Mieszkańcy miasta i turyści tradycyjnie zgromadzili się w Wielką Sobotę na krakowskim Rynku, aby poświęcić pokarmy. Świąteczne życzenia złożyli przybyłym m.in. metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś i prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
Najpierw, w południe, kard. Grzegorz Ryś poświęcił wielkanocne potrawy na stole ustawionym przed Bazyliką Mariacką, a następnie święconki mieszkańców zebranych obok Ratusza po drugiej stronie Rynku. Zgromadzonym życzył na Święta „spotkania, które się zaczyna od umiejętności słuchania”.
– Myślę, że kluczem do bycia ze sobą dzisiaj jest umiejętność posłuchania się wzajemnie. Chyba straciliśmy tę umiejętność. Wszyscy chcą mówić, mieć prawo być wysłuchanymi, tylko kłopot jest z tymi, którzy mają tego wysłuchać – powiedział i przypomniał maksymę „Bóg dał nam dwoje uszu i jedne usta”. – Może zróbcie sobie z tego ćwiczenia na Wielkanoc w domu, w rodzinie – dodał metropolita.
W rozmowie z dziennikarzami powiedział, że „Jezus zmartwychwstał po to, żeby każdy z nas mógł zmartwychwstać”. – Każdemu życzę, żeby identyfikował w sobie to, z jakiego grobu musi powstać i żeby się dał Jezusowi z niego wyprowadzić. I żeby to też miało wymiar wspólnotowy. Żebyśmy doświadczyli wreszcie tego, że jest możliwy pokój na świecie, że ludzie się nie muszą zabijać, a mogą ze sobą współpracować – podkreślił.
Przy scenie obok ratusza rozstawiono też stół z poczęstunkiem złożonym z tradycyjnych wielkanocnych potraw. Po poświęceniu pokarmów kard. Ryś razem z przedstawicielami władz miasta rozdali je mieszkańcom.
W swoich życzeniach prezydent Krakowa podkreślił, że Rynek Główny jest miejscem, „w którym staramy się być razem jako Polacy i krakowianie”.
– Pomimo tego, że czasem mamy inne wrażliwości, inne poglądy, inne narodowości, to jednak zawsze ten Rynek bardzo mocno integruje. (…) Mimo że mamy różne swoje kłopoty i zmartwienia, mamy też różne poglądy, staramy się w te święta żywić do siebie przyjaźń, miłość i życzliwość. I tego chciałbym państwu w tym dniu i na te Święta życzyć – powiedział.
W Wielką Sobotę w polskich kościołach odbywa się święcenie pokarmów. Zwyczaj sięga XIII w. i wywodzi się z pogańskiej tradycji przedchrześcijańskiej, kiedy Słowianie świętowali nadejście wiosny, czyli odrodzenie się życia, i ozdabiali jajka. Obowiązkowymi elementami tzw. święconki są: chleb – symbol Ciała Chrystusa, jajko – symbol odradzającego się życia i sól – symbol prostoty życia. Do święconki wkłada się także wędliny, chrzan, a nawet ciasto.
Tego dnia po zmierzchu w Kościele celebruje się najważniejszą liturgię w roku, nazywaną Wigilią Paschalną, która należy już do uroczystości Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. (PAP)

