Fot. ilustracyjne pexels.com

Rzeczniczka MSWiA: znaleziono szczątki siedmiu dronów i pocisku niewiadomego pochodzenia

Według stanu z godz. 11.00 służby odnalazły szczątki siedmiu dronów i pocisku niewiadomego pochodzenia – poinformowała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Dodała, że oprócz uszkodzonego domu zanotowano także uszkodzony samochód osobowy.

W nocy z wtorku na środę w trakcie ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Premier Donald Tusk przekazał, że doszło do 19 przekroczeń. Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone.

- Reklama -

Odnosząc się do tej sytuacji, rzeczniczka MSWiA przekazała, że według stanu z godz. 11 służby odnalazły szczątki siedmiu dronów i szczątki pocisku niewiadomego pochodzenia.

Poinformowała, że szczątki dronów odnaleziono w miejscowościach: Cześniki, Czosnówka, Wyryki (dron i uszkodzony budynek), Krzywowierzba-Kolonia, Wohyń, Mniszków i Olesno. Szczątki pocisku odnaleziono w miejscowości Wyhalew.

Rzeczniczka MSWiA podkreśliła, że sytuacja się zmienia i mogą spłynąć kolejne informacje o następnych znaleziskach.

Rzecznik Dowództwa Operacyjnego ppłk Jacek Goryszewski podkreślił, że naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej w takiej skali to sytuacja bezprecedensowa dla Sił Zbrojnych RP i sojuszniczych.

– Do tej pory z takimi wyzwaniami się nie mierzyliśmy, ale mogę zapewnić, że dowódca operacyjny gen. Maciej Klisz użył wszystkich dostępnych sił i środków w jego podporządkowaniu, by zapewnić bezpieczeństwo naszej przestrzeni powietrznej, która jest również przestrzenią NATO – powiedział.

Jak zaznaczył, „wszystkie procedury i wypracowane schematy zadziałały w sposób prawidłowy”, wskazując m.in. na pracę koordynującego działania Centrum Operacji Powietrznych.

– To była naprawdę pracowita noc dla systemów radiolokacyjnych, systemów obrony przeciwlotniczej, par dyżurnych (samolotów bojowych – PAP). Zaangażowane było polskie i sojusznicze lotnictwo – powiedział, dziękując polskim i sojuszniczym żołnierzom za ich pracę.

- Reklama -

Podczas konferencji Gałecka odniosła się także do zarzutów mówiących o tym, że komunikaty RCB do obywateli zostały wysłane zbyt późno. Jak podkreśliła, wysyłanie komunikatów RCB czy SMS-ów do mieszkańców jest szczegółowo analizowane pod kątem takiej konieczności.

– Państwo w nocy czuwało. Czuwało wojsko, Ministerstwo Obrony Narodowej, MSWiA i wszystkie służby po to, żeby obywatele mogli spać – zapewniła.

W jej opinii wysłanie komunikatu RCB w porze nocnej lub bardzo wczesnym rankiem, kiedy nie było bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia obywateli Polski, spowodowałoby panikę.

– W sytuacji, kiedy drony, które mogły zagrażać bezpieczeństwu, zostały zneutralizowane, przed godziną siódmą została wydana dyspozycja puszczenia i poinformowania SMS-owo mieszkańców poprzez system RCB – dodała.

W trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej wykonującej uderzenia na obiekty na terytorium Ukrainy polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Uruchomiono procedury obronne. Polskie i sojusznicze systemy radiolokacyjne śledziły kilkanaście obiektów. W przypadku tych mogących stanowić zagrożenie dowódca operacyjny RSZ zdecydował o ich neutralizacji. Wojsko i służby poszukują szczątków maszyn.

Działania polskiego i sojuszniczego lotnictwa zakończyły się rano. W BBN odbyła się odprawa z udziałem prezydenta i premiera. Na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrał się rząd. Premier przedstawił informację w Sejmie. W ciągu 48 godzin zwołana ma być Rada Bezpieczeństwa Narodowego. (PAP)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *