Kraków. Fuzji szpitali nie będzie? Zawieszone rozmowy

Ilustrowany Kurier Codzienny
4 Min. Czytania
Fot. narutowicz.krakow.pl

Władze Krakowa oraz Ministerstwo Obrony Narodowej zdecydowały o czasowym zawieszeniu rozmów na ten temat przyłączenia Szpitala Miejskiego im. Narutowicza do 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego i utworzenia na ich bazie Małopolskiego Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Plan tworzenia Małopolskiego Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB w oparciu o potencjał obydwu krakowskich placówek został przedstawiony przez władze Krakowa na sesji rady miasta w czerwcu. Spotkał się z dużymi wątpliwościami radnych; obawy zgłaszali też pracownicy miejskiej lecznicy zaniepokojeni o swoje miejsca pracy.

Pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik poinformował w czwartek, że władze miasta oraz MON postanowiły o czasowym zawieszeniu rozmów na ten temat. Nie zamyka to możliwości współpracy obu placówek medycznych w przyszłości.

– Od początku zależało nam na tym, aby Szpital im. Narutowicza mógł stać się częścią tego ważnego projektu. Niestety, równolegle do prowadzonych rozmów temat zaczął być wykorzystywany w bieżącej debacie politycznej. Trudno prowadzić spokojny dialog z pracownikami, gdy wokół przyszłości szpitala narastają emocje i pojawiają się polityczne interpretacje – przekazał Kracik.

Jak dodał, celem utworzenia Małopolskiego Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego w Krakowie jest budowa silnego ośrodka medycznego o znaczeniu regionalnym i krajowym, który będzie łączył wojskowe innowacje z cywilną ochroną zdrowia.

Idea współtworzenia Instytutu – zaznaczył Kracik – spotkała się z akceptacją pracowników miejskiego szpitala, jednak w toku negocjacji nie udało się wypracować porozumienia w zakresie oczekiwanych gwarancji zatrudnienia i warunków wynagradzania.

Zaznaczył, że decyzja o potencjalnym włączeniu szpitala Narutowicza do Instytutu będzie możliwa dopiero po uzyskaniu konsensusu z pracownikami obu szpitali, związkami zawodowymi, miejskimi radnymi i wszystkimi zainteresowanymi stronami.

MON i władze Krakowie podkreśliły, że decyzja o czasowym zawieszeniu rozmów nie zamyka możliwości współpracy w przyszłości. Do tego czasu obie strony będą działać na rzecz poprawy dostępności do opieki zdrowotnej dla mieszkańców miasta – zadeklarowano.

– Otrzymaliśmy deklarację, że po przygotowaniu nowych rozwiązań prawnych będzie możliwy powrót do rozmów o udziale Szpitala im. Narutowicza w tym przedsięwzięciu – zaznaczył Kracik.

Jak przekazano, z wojskowego z punktu widzenia resortu obrony narodowej na obecnym etapie bardziej efektywnym rozwiązaniem jest jednak realizacja przedsięwzięcia w formule opartej wyłącznie na potencjale wojskowej służby zdrowia, co pozwoli na sprawniejsze osiągnięcie zakładanych celów związanych z rozwojem zdolności medycznych na potrzeby Sił Zbrojnych RP oraz bezpieczeństwa państwa, a także zapewni większą przewidywalność procesu organizacyjnego.

Dyrektor szpitala wojskowego prof. Bartłomiej Guzik poinformował, że lecznica ma konkretne zadania, które musi zrealizować bez zbędnej zwłoki. – Dotyczą one zabezpieczenia medycznego na najwyższym możliwym poziomie zarówno dla żołnierzy, jak i pacjentów cywilnych – zaznaczył.

Kracik zapowiedział, że niezależnie od tej decyzji władze Krakowa będą kontynuować realizację programu naprawczego, który został przygotowany przez dyrekcję Szpitala Narutowicza.

Według przedstawionych w czerwcu danych łączna wartość zobowiązań placówki wynosi obecnie około 323 mln zł, a tylko w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy miasto przeznaczyło blisko 60 mln zł na wsparcie bieżącego funkcjonowania szpitala. Jednocześnie eksperci wskazują, że utrzymanie dotychczasowego modelu działania wymagałoby dalszego corocznego wsparcia na poziomie 20–30 mln zł. (PAP)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *