Kto zajmie miejsca dla marszałka, wicemarszałków i członków Zarządu Województwa Małopolskiego? (fot. Agencja Informacyjna GEG)

Porozumienia w sprawie wyboru nowego marszałka wciąż nie ma

W środę wieczorem zbiera się małopolski sejmik, by po raz kolejny podejść do wyboru nowego marszałka. Jednak ponownie może dojść do przesunięcia decyzji w tej sprawie, bo wciąż nie ma porozumienia co do wyboru nowego marszałka i Zarządu Województwa Małopolskiego.

We wtorek w Krakowie był prezes PiS Jarosław Kaczyński. Głównym celem wizyty były obchody miesięcznicy pogrzebu pary prezydenckiej, ale nie jest tajemnicą, że odbyło się także spotkanie z posłami PiS dotyczące konfliktu wokół wyboru nowego marszałka województwa. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, żądnego porozumienia nie osiągnięto. Radni przyjdą wieczorem na sesję sejmiku i pewnie od razu zostanie ogłoszona przerwa na kolejne rozmowy.

- Reklama -

Według nieoficjalnych informacji jest już zgoda, by Łukasz Kmita był marszałkiem województwa, a pierwszym wicemarszałkiem zostanie Witold Kozłowski, obecny marszałek. Gra idzie o pozostałe miejsca w Zarządzie Województwa. Z jednej strony w nowym podziale nie uwzględniono kandydata Suwerennej Polski. W sejmiku jest dwoje radnych tej partii – Marta Malec-Lech która do tej pory nie złożyła ślubowania oraz Marek Wierzba. bez nich PiS ma 19 radnych, a do wyboru marszałka potrzebuje 20 głosów za. Suwerenna Polska chce mieć swojego przedstawiciela w Zarządzie Województwa i bez tego – przynajmniej na razie – nie poprze Łukasza Kmity.

Druga kwestia to miejsca dla osób związanych z frakcją Beaty Szydło. Według ostatniej propozycji mają mieć trzy miejsca w 5-osobowym zarządzie. To Witold Kozłowski, Łukasz Smółka i Iwona Gibas. To o tyle istotne, że Zarząd Województwa podejmuje decyzje w formie uchwał, nad którymi głosuje cały zarząd. Trzy miejsca dają więc gwarancje kontroli każdej decyzji, np. o rozdziale pieniędzy czy zmian personalnych w spółkach. Obecny marszałek – mimo utraty stanowiska miał więc kontrolę nad tym, co dzieje się w samorządzie. Marszałek mógłby jedynie bez zgody innych członków zarządu dokonywać zmian personalnych w Urzędzie Marszałkowskim.

Jeśli w PiS będzie zgoda, te kwestie nie będą miały żadnego znaczenia. Jeżeli jednak spory wewnątrz PiS nie ustąpią albo będą się nasilać, rządzenie regionem będzie trudne, a wiele ważnych rozstrzygnięć może zostać zablokowanych. Trudno się jednak dziwić Witoldowi Kozłowskiemu, że chce mieć wpływ na dalsze rządy w Małopolsce, bo gdyby w zarządzie znalazł się tylko on i ktoś drugi z grupy Beaty Szydło, frakcja posła Ryszarda Terleckiego mająca 3 członków w zarządzie mogłaby sprawić, że dotychczasowy marszałek nie ma żadnego wpływu na podejmowane decyzje.

(AI GEG)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *