/

Obyczaje kulinarne. Wyprawmy się po pokrzywę!

3 minut czytania

Po co w nieskończoność narzekać na rosnące ceny m.in. jarzyn i warzyw? Wobec suszy jaka nas nawiedziła to, niestety, nieuniknione zjawisko, te coraz wyższe ceny. A skoro tak to zwykła, poczciwa zupa jarzynowa, tak charakterystyczna dla majowej i czerwcowej kuchni też będzie nas drogo kosztować. Czy jest jakiś sposób na odczarowane tej drożyny?

Otóż jest. Tani i pożyteczny dla zdrowia. Polecam mianowicie całkiem wykwitną- choć pewnie wiele osób będzie się na tę propozycję wykrzywiać- zupę z pokrzywy.

Pokrzywa w maju i czerwcu jest najlepsza. A dostępna wszędzie, byle nie zrywać jej przy trakach komunikacyjnych. Ja tę moją pozyskuję na łąkach przylegających do Lasku Lipie. Łączę w ten sposób przyjemne z pożytecznym: daleki spacer dla zdrowia za miasto i darmowe zaopatrzenie na prawdziwie wiosenna zupę. Zapraszam na taką wyprawę.

A do zupy potrzeba nam będzie kilka garści liści pokrzywy. O tej porze roku mogą też być liście z łodygami, bo są one jeszcze miękkie i kruche i wzbogacą naszą zupę w cenne minerały. Bodaj żadna inna roślina lecznicza nie zawiera ich tak wiele jak uniwersalne ziele, jakim jest pokrzywa, znakomite antidotum na wszelkie bolączki.

O zaletach pokrzywy, nie tylko liści, ale i korzeni można by w nieskończoność. Wróćmy jednak do naszej zupy. Najpierw przygotowujemy wywar z jarzyn: wystarczy jedna marchewka, odrobin a selera, pora, pietruszki, czosnku i cebul. Mimo drożyny te niewielkie ilości nie powinny wpłynąć zdecydowanie ujemnie na nasz domowy budżet. Darmowa pokrzywa i tak odegra tu decydującą rolę.

Jarzyny podduszamy na sklarowanym maśle i gotujemy, a kiedy już są miękkie, dodajemy sparzone wrzątkiem i posiekane liście pokrzywy. Oczywiście mile widziane będą korzenie: ziele angielskie, kilka ziarenek pieprzu i jałowca. Wrzucamy do tak przygotowanego wywaru pokrzywę i dogotowujemy na wolnym ogniu przez kilka minut. Gotowe!

Kiedy już zupa z pokrzywy pyszni się na talerzach można- polecam!- posypać ją kwiatkami stokrotek. Estetyka na talerzu też ma swoje znacznie, a stokrotki poprawiają smak zupy. Słyszałem o smakoszach którzy dodają do takiej zupy, dla wzmocnienia wrażeń smakowych i zagęszczenia wysuszony i pokruszony w kawałki biały chud yser. Dobrze robi też takiej zupie ugotowane na twardo i posiekane jajko.

No to co? Idziemy na pokrzywę tak jak chodzi się na grzyby do zupy? Życzę powodzenia i smacznego!

Zygmunt Szych

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni wpis

Przęsło mostu spadło z ciężarówki. Utrudnienia drodze wojewódzkiej 975 w Niwce

Następny wpis

Dzień Matki już dziś! Oto garść ciekawostek związanych z tym świętem