Korespondencja z Wiednia. Śladami hrabiego Ossolińskiego

Ilustrowany Kurier Codzienny
9 Min. Czytania

Rok 2026 podjętą jednogłośnie przez posłów Sejmu RP Uchwałą z dnia 26 września 2025 r. został ogłoszony rokiem Józefa Maksymiliana hr. Ossolińskiego. Wybór osoby uhonorowanej tym zaszczytem potwierdza ważne miejsce twórców kultury w naszym życiu politycznym, a zarazem podkreśla znaczenie znakomitego naukowca, kolekcjonera i szczodrego darczyńcy dla naszego życia naukowego i kulturalnego. Dla ziemi krzeszowickiej, niegdyś zwanej hrabstwem tęczyńskim, zaszczytem jest, że hr. Ossoliński pisał się „z Tęczyna” i używał herbu Topór.

Czytelnik może odnieść mylne przekonanie, że o honory tu szło i miejsce na świeczniku. Przeciwnie – Ossoliński podporządkował swe pracowite życie sentencji: Non sibi sed posteris – „Nie sobie, lecz potomnym”. Korzystamy z jego spuścizny po dziś dzień.

Pamiętamy o stworzonej przez niego bibliotece – działającej we Lwowie, obecnie jako Biblioteka im. Stefanyka, oraz we Wrocławiu, jako Zakład im. Ossolińskich. Niemniej wiedza o jego dokonaniach i zasługach dla austriackiej nauki i kultury – także ważnych i znacznych – po części zapadła w niepamięć. Działalność Józefa Maksymiliana hr. Ossolińskiego w Wiedniu i w leżącym nieopodal stolicy Baden (kurort, w którym miał swój pałac) została przypomniana opracowaniami Evy Reutt Graf Ossoliński und Baden. Ein polnischer Gelehrter als Schloβherr, Rudolfa Maurera Schloβ Breiten – das alte Palas Ossolinski oraz Józefa Adama Kosińskiego Ludwig van Beethoven bei Josef  Maximilian Ossoliński in Baden, zamieszczonych w roczniku „Katalogblätter des Rollettmuseums Baden” Nr. 20 (Baden 2001). Eva Reutt pisze zarówno o pełnionej przez Ossolińskiego funkcji prefekta Nadwornej Biblioteki Cesarskiej, jak i jego działalności sięgającej daleko poza obowiązki zawodowe, jak choćby związkach z Beethovenem. Analizuje je także w odniesieniu do badań Zofii Lissy oraz Kazimierza Nowackiego. Na załączonych ilustracjach możemy zobaczyć (nieistniejący już) pałac Ossolińskiego w Wiedniu oraz badeński Braiten (Schloss Braiten), przebudowany, z mniejszym parkiem, ale za to z tablicą ufundowaną przez Elsę Petri i Evę Reutt. Serdecznie polecam tę bardzo ciekawą lekturę.

Obecnie Eva Reutt przedstawia w sieci piękne akwarele, które nazywa Wieczory Badeńskie – na pamiątkę Wieczorów badeńskich, czyli powieści o strachach i upiorach Józefa Maxymiliana Hrabi z Tęczyna Ossolińskiego, a także pracuje nad udostępnieniem szerokiej rzeszy czytelników niemiecko- i angielskojęzycznych tej uroczej książeczki. Wieczory… użyczyły także nazwy warsztatom malarskim prowadzonym przez p. Reutt.

Kolejnym krokiem przywracającym Ossolińskiego do świadomości zarówno austriackiej, jak i polskiej, były działania Krzysztofa Korbiela i Sławomira Iwanowskiego wokół miejsca pochówku wielkiego intelektualisty i kolekcjonera.

Opis pochówku pióra Henryka Bogdańskiego (cytuję za stroną TVP Wilno) świadczy o poważaniu i szacunku, jakim cieszył się u współczesnych:

„Jest zwyczajem w Wiedniu, że po odprawionej nabożeństwie składają trumnę nie na karawan, ale na czekający już wóz grabarza i odwożą ją prędko na cmentarz bez księdza i bez kogokolwiek z obecnych na nabożeństwie – my z zadziwieniem wiedeńczyków nie pozwolili na to; wóz musiał jechać powoli i wszystka młodzież polska szła za nim już zupełnie ciemnym wieczorem więcej niż pół mili na przeznaczone miejsce”. Tak więc Polonusi oszczędzili hr. Ossolińskiemu anonimowego pochówku bez należnego szacunku, który został zgodnie z ówcześnie panującymi przepisami przeprowadzony m.in. podczas pogrzebu wielkiego Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Grób Ossolińskiego nie przetrwał; część cmentarza, na którym się znajdował, została zrujnowana podczas walk 30/31 października roku 1848 i już nigdy jej nie odtworzono w pierwotnej formie. Jak pisze Eva Reutt, w 1878 zaczął się systematyczny demontaż cmentarza. Gdy w roku 2024 , w ramach przygotowań placu budowy, rozpoczęły się w tym miejscu prace archeologiczne – panowie redaktorzy ustalili przypuszczalne miejsce grobu, pobrali do urny ziemię i poprosili dr. Wolfa, zarządcę cmentarza Metzleinsdorf, o zgodę na umieszczenie pod murem tejże urny oraz zamieszczenie na murze tablicy upamiętniającej wielkiego Polaka. Po uzgodnieniu formalności zamówili u zaprzyjaźnionego kamieniarza – Stanisława Tepera -tablicę, którą wspólnie ufundowali. Uroczyste poświęcenie symbolicznego miejsca pochówku odbyło się 16 marca 2025 roku w obecności przedstawicieli polskiej dyplomacji, austriackich władz samorządowych, pracowników Ossolineum we Wrocławiu i lwowskiej Biblioteki im. Wasyla Stefanyka, a także Szkoły Polskiej w Wiedniu. Nie zabrakło również gości z Tenczynka, wśród nich regionalistki Anny Łukasik.

