Kraków. Referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego z urzędu prezydenta – 24 maja

Ilustrowany Kurier Codzienny
6 Min. Czytania
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski (Fot. Agencja Informacyjna GEG)

Referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta Krakowa odbędzie się 24 maja. Komisarz wyborczy w Krakowie wydał we wtorek postanowienie w tej sprawie. Referendum dotyczyć będzie także odwołania całej Rady Miasta Krakowa.

Inicjatorem referendum w Krakowie jest grupa mieszkańców. Ogłaszając w styczniu informację o zbiórce podpisów pod wnioskiem o organizację referendum jego inicjatorzy podkreślali, że nie są grupą polityczną. W akcję zbierania podpisów włączyli się politycy opozycji – PiS i Konfederacja, a także środowisko byłego posła PO, radnego i przedsiębiorcy Łukasza Gibały – głównego rywala Miszalskiego w wyborach prezydenta miasta w 2024 r.

Po opublikowaniu na stronie internetowej Krajowego Biura Wyborczego postanowienia komisarza wyborczego w Krakowie Dagmary Anny Daniec-Cisło, Miszalski stwierdził, że referendum ws. odwołania zawsze mobilizuje przeciwników i dlatego zaapelował do tych, którzy uważają, że powinien dokończyć kadencję, by w dniu referendum zostali w domu. „Naszym zwycięstwem będzie niska frekwencja w referendum i wysoka w dniu każdych wyborów” – dodał.

Prezydent Krakowa podkreślił, że od pierwszego dnia kadencji mówił, iż chce być rozliczany z efektów swojej pracy dla Krakowian. „Dziś prowadzimy w Krakowie wiele ważnych zmian: inwestycje w transport, szkoły, bezpieczeństwo, przestrzeń publiczną. To proces, który wymaga czasu i konsekwencji” – wyliczał.

Miszalski oświadczył, że Kraków „zasługuje na stabilność, odpowiedzialność i dokończenie rozpoczętych działań”. Dlatego zapowiedział, że każdego dnia w najbliższych siedmiu tygodniach będzie starał przekonywać mieszkańców, że warto pozwolić dokończyć mu kadencję i potem zdecydować, „co dalej”.

Z kolei jeden z inicjatorów referendum, przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman zaapelował do internautów, aby udostępniali informację o dacie referendum. „Już 24 maja wystawimy ostateczny rachunek prezydentowi Miszalskiemu i Radzie Miasta za miesiące chaosu i nietrafionych eksperymentów. By odsunąć tę ekipę od władzy, potrzeba 179 792 osób przy urnach” – przekazał.

Według Hoffmana, 24 maja będzie kulminacją wysiłków wszystkich, którym zależy na odwołaniu Miszalskiego i rady miasta. Podziękował wolontariuszom za dotychczasową pracę, za zbieranie podpisów pod wnioskiem referendalnym. „Przed nami historyczna szansa na gruntowną zmianę i lepszy Kraków” – ocenił.

Do organizacji referendum w Krakowie potrzebnych było co najmniej 58 356 ważnych podpisów pod wnioskiem o referendum, czyli 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Krakowa. Inicjatorzy akcji informowali, że zebrali niemal 134 000 podpisów.

Ze statystyk Krajowego Biura Wyborczego (KBW) w Krakowie wynika, że zweryfikowało ono 84 887 podpisów, z których 61 146 było poprawnych, a 23 741 wadliwych. Najczęstsze wady eliminujące podpisy to: brak praw wyborczych osoby podpisanej; inny, niepełny lub nieczytelny adres; nieczytelne lub niepełne nazwisko, imię.

Ponadto – jak podało KBW – do Prokuratury Rejonowej w Krakowie został skierowany wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z ujawnieniem na listach poparcia danych osób nieżyjących (48 pozycji).

Aby referendum było ważne musi wziąć w nim udział co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze. W przypadku Rady Miasta Krakowa liczba ta wynosi 179 792.

Referendum odbędzie się w ponad 400 stałych obwodach na terenie całego Krakowa. Poza tym, w zależności od potrzeb, wyznaczone zostaną obwody dodatkowe, np. w szpitalach, domach opieki, aresztach śledczych.

Miszalski został prezydentem Krakowa w wyniku II tury wyborów w kwietniu 2024. Uzyskał 133 703 głosy. Jego kontrkandydat otrzymał 128 269 głosy.

Większość w Radzie Miasta Krakowa ma KO wraz z Nową Lewicą. Kluby opozycyjne to PiS i Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały.

Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania i wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele.

Prezydent miasta odpierając zarzuty przeciwników mówi m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach „blisko mieszkańców” oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych.

W lutym Miszalski ogłosił „wielką korektę”. Polega ona m.in. na zapowiedzi zmian funkcjonowania SCT, wycofaniu się z opłat dla mieszkańców za parkowanie w centrum miasta w niedziele. Pod koniec marca prezydent Krakowa poinformował, że w ramach oszczędności likwiduje premie dla członków zarządów spółek miejskich i obniża wynagrodzenie dla członków rad nadzorczych tych spółek. Zapowiedział także zmiany kadrowe w urzędzie miasta i redukcję etatów.

W przeszłości w Krakowie była już inicjatywa referendum odwołującego włodarza miasta – w 2016 r. przeciwnicy chcieli odwołać z urzędu Jacka Majchrowskiego. Do głosowania nie doszło, ponieważ inicjatorowi akcji – Łukaszowi Gibale i jego zwolennikom – nie udało zebrać się wystarczającej liczby podpisów pod wnioskiem o organizację referendum. (PAP)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *