Co zdrożeje w 2023 roku? Według ekonomistów – wszystko

Ilustrowany Kurier Codzienny
1 Min. Czytania

Kraków. Jeśli po nowym roku ktoś spodziewa się spadku napompowanych inflacją cen, raczej na pewno spotka go zawód. W zgodnej opinii ekonomistów inflacja – choć może nie tak wysoka jak obecnie – zostanie z nami jeszcze przez co najmniej kilka lat.

Tymczasem w najbliższych tygodniach odczujemy ponadto doraźny wzrost cen spowodowany zniesieniem części przepisów rządowej tarczy antyinflacyjnej, w ramach której obniżono stawki podatku dla kluczowych towarów. Z tego właśnie powodu nie ma co się spodziewać spadku cen paliwa, a to one pośrednio windują ceny wszystkich innych dóbr.

To wciąż nie koniec złych wiadomości dla domowych budżetów, bo lada moment będą musiały sprostać rosnącym opłatom. Spadek dochodów samorządów, którym w ramach niesławnej reformy podatkowej zwanej „polskim ładem” odebrano część wpływów z zapłaconego na ich terenie podatku PiT, wraz z rosnącymi cenami energii wymusza na nich podnoszenie mieszkańcom stawek podatku od nieruchomości czy opłat za wywóz odpadów.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *