Ravas – Jakub Jugas, Gustav Henriksson, Mauro Perkovic – Patryk Janasik (46. David Kristjan Olafsson), Patryk Sokołowski (59. Fabian Bzdyl), Mikkel Maigaard (65. Amir Al-Ammari), Bartosz Biedrzycki (82. Dawid Polak) – Ajdin Hasic, Kacper Śmiglewski(59. Martin Minczew) – Benjamin Kallman.

Lechia Gdańsk: Szymon Weirauch – Dominik Piła, Bujar Pllana (46. Loup-Diwan Gueho), Elias Olsson, Miłosz Kałahur – Camilo Mena (85. Tomasz Wójtowicz), Iwan Żelizko, Bohdan Wjunnyk (71. Tomasz Neugebauer), Rifet Kapic, Maksym Chłań – Michał Głogowski (64. Kacper Sezonienko).

Po meczu Cracovia – Lechia (0:2) powiedzieli:

John Carver (trener Lechii Gdańsk): „Straciłem w tym meczu głos, ale postaram się coś powiedzieć. Sposób gry, jaki zaprezentowaliśmy dzisiaj był jednym z najlepszych od kiedy pracuję w Gdańsku. Dotychczas na wyjazdach mieliśmy dobre i złe momenty, ale nie dowoziliśmy wyniku. Myślę, że widzieliśmy drużynę, która włożyła duży wysiłek i nie zrobiła błędu, który spowodowałby stratę bramki. Widzieliśmy, że będzie to trudny mecz, bo graliśmy z dobrym zespołem ale musieliśmy zrobić wszystko, aby wygrać ten mecz”.

Dawid Kroczek (trener Cracovii): „Myślę, że Lechia wygrała zasłużenie. Nie zrobiliśmy za wiele, aby osiągnąć korzystny wynik. To, co wydarzyło się w drugiej połowie, jest nie do przyjęcia. Nasza apatia i brak energii sprawiła, że nie mieliśmy zbyt wielu okazji bramkowych. Początek spotkania był chyba najlepszy w naszym wykonaniu. Mijalismy pierwszą linię pressingową, ale potem był problem z tworzeniem sytuacji, bo graliśmy do 60. metra, a potem pojawiały się problemy. Po przerwie dość szybko straciliśmy bramkę w kuriozalnych okolicznościach, bo po faulu któryś z naszych zawodników powinien stanąć przy piłce i nie pozwolić Lechii na szybkie rozegranie rzutu wolnego. Jak będziemy się tak zachowywać, to będziemy przegrywać. Nie byliśmy w stanie wykonać stałego fragmentu gry, wypracowaliśmy tylko dwie okazje Fabiana Bzdyla i Benjamina Kallmana. To za mało, aby wygrać. Taka gra, jaką zaprezentowaliśmy jest nie do przyjęcia”.

Grzegorz Wojtowicz (PAP)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *