Po podpisaniu przez prezydenta ustawy ws. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych cena benzyny może spaść poniżej 7 zł za litr a diesla poniżej 8 zł – oceniła w czwartek w rozmowie z PAP Urszula Cieślak analityczka z biura Reflex.
Ekspertka podkreśliła jednocześnie, że kluczowe dla skali obniżek cen będzie to, jaki zakres redukcji podatków zostanie ostatecznie zastosowany przez rząd.
W czwartek wieczorem prezydent Karol Nawrocki poinformował w orędziu, że zdecydował się podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, która ma sfinansować kolejny pakiet osłonowy. Nawrocki dodał, że oczekuje natychmiastowych obniżek cen na stacjach paliw.
Według Urszuli Cieślak, skala obniżek będzie zależała od tego, czy rząd zdecyduje się na obniżenie VAT, akcyzy i zastosowanie cen maksymalnych, jak to było w pierwszym pakiecie CPN, czy na wariant zastosowany z końcówki sierpnia, kiedy obniżono tylko VAT i zastosowano ceny maksymalne.
Cieślak przedstawiła również szacunki potencjalnego wpływu poszczególnych wariantów na ceny paliw, zastrzegając, że są to wyliczenia dla obecnego poziomu cen. W przypadku wariantu obejmującego obniżkę VAT i akcyzy oraz mechanizm ceny maksymalnej benzyna mogłaby spaść o 1,40 zł i wtedy mogłaby kosztować około 6,67 zł za litr, a olej napędowy mógłby stanieć o około 1,20 zł do 7,88 zł za litr.
Z kolei w wariancie obejmującym obniżkę VAT i cenę maksymalną, bez obniżki akcyzy, benzyna mogłaby potanieć o około 1,10 zł na litrze, a olej napędowy o około 92 grosze. Oznaczałoby to spadek ceny benzyny w okolice 6,98 zł za litr, a oleju napędowego do około 8,20 zł. Cieślak zaznaczyła, że ostateczne poziomy zależałyby od przyjętego przez rząd mechanizmu.
Analityczka zwróciła uwagę, że wyliczenia odnoszą się do bieżących poziomów cen i nie uwzględniają przyszłych zmian notowań na światowych rynkach.
Jak wskazała, ceny paliw na polskim rynku są powiązane z notowaniami na europejskim rynku ARA, które wpływają na kalkulację kosztów importu. Jej zdaniem jest to istotne także ze względu na potrzebę uzupełniania krajowej produkcji paliw importem.
„Jeżeli ceny na rynku ARA będą spadały i ceny hurtowe będą spadały, to te korzyści będziemy mieć jakby przy niższych cenach netto, więc te ceny mogą spaść jeszcze. Ale jeżeli się okaże, że notowania na rynkach będą rosły i będą rosły ceny netto, to my za chwilę z benzyną znowu wrócimy do poziomu powyżej 7 zł” – powiedziała.
Cieślak zwróciła również uwagę na kwestię czasu obowiązywania ewentualnych rozwiązań. Jak zaznaczyła, sama ustawa ma obowiązywać do marca przyszłego roku, ale nie jest przesądzone, czy ewentualny pakiet obniżek podatków będzie obowiązywał przez cały ten okres, czy będzie wprowadzany na krótsze okresy i następnie przedłużany.
„Może być tak, jak było wcześniej, czyli pakiet będzie wprowadzany – powiedzmy na miesiąc, a później będzie (…) przedłużany” – powiedziała.
Pierwsza odsłona pakietu CPN wprowadzona była pod koniec marca i była reakcją na drożejącą ropę w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Polegała na czasowym obniżeniu VAT-u i akcyzy na benzyny i olej napędowy oraz wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej ogłaszanej przez Ministra Energii. Obowiązywała ona do końca czerwca (obniżka akcyzy obowiązywała do połowy czerwca). W wakacje, od 17 do 31 sierpnia, wprowadzono drugą odsłonę programu CPN – bez obniżki akcyzy. (PAP)

