Bruk-Bet wykupił napastnika Puszczy Niepołomice, do niej przechodzi obrońca Górnika Zabrze

Grzegorz Skowron
Fot. Pixabay

Napastnik Kamil Zapolnik przechodzi z występującej w ekstraklasie Puszczy Niepołomice do pierwszoligowej Bruk-Bet Temaliki. Nowym piłkarzem Puszczy został Michał Siplak – słowacki obrońca, który w poprzednim sezonie ekstraklasy był zawodnikiem Górnika Zabrze.

- reklama -

Klub z Niecieczy wykupił Kamila Zapolnika wpłacając zapisaną w kontrakcie kwotę transferową. 31-letni piłkarz był kluczowym napastnikiem Puszczy w minionym sezonie, w którym beniaminek wywalczył 12. miejsce i utrzymał się w ekstraklasie. Zagrał w 29 meczach, w których zdobył pięć bramek i zaliczył pięć asyst. Trener Tomasz Tułacz w dużej mierze na nim opierał taktykę w ofensywie.

- REKLAMA -

Wcześniej z drużyną prowadzoną przez Tomasza Tułacza rozstało się pięciu piłkarzy. Bramkarz Oliwier Zych powrócił do Aston Villi po okresie wypożyczenia, a napastnik Jordan Majchrzak do Legii Warszawa. Kontraktów nie przedłużono z obrońcami – Tomaszem Wojcinowiczem i Michałem Kojem (przeszedł do Wieczystej Kraków) i napastnikiem Maciejem Firlejem.

- Advertisement -

Bruk-Bet w minionym sezonie zajął 14. miejsce w rozgrywkach 1. ligi, ale teraz drużyna prowadzona przez Marcina Brosza ma powalczyć o awans do ekstraklasy.

Michał Siplak, słowacki obrońca, w poprzednim sezonie ekstraklasy był zawodnikiem Górnika Zabrze. Teraz podpisał kontrakt z Puszczą Niepołomice ważny do 30 czerwca 2026 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

Dla 28-letniego Siplaka Puszcza jest trzecim polskim klubem. Zanim trafił do Górnika, przez 6 sezonów reprezentował barwy Cracovii. Jest pierwszym zawodnikiem pozyskanym przez „Żubry” przed rozpoczęciem nowego sezonu.

Puszcza dzisiaj poinformowała także o przedłużeniu o 2 lata kontraktu z pomocnikiem Michałem Walskim oraz oraz o tym, że umowa ze skrzydłowym Jakubem Bartoszem nie zostanie przedłużona.

Puszcza nowy sezon zainauguruje 19 lipca wyjazdowym meczem z mistrzem Polski Jagiellonią Białystok.

(PAP)

Share This Article
Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *