– Sąd stwierdził, że zatrzymanie, które miało miejsce w tym dniu, miało charakter demonstracyjny, i stwierdził również, że doszło do braku równowagi w traktowaniu przedsiębiorców i innych osób, wychodzących przede wszystkim na ulice, demonstrujących. W związku z tym orzeczeniem pan Marcin Koza będzie domagał się odszkodowania od Skarbu Państwa – wyjaśniła pełnomocniczka Marcina Kozy, Anna Radajewska.
– Kolejne sprawy nasze to właśnie to – powrót do działania, powrót do pracy, powrót do tego, co daje nam konstytucja, a co zabrały bezprawne rozkazy i rozporządzenia, które – jak dobrze wiemy – są nielegalne – wyjaśnił właściciel klubu Face2Face w Rybniku. (x-news)
