Fot. FB/Łukasz Gibała

Walka z czasem. Łukaszowi Gibale może zabraknąć podpisów i wtedy nie stanie do wyborów na prezydenta Krakowa

Miejska komisja wyborcza nie zarejestrowała kandydatury Łukasza Gibały na prezydenta Krakowa z powodu niewystarczającej liczby ważnych podpisów. Odrzuciła 3200 z 5449 podpisów z powodu błędu na karcie – zabrakło słowa „Kraków”. Gibała ma niecałe trzy dni na zebranie brakujących podpisów.

Uchwałę ws. odmowy przyjęcia zgłoszenia kandydata na prezydenta miasta Krakowa dokonanego przez Komitet Wyborczy Wyborców Łukasza Gibały – Kraków dla Mieszkańców miejska komisja wyborcza opublikowała w poniedziałek.

- Reklama -

W uzasadnieniu komisja podała, że na sprawdzoną ogólną liczbę 5449 podpisów w toku weryfikacji stwierdzono 3836 nieprawidłowych oraz 1613 prawidłowych podpisów.

Renata Ropska ze sztabu wyborczego Łukasza Gibały powiedziała PAP, że wśród 3836 podpisów uznanych za nieważne przez komisję nieprawidłowość 3200 wynikała z braku słowa „Kraków” przy adresie mieszkańca składającego podpis.

Do rejestracji kandydatury przez komisję miejską potrzeba co najmniej 3 tys. prawidłowych podpisów. Oznacza to, że środowisko Gibały do czwartku musi zebrać jeszcze 1387 podpisów.

– Zapraszamy do składania podpisów do naszych biur. Jesteśmy również na ulicach – podkreśliła Ropska.

Radny miejski, przedsiębiorca, aktywista, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców trzykrotnie ubiegał się o fotel prezydenta Krakowa. W ostatnich wyborach w 2024 r., w II turze, przegrał różnicą ok. 2 proc. głosów z Aleksandrem Miszalskim (KO).

Po południu w poniedziałek Gibała poinformował w serwisie X, że komisja wyborcza odrzuci „sporą część” zebranych przez niego podpisów poparcia.

Jak wyjaśnił, powodem jest „zwykły ludzki błąd na karcie nie wydrukowano słowa »Kraków«” „i jeżeli osoba, która podpisywała się na liście, nie dopisała do swojego adresu tego słowa, Komisja odrzucała taki podpis”.

- Reklama -

Zdaniem Gibały, nie byłoby problemu z odrzuceniem prawdziwych podpisów, gdyby możliwe było zbieranie ich przez mObywatela.

„Dopóki jednak nie uda się nam zmienić przepisów, które są absurdalne (do sprawdzenia list wyborców wystarcza przecież PESEL), musimy się tym przepisom podporządkować” – napisał, deklarujący walkę o fotel prezydenta radny miejski, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców.

Zwrócił się też do wszystkich, którzy poparli jego kandydaturę, podpisując się już na kartach, i nie są pewni, czy dopisali słowo „Kraków” przy adresie, aby uczynili to ponownie.

„Mamy szanse na to, żeby nasze miasto – o którym dobrze wiemy, jak się nazywa – zmienić na lepsze. Nie zmarnujmy tej szansy” – podsumował.

Komitety wyborcze zamierzające wystawić swoich kandydatów w wyborach na prezydenta Krakowa na złożenie w miejskiej komisji wyborczej minimum 3 tys. podpisów poparcia od mieszkańców mają czas do 3 września, do godz. 16.

Przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa odbędą się 27 września br. Walkę o fotel prezydenta Krakowa zapowiedzieli m.in.: Marian Banaś (były prezes Najwyższej Izby Kontroli), Bartosz Bocheńczak (Konfederacja), Michał Drewnicki (PiS), Łukasz Gibała (komitet Kraków dla Mieszkańców), Daria Gosek-Popiołek (Lewica), Jan Hoffman (jeden z inicjatorów majowego referendum), Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (Partia Razem), Monika Piątkowska (komitet Ponad Podziałami, poparcie KO i PSL), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska), Marianna Schreiber (celebrytka), Łukasz Wantuch (były radny Krakowa).

Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta Krakowa, funkcję tę – do czasu wyborów nowego prezydenta – pełni dotychczasowy zastępca Miszalskiego Stanisław Kracik.(PAP)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *