Prawie dobę trwała akcja ratunkowa w Tatrach. Środki grzewcze dostarczano turystom za pomocą dronów

Ilustrowany Kurier Codzienny
1 Min. Czytania
Zakopane. – Staram się nie oceniać osób, które ratujemy, ale te były ekstremalnie nieprzygotowane, żeby być w takim miejscu, z takim wyposażeniem i umiejętnościami – w ten sposób Łukasz Migiel, ratownik TOPR, podsumował lekkomyślność turystów, którzy ubrani jak na spacer po Krupówkach wybrali się w okolicę Czerwonych Wierchów, gdzie zastał ich zmierzch.

Akcja ratunkowa trwała łącznie niemal dobę, ponieważ z uwagi na ciemność i śnieg oraz zagrożenia lawinowe ratownicy musieli zawrócić do centrali. Do turystów udało się dotrzeć i sprowadzić ich na dół dopiero nazajutrz. Nie zamarzli, bo za pomocą drona jeszcze wieczorem dostarczono im wyposażenie grzewcze.

 
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *