To był kolejny dzień protestów przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy antyaborcyjnej. O 16.00 zgodnie z zapowiedziami zablokowane zostało katowickie rondo. W olbrzymich korkach stanęły autobusy i samochody mieszkańców regionu.
Kawalkada aut ruszyła spod NOSPR-u, aby zatrzymać się na rondzie, obok Spodka. Ruch w centrum miasta na kilka godzin został całkowicie sparaliżowany. Były klaksony i transparenty z hasłami, które od kilku dni pojawiają się w rękach manifestantów: „Prawo ludzkie, nie kościelne”, ” Chcemy wolności wyboru, nie terroru”. Pojawiły się też nowe: „Przepraszamy za utrudnienia, mamy rząd do obalenia”.
„Zdecydowanie negatywnie oceniam wprowadzanie przez Trybunał Konstytucyjny, w tym czasie, zmian w interpretacji prawa w tak ważnej i delikatnej dla Polaków kwestii. Dzisiaj znajdujemy się w sytuacji, w której powinniśmy wszystkie siły koncentrować na walce o ratowanie zdrowia i życia ludzi, a także walce ze społecznymi i ekonomicznymi skutkami pandemii. Każda kwestia, ważna ze społecznego punktu, powinna być przedmiotem wcześniejszych merytorycznych i pokojowych dyskusji, z poszanowaniem prawa wszystkich uczestników takiej dyskusji do wyrażenia swojej opinii. #Katowice są miastem otwartym, które wyrosło na tolerancji, poszanowaniu różnych kultur, przekonań i wyznań. Każdy ma możliwość manifestowania swoich poglądów o ile nie narusza obowiązującego prawa.
Apeluję o pokojowy przebieg wszystkich wydarzeń i wzajemny szacunek dla swoich poglądów i przekonań.”- czytamy na fanpage’u prezydenta Katowic. (BP)