15 marca 2026 roku, tuż przed przypadającą na 17 marca dwusetną rocznicę śmierci, zebraliśmy się na wiedeńskim cmentarzu Matzleinsdorf, nad symbolicznym grobem wielkiego Polaka, aby oddać mu hołd i przypomnieć jego wielki dar i pracowite życie poświęcone polskiej literaturze, kulturze, sztuce.

Jak powiedziała pani konsul Ambasady RP w Wiedniu – Agnieszka Krawczyk: „są w historii takie postacie, których działalność przebiegała w cieniu ważnych wydarzeń – a jednak miała tak wielkie znaczenie, że przetrwała pokolenia. Józef Maksymilian Ossoliński był właśnie taką postacią. Był historykiem, kolekcjonerem, humanistą, politykiem, pełnił funkcję prefekta Biblioteki Dworskiej – dzisiejszej Austriackiej Biblioteki Narodowej. Moim zdaniem był również budowniczym mostów. Budował mosty między kulturami, narodami i – co być może najważniejsze – między przeszłością a przyszłością.… postawił na coś trwałego: na pamięć kulturową Europy… Kiedy dziś go wspominamy, oddajemy hołd nie tylko uczonemu XVIII i XIX wieku. Myślimy również o pewnej idei, tj. że dziedzictwo kulturowe należy chronić – nawet ponad granicami państwowymi”.

Pani dr Ilona Oleksiv, pracownik naukowy Działu Rękopisów i kierownik Działu Gromadzenia Zbiorów Lwowskiej Narodowej Naukowej Biblioteki Ukrainy im. Wasyla Stefanyka, pierwotnej siedziby Ossolineum, podkreśliła „wspólne pielęgnowanie dziedzictwa, które przekracza granice czasu i państw”. „Dziedzictwo Ossolińskiego łączy dziś Polskę i Ukrainę w opiece nad wspólnymi dobrami kultury… to najpiękniejszy hołd, jaki możemy złożyć fundatorowi”.

Przemówili także: przewodniczący Rady 10. Dzielnicy Wiednia Marcus Franz, który przypomniał zasługi grafa Ossolińskiego dla Austrii; dr Katharina Kaska, dyrektorka Zbioru Rękopisów i Starych Druków Austriackiej Biblioteki Narodowej, następczyni Ossolińskiego, oraz pastor dr Michael Wolf, proboszcz Ewangelickiej Parafii Christuskirche w Wiedniu i gospodarz cmentarza Matzleinsdorf; to dzięki jego zgodzie redaktorzy „Poloniki” – red. red. Sławomir Iwanowski i Krzysztof Korbiel mogli stworzyć miejsce pamięci. Także oni zabrali głos.

Na uroczystość przybyli również: Eva Fischer, kierowniczka Muzeum Dzielnicowego Favoriten; Ilona Szlitter-Wyzińska, wicedyrektorka Szkoły Polskiej im. Jana III Sobieskiego przy Ambasadzie RP w Wiedniu; Eva Reutt, autorka opisanej powyżej publikacji Graf Ossoliński… oraz znakomitych okolicznościowych plakatów, zaprezentowanych m.in. w Bibliotece we Lwowie, reprezentująca Muzeum Rolleta w Baden. Eva Reutt jest także autorką obrazu przedstawiającego rozmowę Ludviga van Beethovena z kompozytorem Franciszkiem Mireckim w pałacowym parku.

Mszę św. odprawił ks. Andrzej Stępień wraz z pięcioma innymi duchownymi, wśród których nie mogło zabraknąć pallotyna ks. Jerzego Tuska. Nabożeństwo uświetniła mezzosopranistka Barbara Ostafin, która wykonała Zdrowaś, o Maryja, łaskiś pełna jest – kompozycję Franciszka Mireckiego, pełniącego w Baden obowiązki sekretarza Józefa Maksymiliana hr. Ossolińskiego.

Ambasada RP w Wiedniu sfinansowała okolicznościowe foldery, które rozdano uczestnikom.

W kuluarach, przy poczęstunku, twórca tablicy Stanisław Tepper wręczył redaktorom „Poloniki” – Sławomirowi Iwanowskiemu i Krzysztofowi Korbielowi, którzy uroczystość przygotowali, pamiątkowe statuetki.

Mnogość oficjalnych gości, reprezentujących Najjaśniejszą RP, a także instytucje austriackie i, mimo trwającej wojny i związanych z tym problemami, bibliotekę lwowską – świadczy o randze wydarzenia. Docenili ją także licznie obecni reprezentanci Polonii. Rozmowy przy poczęstunku trwały jeszcze długo po uroczystości.

Wiedeńskie wydarzenie wpisało się w całoroczny ciąg imprez. Kolejne będą odbywać się m.in. we wrocławskim Ossolineum, w lwowskiej Bibliotece im. Stefanyka, a także, w czerwcu, w Wiedniu.

Dorota Strojnowska

Więcej zdjęć i informacji na stronie www.polonika.at
Fot. Anna Hofstätter, Krzysztof Korbiel, Maria Glonek

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *