Nowy trener reprezentacji już w Polsce? Jutro ogłoszenie wyboru PZPN

Sport IKC. Saga dotycząca wyboru nowego selekcjonera polskiej reprezentacji trwa w najlepsze. Przez media przewijają się coraz to nowsze propozycje szkoleniowców, ale wybór pozostaje kwestią prezesa PZPN Cezarego Kuleszy.

Szef polskiej piłki ogłosił, że prezentacja nowego selekcjonera reprezentacji Polski nastąpi we wtorek podczas specjalnej konferencji prasowej na Stadionie Narodowym. Na swoich mediach społecznościowych Kulesza zdradził, że selekcja nowego trenera Lewandowskiego i spółki nie była prosta.

Chciałbym poinformować, że konferencja prasowa, na której zostanie ogłoszony i zaprezentowany nowy selekcjoner reprezentacji Polski, odbędzie się we wtorek na PGE Narodowym. Wybór nie był łatwy, ale wierzę, że z nowym trenerem przeżyjemy wiele pięknych chwil – napisał szef PZPN.

W mediach aż wrze od spekulacji na kogo postawi polski związek. W ostatnich dniach wiele mówiło się o Vladimiru Petkoviciu, oraz Paulo Bento. Portugalczyk miał podobno zaakceptować warunki PZPN,a w jego sztabie miał się znaleźć asystent z Polski. Trochę mniej prawdopodobne wydaje się zakontraktowanie Bośniaka. Jednak ostatnie godziny dały nam kolejne propozycje gdyż na lotnisku w Warszawie wylądował Fernando Santos! Doświadczony trener był widziany na stołecznym Okęciu, a informację podał portal sport.pl.

Portugalczyk po ostatnim Mundialu w Katarze zakończył pracę z ojczystą kadrą i jest do wzięcia. Jego nazwisko wcześniej pojawiało się co prawda wśród możliwych kandydatur, ale mało kto dawał szansę, że utytułowany trener będzie pracować w Polsce. Pozostaje więc czekać do oficjalnej konferencji prasowej, która zaplanowana jest na 24 stycznia na godzinę 13.

Santos ma 68 lat i sporo sukcesów w swoim dorobku. Ostatnio pracował z reprezentacją Portugalii, którą prowadził w latach 2014-2022. Pod jego wodzą Cristiano Ronaldo i spółka zdobyli mistrzostwo Europy w 2016 roku i wygrali Ligę Narodów w 2019 roku. Wcześniej w latach 2010-2014 prowadził kadrę Grecji.

fot. twitter.com/ Fabrizio Romano

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Share via